Ruiny „ubogiego domu” w Koronowie mają zostać zabezpieczone. Jaka jest historia tego miejsca?
Dodano: 14.08.2024 | 12:06Na zdjęciu: Obiekt od wielu lat popada w coraz większą ruinę
Fot. IN
Tak zwany „ubogi dom” u podnóża parku Grabina w Koronowie od wielu lat popada w coraz większą ruinę. Miejsce to ma jednak bogatą przeszłość. Dlatego władze Gminy Koronowo chcą uratować obiekt i zabezpieczyć budynek.
Budynek usytuowany jest u podnóża parku Grabina – przy schodach prowadzących do Starego Dworu. Powszechnie mówi się na niego „ubogi dom”. Historia tego miejsca ma bogatą przeszłość, sięgającą jeszcze czasów cysterskich. – Była to budowla solidna, tartak z najwyższym w tych czasach (XVII wiek) murowanym kominem – pisał w jednym z wydań „Tematów Koronowskich” nie żyjący już Józef Szulc, regionalista, pasjonat i znawca lokalnej historii. – Do tartaku dobudowany był młyn, co tworzyło cały kompleks. Po opuszczeniu Cystersów w 1819 roku, Prusacy rozebrali komin i młyn. Na miejscu młyna pobudowano stajnię dla koni, ponieważ nowi rezydenci zakwaterowali tam szwadron ułanów.
Przytułek dla ubogich
Z kolei jak podaje Marek Romaniuk w opracowaniu „Koronowo w latach 1772-1920” zamieszczonym w Dziejach Koronowa, w 1905 roku lokalny magistrat wyszedł z inicjatywą utworzenia przytułku dla ubogich. Na cele domu ubogich zostały przekazane zabudowania będące niegdyś własnością kupca Lessera Aschera z Bydgoszczy, a użytkowane przez wiele lat jako koszary. – Po ich opuszczeniu przez wojsko w 1905 r. miasto odkupiło zabudowania za 8 tys. marek – pisze Marek Romaniuk. – Konieczne było przeprowadzenie prac remontowych i adaptacyjnych na planowane przeznaczenie budynku. Zasadnicze prace budowlane przeprowadziła firma Bastian & Schneider z Koronowa. Mieściło się tam 15 pokoi i 2 kuchnie. W budynku gospodarczym urządzono 2 chlewy. Wsparciem dla ubogich było oferowane wolne mieszkanie. Jako pierwszego opiekuna zakładu zatrudniono mistrza krawieckiego Emila Kinne, który prowadził przytułek do 1918 r. Po nim obowiązki przejął miejscowy żandarm, sierżant Seidel. Początkowo w przytułku zamieszkały 4 osoby, ale w 1918 r. ich liczba wzrosła do 15 osób – dodaje Marek Romaniuk.
Obiekt zaczął popadać w ruinę
Po II wojnie światowej znajdowały się tam mieszkania należące do gminy. Problemem okazało się osuwisko, które zaczęło nasuwać ziemię na ścianę budynku od strony parku. Mieszkańcy opuścili obiekt, a ten zaczął popadać w ruinę.
Budynek ma zostać zabezpieczony
Gmina obecnie nie planuje burzyć obiektu, ale go zabezpieczyć i zachować. Już jakiś czas temu informowano, że w planach jest częściowa rozbiórka i zabezpieczenie „domu ubogich”. Niedawno burmistrz Koronowa Patryk Mikołajewski przekazał nam, że uzyskano już niezbędne zgody. Teraz czas na fizyczne prace.
- Osadzeni z Zakładu Karnego w Koronowie biorą udział w kursach zawodowych. Ma to otworzyć możliwości powrotu na rynek pracy - 31 grudnia 2025
- Koncert świąteczny w Koronowie. Wystąpi Młodzieżowa Orkiestra Dęta - 31 grudnia 2025
- Co z budową „orlika” w Wierzchucinie Królewskim? Przetarg na sporządzenie dokumentacji unieważniony - 31 grudnia 2025

















