Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Dr Anna Kornelia Jędrzejewska: Chciałabym, żeby Muzeum Okręgowe było otwarte i bliskie [WYWIAD]

Dodano: 03.02.2025 | 12:32

Na zdjęciu: Dr Anna Kornelia Jędrzejewska kilka miesięcy temu rozpoczęła swoją kadencję jako dyrektor Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy.

Fot. B.Witkowski/UMB

Dr Anna Kornelia Jędrzejewska od kilku miesięcy sprawuje funkcję dyrektora Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy im. Leona Wyczółkowskiego. Zapytaliśmy ją o plany placówki na najbliższe lata: ekspozycję Skarbu Bydgoskiego, refektarz przy Gdańskiej 4, utworzenie Muzeum Historii Bydgoszczy czy plany wystawiennicze.

 

Błażej Bembnista: Rozpoczęła Pani kadencję latem 2024 roku. Te pierwsze miesiące przyniosły ważną decyzję dla Muzeum – jak powiedział wojewoda Michał Sztybel, przejęcie Skarbu Bydgoskiego na własność przez placówkę jest „mocnym sukcesem”. Dbacie o to, by wiedza bydgoszczan o znalezisku była coraz większa – niedawno przy Gdańskiej 4 odbyła się ciekawa prezentacja Roberta Grochowskiego – jego odkrywcy. Jakie są dalsze plany dotyczące tego wyjątkowego eksponatu?

Dr Anna Kornelia Jędrzejewska, dyrektor Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy: Przekazanie Skarbu Bydgoskiego na własność Muzeum Okręgowemu im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy było ważnym wydarzeniem nie tylko dla społeczności muzealnej, ale także całego miasta. Decyzja Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków uregulowała status znaleziska. Tym samym nasza instytucja może starać się o uzyskanie dodatkowych środków na projekty wystawiennicze, edukacyjne i badawcze związane z tą unikalną kolekcją monet i biżuterii. Skarb Bydgoski jest obecnie prezentowany w Europejskim Centrum Pieniądza (ECP) – oddziale muzeum na Wyspie Młyńskiej.


CZYTAJ WIĘCEJ: Skarb Bydgoski jest bydgoski. Muzeum Okręgowe stało się jego właścicielem [ZDJĘCIA]


Planujemy również rozpoczęcie prac nad nową wystawą stałą w ECP. Dzięki dotacji inwestycyjnej z budżetu miasta zostały zmodernizowane piwnice. W 2026 roku chcielibyśmy otworzyć w nich ekspozycję poświęconą historii bydgoskiej mennicy oraz wybitnej w niej w 1621 roku złotej studukatówce Zygmunta III Wazy – najsłynniejszej bydgoskiej monecie. Zależy nam na tym, by była to nowoczesna ekspozycja, z prezentacją numizmatów związanych z mennicą.

Dobrze by było, gdyby w tym gronie znalazła się też ta złota studukatówka. Gdyby miasto miało taki eksponat…

Naszym muzealnym marzeniem jest możliwość pozyskania studukatówki do zbiorów. Miejmy nadzieję, że w przyszłości będzie ono mogło się spełnić. Na pewno przyczyniłoby się to do wzrostu frekwencji i byłoby bardzo ciekawą atrakcją turystyczną. My, bydgoszczanie, mamy prawo do pamięci o tym, że ta moneta powstała w mieście nad Brdą. Nie jest to jedyny brakujący numizmat związany z mennicą koronną w Bydgoszczy. Stopniowo chcielibyśmy uzupełnić kolekcję. Współczesne środki wystawiennicze dają wprawdzie możliwość stworzenia interesującej prezentacji artefaktów w muzeum, nawet jeżeli ich fizycznie nie posiadamy, ale to kontakt z autentycznym zabytkiem dostarcza niezapomnianych emocji. Dodajmy, że szczęśliwie muzeum posiada też historyczne monety pochodzące ze znanej bydgoskiej mennicy.

W głównym budynku Muzeum przy Gdańskiej 4, w dawnym refektarzu, odkryto malowidła pochodzące z XVII wieku. Są one odrestaurowywane – od osób, które już widziały efekty prac, słyszałem, że robią spore wrażenie. Kiedy to miejsce zostanie udostępnione zwiedzającym?

