Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Zawisza w półfinale Pucharu Polski!

Dodano: 04.03.2026 | 20:22

Na zdjęciu: Zawisza w 1/2 finału Pucharu Polski!

Fot. Szymon Fiałkowski

Rzuty karne były potrzebne do wyłonienia zwycięzcy środowego meczu STS Pucharu Polski w Bydgoszczy.

Spotkania pucharowe od lat słyną z nieprzewidywalności – jednomeczowa formuła sprawia, że nawet drużyny z niższych lig potrafią wyeliminować teoretycznie znacznie mocniejszych rywali. Dobrym przykładem była edycja Pucharu Polski 2024/2025, gdy Miedź Legnica sensacyjnie wyeliminowała Raków Częstochowa, wygrywając po serii rzutów karnych. Takie scenariusze sprawiają, że pucharowe starcia są często uważnie analizowane nie tylko przez kibiców, ale również przez osoby śledzące oferty meczowe wystawiane przez polskich legalnych bukmacherów. Zresztą w przypadku meczu Zawiszy było podobnie – to Chojniczanka była wskazywana przez bukmacherów jako faworyt tego spotkania.

W pierwszej połowie trzeba było trochę zaczekać, aż mecz się rozkręci. Zawisza tworzył zagrożenie po dośrodkowaniach Michała Cywińskiego, po których uderzali między innymi obrońcy: Sebastian Golak i Mikołaj Staniak. W szeregach Chojniczanki próbował Dariusz Kamiński.

Przełomowa okazała się 30 minuta meczu. Wówczas Zawisza stworzył groźną sytuację, a z próby uderzenia wyszło idealne dogranie do Filipa Kozłowskiego. Ten stał przed bramką, nie był na spalonym i pozostało mu jedynie dostawić nogę, aby wyprowadzić niebiesko-czarnych na prowadzenie.

Jeszcze przed przerwą bydgoszczanie mogli podwyższyć na 2:0, ale główka Sebastiana Golaka była minimalnie niecelna, choć wielu kibiców widziało już piłkę w siatce. I tak po pierwszej połowie sympatycy Zawiszy mieli wieli powodów do radości.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Chojniczanka nie ruszyła do szalonego odrabiania strat i okazało się to… dobrą decyzją. Gdy w końcu goście przedostali się w pole karne w 65. minucie, odnalazł się tam niekryty Valerijs Sabala i doprowadził do remisu.

Ostatnie 30 minut regulaminowego czasu gry nie przyniosło wielkich emocji. Zawisza rzadko zagrażał bramce Chojniczanki. Godny odnotowania był tylko strzał z dystansu Sebastiana Raka, ale piłka minęła wówczas bramkę. Chojniczanka częściej niż przed przerwą przenosiła grę na połowę Zawiszy, ale Michał Oczkowski nie miał za dużo pracy. W doliczonym czasie gry zawiszanie byli blisko zdobycia decydującej bramki, ale Chojniczanka obroniła się i po chwili sędzia oznajmił, że będzie potrzebne dodatkowe 30 minut.

Dogrywka dostarczyła emocji. Najpierw blisko zdobycia bramki był Maciej Kona, który uderzył w poprzeczkę. Kilka minut później blisko gola była Chojniczanka. Najpierw jednak zablokowane zostało uderzenie Oleksiewicza, a po chwili niecelnie huknął Guilherme. Żaden z zespołów nie zdobył już jednak bramki i potrzebne były rzutu karne.

W pierwszych dwóch seriach zawodnicy wykonywali karne bezbłędnie. W trzeciej wysoko nad bramką strzelił Żywicki, a po chwili Kona wyprowadził Zawiszę na prowadzenie. W następnej serii nie pomylili się Bąkowicz i Bojas; w piątej trafił zarówno piłkarz Chojniczanki, jak i Sebastian Golak – wszystko stało się jasne! Zawisza w półfinale Pucharu Polski! Wielka przygoda trwa dalej!

Czytaj także: Zawisza w półfinale. Kiedy losowanie?

Trener Adrian Stawski po meczu:

@metropoliabydgoska.plTrener Adrian Stawski po meczu Zawiszy z Chojniczanką!♬ oryginalny dźwięk – MetropoliaBydgoska.PL

1/4 finału Pucharu Polski 

ZAWISZA BYDGOSZCZ – CHOJNICZANKA CHOJNICE 1:1 (karne 5:4)

bramki: Filip Kozłowski 30′ – Valerijs Sabala 65′

Zawisza: Oczkowski – Sławek (111′ Nowak), Golak, Staniak, Wszołek, Kona, Cywiński, Strzyżewski (77′ Bogusiewicz), Szramowski (80′ Szumilas), Rak (80′ Prałat), Kozłowski (106′ Bojas).

Chojniczanka: Primel – Diallo, Yukhymovych, Tkocz, Kamiński (57′ Eizenchart), Szczepanek, Guilherme (108′ Żywicki), Lemka (57′ Oleksiewicz), Bąkowicz, Firlej (57′ Kozina), Sabala

żółte kartki: Tkocz, Diallo, Eizenchart, Yukhymovych – Sławek

Widzów: 12 000

 

Sebastian Torzewski