Mirosław Kozłowicz i Rafał Grzegorzewski „Wszyscy są pozytywnie nastawieni do zrównoważenia transportu w mieście” [STUDIO METROPOLIA]
Dodano: 02.02.2018 | 15:14
Wywiad z wiceprezydentem Mirosławem Kozłowiczem i zastępcą dyrektora ZDMiKP Rafałem Grzegorzewskim o drogach i komunikacji.
Na zdjęciu: Rafał Grzegorzewski i Mirosław Kozłowicz
Fot. Błażej Bembnista
W dzisiejszym STUDIU METROPOLIA rozmowa z osobami odpowiedzialnymi za drogi i komunikację w Bydgoszczy – wiceprezydentem Mirosławem Kozłowiczem i zastępcą dyrektora do spraw transportu ZDMiKP Rafałem Grzegorzewskim. Spotkaliśmy się w ważnym momencie – niebawem zostaną ogłoszone zmiany w systemie zakupu biletów, rozpoczął się audyt przejść dla pieszych, a za kilka miesięcy ruszy przebudowa ulicy Kujawskiej. W wywiadzie poruszamy też stan zaawansowania realizacji infrastruktury rowerowej, kiedy zostanie wprowadzona komunikacja na Górny Taras Miedzynia oraz to, czy po przebudowie Starego Rynku zniknie z niego ruch samochodowy.
Błażej Bembnista: Panie Prezydencie, zadeklarował Pan we wrześniu 2017 roku, w programie „Gdańska 27” redaktora Remigiusza Jaskota z „Gazety Wyborczej”, że realizacja pakietu rowerowego z przystankiem wiedeńskim na ulicy Focha ruszy w listopadzie ubiegłego roku. Mamy luty i prac na Focha na razie nie widać. Kiedy możemy spodziewać się rozpoczęcia tej inwestycji?
Mirosław Kozłowicz: Równocześnie pojawił się dodatkowy postulat mówiący o nowym przejściu dla pieszych na wysokości ulicy Warmińskiego. To całe zadanie musi być zrealizowane w jednym czasie, równolegle przez dwa wydziały: inwestycji i inżynierii ruchu. W niedługim czasie otrzymamy rekomendacje i kalkulację kosztów dla tego przedsięwzięcia. W zależności od tych i innych czynników podejmiemy decyzję, kiedy ruszamy z tym projektem. Jestem za tym rozwiązaniem i chcę, aby się jak najszybciej za to zabrać.
Czy realizacja tego typu rozwiązań jest planowana też w innych rejonach miasta? Mam na myśli m. in. ulice Gdańską czy Nakielską.
MK: Na razie chcemy zbudować ten jeden przystanek. Zobaczymy, jak to funkcjonuje i określimy na jego podstawie przyszłe działania. Ulica Gdańska była stosunkowo niedawno wyremontowana – będziemy starali się określić, czy realizacja przystanku wiedeńskiego ma tam sens ekonomiczny w porównaniu do innych metod podnoszenia bezpieczeństwa obsługi pasażerów na przystankach. Poza tym, niektóre ulice są jeszcze na gwarancji po niedawnej przebudowie.
Skoro już mówimy o infrastrukturze – gorącym tematem jest infrastruktura rowerowa. Według mnie i wielu osób realizacja nowych dróg rowerowych idzie dość powoli. Miasto chwali się, że w zeszłym roku powstała infrastruktura na osiedlu Eskulapa, ale to jest inwestycja zapowiadana od wielu lat i związana z budową nowych ulic. Teraz zakończono przetarg na drogi wzdłuż ul. Grunwaldzkiej – po otwarciu ofert widzimy, że kwoty przewyższają zakładany budżet. Na realizacje zadania przy Łochowskiej i Wiatrakowej nie zgłasza się żaden chętny. Nasuwa się pytanie – co z pozostałymi pakietami? Co z ulicą Skłodowskiej-Curie, Śniadeckich?
MK: Inwestycje są opiniowane przez zespół do spraw polityki rowerowej. Analizujemy też kolejność ich realizacji. Ponadto, jak pan widzi, niestety ceny są wyższe niż zakładane w kosztorysach, albo po prostu nie zgłaszają się firmy na przetargi. Oferty dotyczące Grunwaldzkiej są sprawdzane – niewykluczone, że Zarząd Dróg jednak zarekomenduje, żeby to zrealizować. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że ceny na rynku budowlanym są teraz znacznie wyższe.
CZYTAJ WIĘCEJ: Znamy chętnych na wykonanie dróg dla rowerów wzdłuż ulicy Grunwaldzkiej
To może warto zwiększyć budżet na inwestycje, skoro jest to regularny problem?