Uroczyste otwarcie refektarza planujemy w tym roku. W pierwszej odsłonie wnętrza chcemy skupić uwagę naszych gości na malowidłach ściennych datowany na początek XVII wieku. Wernisaż będzie miał miejsce przed Europejską Nocą Muzeów, a szersze udostępnienie w jej trakcie. Przypomnijmy, że 18 maja przypada Międzynarodowy Dzień Muzeów. Jest to okazja, by zwrócić uwagę na działalność tych instytucji i gromadzone przez nie artefakty – stąd bogaty program wydarzeń. To właśnie wtedy planujemy udostępnienie prawdopodobnie najstarszej zachowanej jadalni w Bydgoszczy z unikalnym zespołem malowideł ściennych przedstawiających cykl pasyjny rozpoczynający się od Ostatniej Wieczerzy. Etapy i postępy prac pokazywane były w trakcie różnych wydarzeń.

Ostatnia Wieczerza w Bydgoszczy – to budzi skojarzenia z najwyższą sztuką i światowej sławy mediolańskim dziełem Leonarda Da Vinci.

Tak jest też określana potocznie – jako „Bydgoska Ostatnia Wieczerza”. Dlatego w pierwszej odsłonie chcemy zwrócić uwagę na malowidła, a w kolejnych latach w tym miejscu planujemy ekspozycje. Unikatowe wnętrze chcemy udostępnić jak najszerszemu gronu odwiedzających naszą instytucję. Będzie to na pewno ciekawa atrakcja. Przygotowujemy także wydarzenia związane z otwarciem refektarza. Najbliższe, organizowane w czerwcu, to ogólnopolska konferencja na temat życia w dawnych klasztorach żeńskich doby staropolskiej przygotowywana razem z UKW. Przypomnimy m.in. historię bydgoskich klarysek.

Skoro już wywołała Pani temat utworzenia Muzeum Historii Bydgoszczy – jest to Pani „obietnica wyborcza”, czyli aspekt programowy przedstawiony komisji, która wybrała Panią na dyrektora MOB. Po co tworzy Pani wraz z zespołem taki osobny dział poświęcony miastu?

Nazwa „Muzeum Okręgowe” nie jest dla wielu zwiedzających równoważna z tym, że zajmuje się ono historią miasta. Pomysły związane z utworzeniem nowej instytucji prezentującej dzieje miasta pojawiają się od kilku lat. A przecież już jest w Bydgoszczy takie miejsce. Zauważyliśmy, że nie wszyscy mają świadomość tego, że w zbiorach muzeum mamy liczne bydgostiana – muzealia związane z miastem i jego mieszkańcami. Nie potrzebujemy w tym zakresie w Bydgoszczy powołania nowej instytucji. Poprzez nazwę „Muzeum Historii Bydgoszczy” chcemy podkreślić – wraz z zespołem pracowników MOB – że marka naszego muzeum jest związana z profesjonalną opieką nad przedmiotami o wartości historycznej czy artystycznej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Bydgoskie muzeum świętuje sukces w konkursie na najlepszą książkę o tematyce regionalnej. „Ukoronowanie jubileuszu”

Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, powstałe w 1923 roku, jest największe i jako jedyne w naszym mieście jest wpisane do Państwowego Rejestru Muzeów pod numerem 101. To oznacza, że działamy zgodnie z obowiązującymi ustawami i rozporządzeniami w zakresie ochrony dziedzictwa materialnego. Wszystkie przedmioty, które do nas trafiają, są zawsze bardzo szczegółowo opracowywane, prowadzimy badania proweniencyjne, przeprowadzamy wywiady, podczas których ustalamy, do kogo należały. Ważne są także działania z zakresu konserwacji pozwalające przedłużyć, a niekiedy nadać nowe życie muzealiom. Podkreślić należy, że obowiązują nas standardy wyznaczone przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Stworzenie Muzeum Historii Bydgoszczy MOB jako oddziału Muzeum Okręgowego ma na celu zwrócić uwagę na potencjał i kompetencje naszej instytucji w kwestii zajmowania się historią Bydgoszczy. Dla nas określenie „muzeum” łączy się z odpowiedzialnością. Jesteśmy instytucją, którą tworzy zespół profesjonalistów, mającą zaplecze i przygotowanie do tego, by w sposób zawodowy opiekować się dziedzictwem materialnym oraz niematerialnym, gromadzić je, przechowywać, opracowywać i udostępniać kolejnym pokoleniom.

