Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Lider kujawsko-pomorskiej KO leczył syna bez kolejki? Tomasz Lenz odpowiada [AKTUALIZACJA]

Dodano: 07.04.2026 | 12:39

Na zdjęciu: Tomasz Lenz.

Fot. Szymon Fiałkowski/archiwum

Wirtualna Polska opisała tajemniczą wizytę lidera kujawsko-pomorskiej Koalicji Obywatelskiej i toruńskiego senatora Tomasza Lenza w szpitalu publicznym w Aleksandrowie Kujawskim. Syn polityka przeszedł tam – bez kolejki – zabieg. Senator oświadczył, że informacje WP są nieprawdziwe.

Jak opisuje Michał Janczura z Wirtualnej Polski, do zabiegu doszło w niedzielę, 15 marca. Wówczas Lenz miał przybyć do szpitala powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim z synem (portal nie ujawniał pokrewieństwa pacjenta, lecz w oświadczeniu senator podkreślił, że chodzi o jego małoletniego syna), lecz zamiast na izbę przyjęć udał się z nim do pokoju zabiegowego na oddziale chirurgii.

Po chwili do szpitala miał przyjechać Lotfi Mansour, lekarz i konsul honorowy republiki Tunezji w Polsce, współwłaściciel przychodni w Aleksandrowie Kujawskim, który niegdyś pracował w szpitalu powiatowym. Według informatorów WP, Mansour – podobnie jak Lenz członek Koalicji Obywatelskiej – również udał się do pokoju zabiegowego.


CZYTAJ TAKŻE: Bydgoscy kryminalni rozbili szajkę oszustów. Wyłudzili pieniądze metodą „na oficera CBŚP” i „na listonosza”


Z relacji świadków wynika, że na oddziale na Lenza i jego bliską osobę czekał już ordynator chirurgii. Kilkadziesiąt minut później na oddział wchodzą anestezjolog i pielęgniarka anestezjologiczna. Wnoszą dużą torbę. Zazwyczaj przenosi się w niej sprzęt potrzebny do znieczulania. Wszyscy kierują się do pokoju zabiegowego – pisze Janczura. Lenz z synem opuszczają placówkę tego samego dnia.

O zabiegu nie wiedział dyrektor szpitala Mariusz Trojanowski, również związany z KO. Dodajmy jednak, że krytykował on działania rządu w sprawie przyznawania placówkom medycznym dotacji z Krajowego Planu Odbudowy – dodatkowych milionów nie otrzymało tam m.in. Centrum Onkologii. Dyrektor wszczął jednak postępowanie wyjaśniające, gdyż lekarze wykonujący zabieg mieli wówczas dyżur. To jednak nie wszystko.

Nie ma pełnej dokumentacji medycznej, w tym zgody pacjenta na zabieg i znieczulenie oraz kwalifikacji do zabiegu przez uprawnionego lekarza. Szpital nie posiada też ewidencji zużytych leków anestezjologicznych – oświadczyła placówka w Aleksandrowie.

W trakcie wyjaśniania sprawy Janczura kontaktował się m.in. z Lenzem. Jak napisał, senator Lenz w rozmowie telefonicznej poprosił o przesłanie szczegółowych pytań mailem. Sugerował też, że „innym razem” dowiemy się czegoś na temat jego partyjnego kolegi Mariusza Trojanowskiego – dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim. Sprawą zajęła się Naczelna Izba Lekarska.

Kontrolę podjął też Narodowy Fundusz Zdrowia. – W związku z doniesieniami medialnymi na temat sytuacji w Powiatowym Szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim (dotyczy wykonania zabiegu osobie z rodziny senatora Tomasza Lenza) – Narodowy Fundusz Zdrowia podjął decyzję o natychmiastowym przeprowadzeniu kontroli w obszarze dostępności do świadczeń, która rozpoczęła się w dniu wczorajszym – 7 kwietnia 2026 roku. Niezależnie od rozpoczętej kontroli, dyrekcja Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ zwróciła się tego samego dnia do placówki z prośbą pilne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji – informuje Barbara Nawrocka, rzeczniczka KPOW NFZ w Bydgoszczy.

Tomasz Lenz: WP rozpowszechnia nieprawdziwe informacje

Po publikacji tekstu przez Wirtualną Polskę internauci i politycy szeroko komentowali zachowanie lidera kujawsko-pomorskiej KO. – Sprawa musi zostać wyjaśniona. Jeżeli naruszono przepisy czy procedury, to trzeba wyciągnąć konsekwencje – stwierdził partyjny kolega Lenza Borys Budka, pytany o komentarz do sprawy w programie „Tłit” Wirtualnej Polski. – Zabiegi bez kolejki to są dla krewnych i przyjaciół rządzących polityków, a dla reszty odległe terminy i groźba utraty zdrowia i życia – czytamy w poście posła Razem Macieja Koniecznego na portalu X.

Niesamowite – w biały dzień polityk przychodzi do szpitala, omija kolejki, ściąga lekarzy z oddziałów, gdzie powinni dyżurować, i nadzoruje, jak członek rodziny ma przeprowadzany zabieg. Aaaaa! Jego kumpel w tym czasie tarasuje podjazd karetek Maybachem i wchodzi do szpitala z reklamówką, po czym wychodzi już bez niej… Przeczytajcie to!! – napisał dziennikarz TVN24 Łukasz Frątczak.

Najgorsze, że anestezjolog wyszedł z intensywnej terapii. Prawo pozwala opuścić oddział tylko na wezwanie do reanimacji, jakby coś się stało w tym czasie, np. ekstubowałby się pacjent, to powstałby problem, kogo najpierw ratować i czy odejść od operacji (czego też robić nie wolno) – skomentował anestezjolog Damian Patecki.


@metropoliabydgoska.pl Kilka ciekawych pomysłów na zmiany w naszym mieście.🏙️ Co o nich myślicie? #metropoliabydgoskapl #bydgoszcz #bydgoszczanie #kujawskopomorskie ♬ oryginalny dźwięk – MetropoliaBydgoska.PL


Senator Lenz skierował dziś (7 kwietnia) oświadczenie w sprawie publikacji WP. Przytaczamy je poniżej.

W związku z nieprawdziwymi informacjami opublikowanymi przez Wirtualną Polskę oświadczam, że przedstawiony materiał nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzeń dotyczących świadczenia zdrowotnego udzielonego mojemu małoletniemu synowi.

Zabieg został wykonany w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych. Ze względu na charakter świadczenia oraz bezpieczeństwo dziecka nie było możliwe przeprowadzenie go w warunkach przychodni lekarza rodzinnego.

Nieprawdziwe są również twierdzenia o braku dokumentacji czy braku zgody na zabieg. Dokumentacja została sporządzona, a mój syn opuścił szpital tego samego dnia po godzinie 18:00, po zakończeniu koniecznej obserwacji i za zgodą lekarzy.

Szczególnie bulwersujące jest wykorzystywanie zdrowia małoletniego dziecka do budowania sensacyjnej narracji medialnej opartej na anonimowych relacjach i insynuacjach.

W przypadku dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji naruszających dobra osobiste moje oraz mojego małoletniego syna podejmę stosowne kroki prawne.

Czytaj cały tekst WP – kliknij tutaj

Błażej Bembnista