MK: Jedno z drugim ma niewiele wspólnego, ponieważ wycena jest wykonywana na podstawie kosztorysu. Jeżeli ceny na poszczególne prace zwiększą się, zabezpieczenie środków będzie wyższe. Należy podjąć decyzję, czy pomimo wyższej ceny realizujemy inwestycje, ponieważ nie ma już szans na to, że kolejny przetarg wyłoni tańsze oferty.
Jeżeli chodzi o kolejność – mamy szereg inwestycji w mieście. Musimy patrzeć na wiele aspektów, również na organizację ruchu. Nie chcielibyśmy rozkopać wszystkich ulic, a i tak w najbliższych latach tak się stanie. Nie odkładamy tego – tak jak obiecywaliśmy, pieniądze są zagwarantowane w wieloletniej perspektywie finansowej i te pakiety będziemy sukcesywnie realizować. Poza tym, w pierwszej kolejności obecnie realizujemy projekty z dofinansowaniem unijnym.
Pytanie, w jakiej formie będzie realizowana infrastruktura przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie? Był bowiem spór o to, czy stworzyć tam pasy rowerowe czy jednak wydzieloną drogę.
MK: Ostatnie rekomendacje i decyzje są za tym, by realizować tam pasy. I taka będzie najprawdopodobniej ostateczna decyzja. Co do terminu – przy ustalaniu budżetu na rok 2019, kiedy poznamy etap zaawansowania inwestycji na ten rok, będziemy mogli przybliżyć termin realizacji infrastruktury w ciągu ulicy Skłodowskiej-Curie w kierunku dworca. To jest oś, która jest bardzo istotna dla ruchu w mieście.
A pozostałe plany? Miała powstać droga wzdłuż ulicy Fordońskiej z kładką na torami magistrali węglowej, planowano też wybudowanie ścieżki wzdłuż Trasy Uniwersyteckiej.
MK: Te inwestycje są w trakcie opracowywania albo koncepcji, albo projektów budowlanych. W tej chwili analizujemy alternatywny przebieg drogi wzdłuż ulicy Fordońskiej – szlak rowerowy wzdłuż bulwarów nad Brdą. Projektanci uwzględniają sugestie zespołu ds. polityki rowerowej. Staramy się, by infrastruktura rowerowa była jak najlepiej odseparowana od infrastruktury pieszej, co nie zawsze się udaje ze względu na różne uwarunkowania.
Skoro mowa o infrastrukturze pieszej – czas poruszyć gorący temat z ostatnich dni, czyli audyt przejść dla pieszych. Czy oznacza to, że ZDMiKP przekona się w końcu do doświetlenia przejść dla pieszych? Wcześniej bowiem dało się odnieść wrażenie, że takie rozwiązania są „fanaberią społeczników”.
MK: Na pewno nie popieram takich opinii, opinii i wydaje mi się że nie miały one miejsca również wśród załogi ZDMIKP. Niemniej, dzisiaj do oświetlenia przejść dla pieszych, wykorzystujemy oświetlenie uliczne.
Później jednak okazuje się, że przejścia są niewystarczająco oświetlone i jest na nich za ciemno.
MK: Dlatego właśnie jest m. in. ten audyt, ogłoszony na wniosek prezydenta Bruskiego. . Już wcześniej, na podstawie wniosków z Komisji Bezpieczeństwa i Porządku dla Miasta Bydgoszczy i Powiatu Bydgoskiego z 27 listopada 2017 ZDMiKP podjął działania związane ze wskazaniem przejść, które warto jest dodatkowo oświetlić. Należy przy tym wspomnieć, że wszystkie przejścia na terenie miasta są dzisiaj oznakowane zgodnie z obowiązującymi przepisami właściwego rozporządzenia, natomiast zawsze może być lepiej, zawsze można wdrożyć kolejne środki.
Sam się spotkałem z niebezpieczną sytuacją na przejściu przez ul. Ogińskiego, na wysokości Biblioteki UKW – kierowca na trzecim pasie nie robił sobie nic z tego, że jestem na przejściu i omal mnie nie potrącił. W 90% kierowcy są uprzejmi i chętnie ustępują pieszym na pasach, ale często dochodzi do sytuacji niebezpiecznych.
MK: Wszystkie przejścia dla pieszych są elementem stałej organizacji ruchu, które w zależności od kategorii drogi są opiniowane przez policję. To nie jest więc tak, że którekolwiek z przejść w Bydgoszczy jest zrealizowane wbrew przepisom. Większość wypadków wynika z niezauważenia pieszego na przejściu albo niedostosowania prędkości do warunków jazdy – bądź wprost przekroczenia prędkości. Nie jest mi znany przypadek, gdzie orzeczenie sądu wskazywałoby jednoznacznie na winę zarządcy drogi w zakresie organizacji ruchu.
