Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycje w BydgoszczyProjekt społeczników na Park Centralny. „Nie niszczymy przyrody”
04.09.2026 | 11:05

Projekt społeczników na Park Centralny. „Nie niszczymy przyrody”

Zdjęcia: MODrzew

Społecznicy ze stowarzyszeń MODrzew i Bydgoski Ruch Miejski oraz mieszkańcy i naukowcy sprzeciwiający się budowie kąpieliska w Parku Centralnym zaproponowali własną wizję rewitalizacji parku. – Proponujemy rozwiązania, które odpowiadają nowoczesnemu myśleniu o mieście w dobie coraz częstszych okresów suszy oraz zmian klimatycznych, wymuszających na nas zachowanie jak największej ilości terenów mających właściwości naturalnej „gąbki” – takich jak właśnie Park Centralny – przekonują.

W Parku Centralnym ma powstać miejskie kąpielisko w postaci betonowej niecki. Jego realizację forsuje urząd miasta, przekonując że zostało zaprojektowane z poszanowaniem przyrody – choć jego realizacja będzie oznaczała m.in. wycinkę drzew. Nad kąpieliskiem planowana jest plaża trawiasta ze strefami rekreacyjnymi, elementami użytkowymi, takimi jak prysznice, przebieralnie, obiekty dla ratowników, elementy małej architektury, oświetlenie czy monitoring.

Społecznicy, którzy obawiają się zniszczenia Parku Centralnego i protestują przeciwko realizacji inwestycji, przedstawili wstępną koncepcję zagospodarowania terenu zielonego bez budowy miejsca do pływania. Została ona wypracowana w gronie zainteresowanych mieszkanek i mieszkańców, naukowców, Bydgoskiego Ruchu Miejskiego oraz Stowarzyszenia MODrzew – Monitoring Obywatelski Drzew. – Konkrety można dopracować w kolejnych krokach – przekonują.

Podstawowym założeniem jest brak ingerencji w przyrodę – pozostać ma łąka turzycowa, las łęgowy, siedliska ptaków i innych zwierząt (w tym ściśle chronionej poczwarówki zwężonej, której siedlisko odkryto na terenie parku). Społecznicy przekonują, że ich propozycja zamieni teren między Brdą a ulicami Wyszyńskiego i Toruńską w estetyczne miejsce promujące Bydgoszcz.

Nowy pomysł na Park Centralny. Społecznicy chcą uwolnić strumienie i stworzyć naturalny plac zabaw

Jak czytamy na stronie MODrzewia, Park Centralny znajduje się w miejscu naturalnego spływu wód z wyższych tarasów. – Przy nawalnych deszczach widać to gołym okiem. W tej chwili strumienie schowane są w rurach, nie spełniają swojej naturalnej funkcji regulowania opadów – chcemy uwolnić strumienie, które w słoneczny dzień będą cieszyć Bydgoszczan widokiem i szumem płynącej wody. Ich krajobraz urozmaicą też drewniane mostki i panele stanowiące swoiste siedziska – dzięki temu będzie można zanurzyć nogi i cieszyć się bliskością przyrody – przekonują społecznicy. Inspirację może stanowić Sopot.

 

 

Dokładne umiejscowienie strumieni w ich naturalnej lokalizacji musi jeszcze zostać zbadane. We wstępnej koncepcji umieściliśmy je w następujących miejscach – podkreślają. Wizualizacje znajdziecie poniżej.

Projekt społeczników na Park Centralny. „Nie niszczymy przyrody”

Zdaniem przeciwników budowy kąpieliska, w Parku Centralnym powinny znaleźć się drewniane podesty/przejścia, które ułożą się w malowniczy okręg (ładnie prezentujący się na zdjęciach i materiałach promocyjnych). – Każdy przejdzie tam suchą stopą, a przy okazji na trzech większych panelach edukacyjnych znajdzie tablice, z których dowie się o wartościach przyrodniczych parku: o właściwościach łąki turzycowej i lasu łęgowego oraz ich ogromnych wartości w mieście, o gatunkach ptaków, które można tam wypatrzyć (na tym panelu znajdzie się także lornetka do obserwacji ptaków), o dzikich zapylaczach i ich działaniu na rzecz człowieka (w pobliżu tego panelu znajdą się ule / domy dla zapylaczy) – opisuje MODrzew.

Na każdym takim panelu społecznicy proponują ławki, opcjonalnie przyozdobienie drewnianymi rzeźbami wykonanymi przez bydgoskich artystów, tak aby każdy zyskał indywidualny charakter i stanowił kolejną atrakcję turystyczną.

CZYTAJ TAKŻE: Nowe terminy końca prac nad deszczówką w Bydgoszczy. Opóźnienia przez gaz i stare sieci

Według społecznej wizji w Parku Centralnym miałby też powstać plac zabaw wykonany z naturalnych materiałów. – Ważnym elementem jest też sąsiedztwo publicznej toalety – dla wygody całych rodzin jest to konieczność. O problematyce publicznych toalet (a raczej ich braku) pisała Monika Pastuszko w swojej książce „Matka Polka sika w krzakach” – zaznacza MODrzew. Przy kortach tenisowych mieszkańcy widzą strefę ciszy z drewnianymi leżakami miejskimi (jak te przy nowej Akademii Muzycznej) i strefę kocykową, gdzie będzie można przyjść z książką, wsłuchać się w śpiew ptaków oraz szum uwolnionych strumieni.

Przy Brdzie powstałoby natomiast wejście dla bydgoskich morsów. – Od strony północnej parku istnieje miejsce, które już w obecnym kształcie zachęca do kontaktu z rzeką – ten fragment brzegu Brdy można powiększyć, stworzyć półkole, umieścić małe bojki separujące to oddzielenie od samej rzeki tak, aby w miesiącach zimowych można było tam bezpiecznie morsować – czytamy na stronie stowarzyszenia.

Zaproponowana przez nas formuła to unikalne połączenie tradycji, dziedzictwa i dorobku wielu pokoleń z nowoczesnym, świadomym podejściem do potrzeb mieszkańców i zieleni w silnie zurbanizowanym obszarze. To żywy całoroczny teatr natury. Bydgoszcz ma wspaniałe tradycje związane z zielenią miejską, jej projektowaniem i mądrym utrzymaniem. Charakterystyczne dla dawnych założeń było to, że zieleń odgrywała w nich rolę kluczową – tereny zielone były po prostu zielone, a nie wylewane betonem. Warto czerpać z dziedzictwa chociażby Mariana Güntzla (1882-1939), wieloletniego Dyrektora Ogrodów Miejskich w Bydgoszczy, którego rozwiązania tematyczne łączyły edukację z wypoczynkiem. Sięgnijmy do idei ogrodów jordanowskich, których rozwinięcie na szerszą skalę przerwał niestety wybuch II wojny światowej – podkreśla historyczka dr Aleksandra Jankowska.

Błażej Bembnista