Wskazuje Pani na lokalizację Muzeum Historii Bydgoszczy w Spichrzach nad Brdą. To budynek z pewnymi ograniczeniami, pierwotnie przeznaczony do funkcji magazynowej. Obecnie istotne są kwestie dostępności, które z roku na rok będą miały coraz większe znaczenie. Czy tak istotna placówka nie mogłaby powstać w innej, nowoczesnej lokalizacji? Rozmawiałem z paroma osobami na ten temat i padały różne propozycje: Galeria Sztuki Nowoczesnej czy przejęcie budynku przy Gdańskiej 20 po wyprowadzce Akademii Muzycznej do nowego kampusu.

Nasze muzeum dotyka wiele wyzwań charakterystycznych dla muzealnictwa nie tylko w Polsce, np. braki w zakresie przestrzeni magazynowych, potrzeby związane z modernizacją infrastruktury czy pozyskiwaniem stałych środków finansowych na regularne poszerzanie działalności zbiorotwórczej. Mówi pan o nowoczesnej lokalizacji, ale wymienia budynki również o charakterze historycznym, mające swoje ograniczenia. Na marginesie dodajmy, że w Spichrzach na Brdą znajduje się m.in. winda i podnośnik.

Oczywiście – największe miasto województwa zasługuje na nowy i nowoczesny budynek muzealny. Częściowo te plany zrealizowano wraz z rozbudową Gmachu głównego na Gdańskiej 4, ale życie pokazało, że potrzeby są większe. Podejmujemy wraz z organizatorem starania mające na celu stworzenie takiej długofalowej perspektywy. Nie zapominajmy jednak o tym, że zabytkowe budynki są ważne dla historii miasta, a odwiedzanie ich wnętrz – a nie tylko oglądanie budowli z zewnątrz – to wyjątkowe doświadczenie oraz źródło wiedzy i emocji.

@metropoliabydgoska.pl Znaliście te ciekawostki? ???? #bydgoszcz #bydgoszczcity #metropoliabydgoska #metropoliabydgoskapl #bydgoszczanie #ciekawostkibydgoszcz #staryrynekwbydgoszczy ♬ original sound – ???????????????????????????????????????????? ????????

Lokalizacja Muzeum Historii Bydgoszczy w Spichrzach nad Brdą, ikonicznych dla Bydgoszczy, jest realna w bliższym czasie. W tym roku zaczynamy działania projektowe nad nową koncepcją wystawy i funkcjonowaniem budynku. Toczy się także dyskusja o możliwościach rozbudowy kompleksu o dwa kolejne budynki (być może już w nowoczesnym stylu) w miejscu historycznej lokalizacji. Chcielibyśmy zaproponować koncepcję ich zagospodarowania pod kątem działań muzealnych. Warto dodać, że pomimo wyzwań z zakresu adaptacji to właśnie Spichrze są symbolem naszego miasta, w którym od wielu dekad prezentowane są wystawy historyczne. Zespół budynków malowniczo usytuowanych nad Brdą tworzy – wraz z Barką „Lemara” MCK – charakterystyczny widok, jednoznacznie kojarzony z Bydgoszczą. Rozwój jest wpisany w działalność instytucji kultury. Dlatego działając z istniejącymi zasobami, warto mieć szersze perspektywy. Nasz zespół ma pomysły na rozbudowę muzeum.

Miasto w tym roku planuje konsultacje społeczne dot. Muzeum Historii Bydgoszczy. Czego Muzeum Okręgowe chciałoby się dowiedzieć od bydgoszczan?

Chcielibyśmy poznać jeszcze lepiej potrzeby zarówno naszych zwiedzających, jak i mieszkańców miasta, a także wyjść naprzeciw oczekiwaniom i poznać je na etapie planowania muzeum. Zapraszamy do rozmów.

Powróćmy do sztuki – proszę odsłonić rąbek tajemnicy odnośnie planowanych wystaw.

Bardzo zależy nam na tym, by pokazywać jak najczęściej nasze kolekcje. Przypomnijmy, że tworzy je ponad 150 tysięcy obiektów z różnych zakresów: archeologii, sztuki, historii, grafiki, numizmatyki, etnografii, fonografii, historii techniki i farmacji. To sprawia, że program wystawienniczy mu