Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Prezes ABRAMCZYK Polonii zdradził budżet. Rekordowa kwota

Dodano: 18.03.2026 | 18:03

Na zdjęciu: Jerzy Kanclerz przez ponad godzinę mówił radnym o sytuacji ABRAMCZYK Polonii i planach na sezon 2026.

Fot. Archiwum

Jerzy Kanclerz w rozmowie z radnymi miejskiej komisji sportu poruszył wiele istotnych kwestii, między innymi dotyczących budżetu klubu i pozyskiwania przez ABRAMCZYK Polonię sponsorów. Szczegóły finansowe, które omówił sternik Bydgoszczan mogą imponować. 

Jerzy Kanclerz w środę, 18 marca przyjechał po południu do ratusza. Na Jezuickiej wziął udział w posiedzeniu Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, gdzie cierpliwie mówił radnym o sezonie 2025 i o planach przygotowań do nadchodzących rozgrywek.

Sporo było mowy o przebudowie stadionu na Sportowej 2 (szerzej i więcej o tym napiszemy w odrębnym tekście), a także m.in. o tym, czy jest szansa, aby do Bydgoszczy w przyszłości wrócił cykl FIM Speedway Grand Prix (więcej o tym przeczytasz TUTAJ).

„Dążymy, aby PGE Ekstraliga w końcu była w Bydgoszczy”

Prezes i właściciel ABRAMCZYK Polonii podsumował sezon 2025. Jerzy Kanclerz krótko mówił o finałowej rywalizacji z Unią Leszno. Jak powiedział, w pierwszym meczu na Sportowej 2 wszystko szło zgodnie z planem, ale do dziesiątego biegu. – Trudno mi do dzisiaj powiedzieć, dlaczego stanęliśmy w miejscu, z wygranego meczu zremisowaliśmy 45:45, a na wyjeździe przegraliśmy 40:50 – powiedział i podsumował także barażowy dwumecz z gorzowską Stalą. – Liczyliśmy na wyższą wygraną u siebie. Gorzów miał trzech mocnych zawodników z Grand Prix i przed rewanżem, nasze szanse na papierze były mizerne, ale zrobiliśmy zgrupowanie i w zespole była mobilizacja – relacjonował radnym i powiedział, że w rewanżu w Gorzowie trzech zawodników w składzie bydgoskiej drużyny zrobiło w sumie raptem sześć punktów. Zdradził też, że np. Aleksandr Łoktajew przez blisko dwa miesiące po meczu nie pojawiał się w klubie. – Po dwóch miesiącach był w klubie, musiał przetrawić tę porażkę – dodał.

Mimo porażki w walce o PGE Ekstraligę, pozytywem w Bydgoszczy było to, że klub ma najlepszych juniorów w Polsce, dość wspomnieć, że w 2025 roku, młodzieżowcy ABRAMCZYK Polonii po raz trzeci w historii klubu sięgnęli po złoto w cyklu Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Kanclerz przypomniał, że funkcjonuje Akademia Czarnego Gryfa, a z młodymi adeptami sportu żużlowego pracuje Jacek Woźniak. – Na początku było 40 adeptów, teraz jest ich 10 – 11, którzy są szkoleni. BTŻ i Akademia Czarnego Gryfa to jest przyszłość – mówił prezes klubu ze Sportowej 2 i przypomniał, że każdy klub w lidze musi wytrenować i wyszkolić zawodników, którzy przystępować będą do egzaminu na licencje, gdyby tak nie było, to klub musiałby płacić słone kary finansowe.

Jednym z moich celów, gdy obejmowałem klub, było budowanie drużyny opartej na wychowankach i tutaj nie mam sobie nic do zarzucenia. Szymon Woźniak, Krzysztof Buczkowski czy młodzieżowcy to dzisiaj trzon drużyny

– powiedział dalej Kanclerz. Podkreślił, że w przypadku budowy składu na następny sezon, ciężko będzie kogokolwiek wyciągnąć z innej drużyny. – Dzisiaj, kluby z Torunia, Lublina czy Wrocławia są zabetonowane i ciężko kogokolwiek stamtąd wyciągnąć – zaznaczył.

Po sezonie 2025, w klubie zostali zawodnicy, ale zmienił się menedżer – Tomasza Bajerskiego zastąpił Dariusz Śledź, który w poprzednim sezonie sięgnął po brązowy medal w PGE Ekstralidze, prowadząc Betard Spartę Wrocław. Już wiadomo, że nowy szkoleniowiec bydgoskiej drużyny będzie przez całe rozgrywki 2026 mieszkał w Bydgoszczy.

Prezes i właściciel ABRAMCZYK Polonii częściowo zdradził taktykę na nadchodzące rozgrywki. Jak usłyszeliśmy, Wiktor Przyjemski ma być wpisywany do programu pod numer 8 i 16, co zwiększyć ma manewry taktyczne menedżera Śledzia, bo Przyjemski będzie mógł zastąpić każdego, wraz z seniorem. Przyjemski ma być zawodnikiem U-24, a ten sezon jest dla niego ostatnim w gronie młodzieżowców. Juniorem za to jeszcze przez trzy lata będzie Kacper Andrzejewski, z którym włodarz ABRAMCZYK Polonii wiąże spore nadzieje.