Ile potrwa audyt i co za sobą przyniesie? Społeczny Rzecznik Pieszych zbiera już materiały dotyczące przejść.
MK: Decyzja o wykonaniu audytu zapadła w ciągu kilku ostatnich dni. Chcielibyśmy zrobić go jak najszybciej i jak najszybciej te działania zostaną wdrożone. Trudno mi jednoznacznie podać dokładną datę – by to zostało zrobione szczegółowo, potrzeba więcej czasu niż tydzień czy dwa tygodnie. Audyt ma ocenić, w jaki sposób poprawić bezpieczeństwo na przejściach dla pieszych. W pierwszym etapie ZDMIKP skupi się na podstawowym układzie komunikacyjnym miasta i obszarach, gdzie występują największe natężenia pojazdów i ruchu pieszego.
Przykładem niebezpiecznego przejścia jest to przy Zielonych Arkadach, gdzie pieszy musi pokonać cztery pasy ruchu. Dyskusja na jego temat trwa od dawna, w środę odbyła się ona na grupie Bydgoski Hydepark. Społecznik Daniel Kaszubowski proponuje, aby w tym miejscu zwęzić jezdnie, ale są też inne pomysły na poprawę bezpieczeństwa.
MK: Jezdnia na Wojska Polskiego zostanie przebudowana w ramach rozbudowy ulicy Kujawskiej – ten odcinek, o który mowa zostanie zwężony, a przejście przebudowane.
WIĘCEJ WYWIADÓW Z CYKLU STUDIO METROPOLIA ZNAJDZIESZ TUTAJ
Czy pan prezydent jest zadowolony z zimowego utrzymania ulic i chodników w mieście? Czy nie wymaga to poprawy, lepszej kontroli firm zewnętrznych zajmujących się tym? Były takie sytuacje, że śnieg na przystankach leżał przez kilka dni, potem topniał, przez co ryzyko poślizgnięcia się wzrastało. Tak było m. in. na uczęszczanym przystanku Przylesie w stronę Tatrzańskiego. Niektóre chodniki – jak ten po północnej stronie ulicy Twardzickiego czy po wschodniej stronie ulicy Spornej – nie jest odśnieżane od lat. Chcąc zainterweniować, mieszkaniec kieruje się do miejskiego zarządcy infrastruktury i oczekuje działań, gdyż nie wie, kto jest jego właścicielem.
MK: Ja dostawałem raporty w trakcie tych kilku dni, kiedy były intensywne opady. To jest tak, że jeśli na daną chwilę nie było coś dokończone, to służby pracowały w innym miejscu. Warto jednak pamiętać, że jest stworzony program odśnieżania, który określa kolejność, gdzie musimy to zrobić bez ingerencji zewnętrznej, a inne odśnieżane są w ramach interwencji. Priorytetowo traktujemy ciągi, gdzie porusza się komunikacja publiczna i podjazdy pod wzniesienia. Jednorazowe przypadki zaniedbań, jeśli one wystąpiły, należy przeanalizować i wyciągnąć wnioski, poinformować opinie publiczną, dlaczego tak się stało. Trzeba zadbać, by do takiej sytuacji nie doszło ponownie. Moim zdaniem nie można tego uogólniać, trzeba podchodzić indywidualnie do każdego odcinka drogi bądź chodnika. Na tle całego miasta są to promile, albo procenty, a trzeba się przyjrzeć temu, co jest głównym zadaniem akcji odśnieżania, czyli umożliwienie ruchu komunikacji miejskiej i tym, którzy jeżdżą komunikacją miejską, czyli tysięcy osób.
Przejdę do pytań stricte komunikacyjnych. Zacznę do kwestii uruchomienia linii autobusowych na Górnym Tarasie Miedzynia. Kiedy można liczyć na pojawienie się tam komunikacji miejskiej, o co od lat walczy Stowarzyszenie Miedzyń i Prądy?
MK: Jesteśmy na etapie bardzo szczegółowej analizy, zarówno dotyczących potencjalnych przebiegów, jak i też potencjalnych napełnień. Bierzemy pod uwagę obecną infrastrukturę, jak i ewentualne potrzeby jej rozbudowy.
Rafał Grzegorzewski: Wpłynął wniosek rady osiedla odnośnie przebiegu linii autobusowej ulicami Trentowskiego i Maciaszka. Jest też analizowanych kilka innych wariantów, m. in. poprowadzenie linii ulicą Wierzbową i Wiśniową – ten wariant nie jest jednak zasadny, gdyż obsługiwałby około 20% osiedla, a nawet mniej. Jeżeli komunikacja miałaby się tam pojawić, to





