Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycje w BydgoszczyPrace MWiK na Wileńskiej budzą emocje. Co prezes spółki powiedział radnym
25.02.2026 | 13:47

Prace MWiK na Wileńskiej budzą emocje. Co prezes spółki powiedział radnym

Zdjęcia: Szymon Fiałkowski

Po rozpoczęciu robót przez MWiK pojawiły się zgłoszenia mieszkanek i mieszkańców kamienicy przy ul. Wileńskiej 6 – budynku o szczególnym znaczeniu historycznym, w którym mieszkał Marian Rejewski, a który niedawno przeszedł gruntowny remont. Na dzisiejszej sesji rady miasta prezes MWiK  Stanisław Drzewiecki.

Inwestycja na śródmiejskiej ulicy jest realizowana w ramach kolejnego etapu przebudowy i rozbudowy kanalizacji deszczowej. Zaczęła się od wycinek drzew, co wzburzyło wielu mieszkańców. – Została ona przeprowadzona wyłącznie w niezbędnym zakresie – usunięto cztery drzewa, ale pozostałe zostały nienaruszone – podkreśla Tomasz Okoński, rzecznik prasowy MWiK. W zamian pojawi się 20 nasadzeń zastępczych – ale na Glinkach.

Wileńska to szczególna ulica – to przy niej urodził się i mieszkał do 1923 roku legendarny Bydgoszczanin Marian Rejewski. Pierwsze lata spędził w kamienicy pod numerem 6. Po stu latach obecni mieszkańcy tego budynku zgłaszają, że w wyniku prac zleconych przez miejskie wodociągi pojawiły się pęknięcia. Interpelacje w tej sprawie złożyła radna Joanna Czerska-Thomas.

Od kilku tygodni w bezpośrednim sąsiedztwie, a obecnie także pod samym budynkiem, prowadzone są intensywne roboty budowlane związane z inwestycją kanalizacyjną. W ich następstwie w mieszkaniach pojawiają się liczne i postępujące pęknięcia ścian, obejmujące całe pomieszczenia, w tym pokoje dziecięce. Skala zniszczeń jest na tyle poważna, że część mieszkańców została zmuszona do przestawienia łóżek dzieci z obawy o ich bezpieczeństwo – napisała radna, która korespondowała z mieszkańcami.

Czerska-Thomas w swoim piśmie napisała, że sprawa była zgłaszana przez zarządcę wspólnoty mieszkaniowej m.in. do Powiatowego i Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, Miejskiego Wydziału Zarządzania Kryzysowego, Urzędu Miasta Bydgoszczy oraz MWiK. – Pomimo tych interwencji roboty są kontynuowane, a mieszkańcy codziennie obserwują nowe spękania oraz odczuwają silne drgania w całym budynku. Z informacji przekazanych przez mieszkańców wynika, że kierownik budowy firmy Meliorex potwierdził w jednym z mieszkań, że pęknięcia są skutkiem prowadzonych robót, jednocześnie mieszkańcy nie zostali jasno poinformowani o ewentualnym wstrzymaniu najcięższych prac, a także zapowiedziano realizację kolejnego etapu robót bezpośrednio pod kamienicą, co budzi ogromny niepokój – choć zapewniono, że budynek „nie zagraża życiu”, nikt nie zagwarantował bezpieczeństwa mieszkańcom, w tym dzieciom, ani nie wykluczył dalszych uszkodzeń – czytamy w jej interpelacji.

CZYTAJ TAKŻE: Nowe bloki BTBS w Bydgoszczy. 110 mieszkań na społeczny wynajem

Temat inwestycji na Wileńskiej pojawił się na dzisiejszej (25 lutego) sesji rady miasta. Stanowisko Miejskich Wodociągów i Kanalizacji przedstawił ich prezes Stanisław Drzewiecki. Na wstępie podkreślił, że zadanie jest realizowane przy braku sprzeciwu. – Obejmuje ono budowę kanałów deszczowych, kanału sanitarnego i przebudowę kolidujących sieci. Wykonawca jest zobowiązany do realizacji budowy w sposób bezpieczny, niepowodujący szkód w położonych w pobliżu nieruchomościach – tłumaczył.