Jerzy Kanclerz zapowiedział, że przez pierwsze cztery – pięć kolejek nie odda nikogo do innego klubu. Niewykluczone za to, że tzw. kontraktem warszawskim z bydgoskim klubem zwiąże się Bartosz Nowak, który miał odejść do Unii Tarnów, ale klub z Małopolski ze względu na problemy finansowe, strukturalne i organizacyjne nie wystartuje do rozgrywek Krajowej Ligi Żużlowej.

Dążymy do tego, aby PGE Ekstraliga w końcu była w Bydgoszczy. Wszyscy zawodnicy zostali na sezon 2026, mamy obecnie jednego seniora za dużo, ale i na tę sytuację mamy pomysł i na obozie w Żninie rozmawiałem o tym z zawodnikami

– podkreślił. Kanclerz dodał, że oczekiwania względem zespołu są wielkie, ale rywale, jak np. Wilki Krosno (pierwszy rywal ABRAMCZYK Polonii na inaugurację sezonu – mecz 5 kwietnia o 19:00) czy Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski nie próżnowały i też mocno wzmocniły skład.

Budżet, sponsorzy i ile wpływa do klubu?

Prezes Kanclerz poruszył także w wypowiedzi dla radnych kwestie finansowe. Jest się czym chwalić. O wielu rzeczach z wiadomych względów nie może mówić, ale zdradził radnym, że w 2025 roku, budżet klubu wyniósł 12,5 mln zł netto, a w tym roku może on oscylować w okolicach 13 – 13,5 mln zł. To rekordowa kwota, biorąc pod uwagę prowadzenie przez niego ABRAMCZYK Polonii.

Pytanie o sponsorów zadał radny Bydgoskiej Prawicy Jędrzej Gralik, który chciał wiedzieć, jak długie są umowy sponsorskie z klubem i czy sponsor tytularny – rodzinna firma ABRAMCZYK – stawiał jakieś zagrożenie, że odejdzie z klubu w przypadku braku awansu do PGE Ekstraligi. Kanclerz podkreślił, że Team ABRAMCZYK jest głównym sponsorem i w nazwie klubu na sezon 2026, podobnie jak miało to miejsce w poprzednich latach. W kuluarach mówi się o tym, że może to być ostatni rok takiego wsparcia rodzinnej firmy w klub żużlowy. – Trudno mi o tym powiedzieć, rozmawiamy dość często o przyszłości – tajemniczo powiedział prezes i właściciel klubu ze Sportowej 2.

– W 2025 roku mieliśmy 92 sponsorów, aktualnie jest ich 74 – odpowiedział Kanclerz na pytanie radnego Gralika, dodając, że odpowiadający w ABRAMCZYK Polonii za kwestie marketingowe i sponsorskie Przemysław Kanclerz cały czas toczy negocjacje z innymi firmami i zabiega o to, aby i te podmioty zaangażowały się we wsparcie klubu.

Prezes rozpisał także warunki składające się na budżet klubu, a jest nimi pięć ogniw. Pierwsze ogniwo to samorząd miasta, które niezmiennie od siedmiu lat wspiera klub kwotą 2 milionów złotych. Sponsor tytularny daje tyle pieniędzy, ile uda się wynegocjować (tutaj nie zdradzane są kwoty, obwarowane to jest tajemnicą finansową).

Wiadomo jednak, że banery ABRAMCZYK Team są na całym stadionie, ale także na kevlarach zawodników czy odzieży. Czwartym ogniwem są wspomniani pozostali sponsorzy, a ostatnim – wpływy od stacji Canal+, która posiada prawa do transmisji. Kanclerz zdradził, że na dzisiaj pieniądze z telewizji to kwota 1,108 mln zł, która rozłożona jest na pięć transz. Jak usłyszeliśmy w trakcie posiedzenia, osiem klubów występujących w PGE Ekstralidze ma do podziału blisko 7 mln zł zarówno od telewizji, jak i od koncernu energetycznego.

W Bydgoszczy – co nie jest tajemnicą – największym ogniwem sponsorskim klubu są kibice. Jerzy Kanclerz zdradził radnym, że tylko w ubiegłym roku wpływy z zakupu karnetów i biletów wyniosły 4,8 mln zł, a klub wypracował w minionym roku zysk na poziomie 642 tysięcy złotych (dla porównania, w 2024 r., zysk wyniósł nieco ponad 0,5 mln zł).

Jak usłyszeliśmy, podczas zaplanowanego na przyszłą niedzielę (29 marca, 16:45), XXXVII Kryterium Asów Polskich Lig Żużlowych im. Mieczysława Połukarda, które połączone będzie z Memoriałem Zbigniewa Raniszewskiego, podobnie, jak w latach poprzednich na stadionie obecna ma być rodzina obu patronów niedzielnego turnieju, które rozpocznie sezon żużlowy 2026 na krajowych torach.

Prezes ABRAMCZYK Polonii zdradził budżet. Rekordowa kwota

Szymon Fiałkowski