Do tej pory na Wileńskiej wykonano tymczasową organizację ruchu i prace przygotowawcze. – Właściwe roboty rozpoczęto od Placu Piastowskiego – poinformował prezes MWiK. Już 22 grudnia do spółki wpłynął wniosek o wstrzymanie robót z uwagi na brak możliwości dojazdu – MWiK odpowiedział na nie 2 stycznia, pismo wysłane pocztą nie zostało odebrane przez adresata, czyli wspólnotę Wileńska 10. Podobny wniosek skierowała wspólnota Wileńska 6.

Drzewiecki podkreślił, że PINB trzykrotnie prowadził oględziny w kamienicy. Stwierdzono, że prace są w oparciu o złożone zgłoszenie. Nie stwierdzono nieprawidłowości i nie wstrzymano robót. – Nie toczą się one przy Wileńskiej 6 – argumentował.

– Rysy na elewacji kamienicy pojawiły się wcześniej

– stwierdził Drzewiecki, pokazując zdjęcia budynku z 2025 i 2026, a także z 2023 roku. – Na tym odcinku nie prowadziliśmy żadnych robót. Trudno mówić o związku mikrorys na budynku czy w środku z budową. Nie ma podstaw do oceny, że stan budynku wiąże się z pracami. Mamy do czynienia z rysami takimi, jakie są na wielu budynkach. Nie stwierdziliśmy pęknięć zagrażających użytkowaniu. Potwierdzeniem naszych ustaleń jest stanowisko PINB, którzy trzykrotnie wizytował budowę, także wnętrza budynków. Budowa jest nadzorowana przez naszych inspektorów. Dziwię się takiemu odbiorowi sprawy – bronił się prezes miejskich wodociągów.

W toku krótkiej dyskusji radny Wojciech Bielawa podkreślił, że cieszy go fakt, że Drzewiecki nie unikał publicznych tłumaczeń i pojawił się na sesji. – Z tego materiału wynika, że prace nie mają żadnego związku z uszkodzeniami. Ciężko mi podejrzewać mieszkańców, że rozdmuchali aferę, że coś jest nie tak. Jakaś zależność zachodzi – pytanie, czy mieszkańcy mają jakąś drogę, by dochodzić swoich praw? Czy zmieniliście państwo projekt czy technikę prac, by było mniej drgań? – dopytywał.

Głos zabrała też Czerska-Thomas: – Z tą sprawą zgłosili się do mnie mieszkańcy – podkreśliła. I cytowała korespondencję z mieszkańcami, którzy zaznaczają, że wykonawca zajmuje się sprawami o mniejszym znaczeniu. – My pokazujemy pęknięcie przy balkonie, spękania na sufitach – mówiła. Zdaniem mieszkańców, drgania przy temperaturze -10 są większe niż przy 0 stopni, a pracownicy Meliorexu „walili łyżką koparki o asfalt”. – Myślę, że zabrakło jednej rzeczy – komunikacji. Czy chcemy porozmawiać z mieszkańcami? Czy rzeczywiście nowy system wiercenia przy -18 nie wywołał nowych uszkodzeń? – dopytywała radna.

Dokumentacja koncentruje się na warunkach geologicznych. Zatrudniliśmy naszego najlepszego bydgoskiego geologa dr. Łukasza Kumora, by roboty były prowadzone w sposób właściwy. Zamontowano czujniki drgań i nie widzimy potrzeby zmiany technologii. Być może niepokój wywołały obserwacje z miejsc, gdzie wbijano grodzice i robiono szalunki. Tu będzie stosowana technologia klasyczna. Nie prowadzimy tam wierceń i nie będziemy umacniać ściany z wykorzystaniem grodzic, bez drgań – odniósł się Drzewiecki, który zaprosił mieszkańców do MWiK na spotkania, podczas których pracownicy mają szczegółowo wyjaśniać nieprawidłowości.