Astoria przed sezonem. Jeden sponsor zostaje, drugi kończy współpracę
Dodano: 30.07.2026 | 11:34Na zdjęciu: Po blisko siedmiu latach dobiegła końca współpraca sponsorska koszykarskiej Astorii z rodzinną firmą Abramczyk.
Fot. Archiwum
Dwie informacje z koszykarskiej Astorii – tym razem związane ze sponsorami. W nazwie klubu pozostaje koncern Enea, który nadal będzie w nazwie klubu. Po blisko siedmiu latach, dobiegła za to końca współpraca z rodzinną firmą Abramczyk.
Po awansie do Polskiej Ligi Koszykówki, bydgoski klub buduje nie tylko skład, ale także działa na sferze organizacyjnej. W czwartek, 30 lipca ogłoszono przedłużenie współpracy z marką Enea, która będzie sponsorem tytularnym beniaminka PLK przez kolejne dwa sezony. – To nie tylko kontynuacja wieloletniej współpracy, ale również potwierdzenie wspólnej wizji rozwoju – cieszą się przedstawiciele Asty, którzy nie ukrywają wdzięczności za zaufanie od Enei. Marka pozostała z klubem nawet wtedy, gdy ten grał w Pekao I Lidze.
– Powrót do Polskiej Ligi Koszykówki otwiera przed naszym klubem nowy etap – mówi prezes klubu Bartłomiej Dzedzej i cieszy się, że ten etap zaczynają z Eneą. – Dziękujemy za kolejne okazane nam zaufanie i wierzymy, że przed nami kolejne sezony pełne sportowych emocji i sukcesów. W sukcesy klubu wierzą także w Enei.
Astoria to marka, która na stałe wpisała się w sportową tożsamość Bydgoszczy, a nasza współpraca oparta na zaufania i wspólnych wartościach pozwala nam wspólnie patrzeć w przyszłość z optymizmem. Przed nami kolejne wyzwania i wierzymy, że wspólnie stworzymy jeszcze wiele powodów do radości dla kibiców
– podkreśla dyrektor departamentu marketingu w Enea S.A. Paweł Rydz.
Odchodzi drugi ze sponsorów tytularnych
Równolegle, bydgoski klub ogłosił, że po siedmiu latach z nazwy drużyny zniknie z kolei rodzinna firma Abramczyk, która była jednym ze sponsorów tytularnych Asty przez siedem sezonów. Podczas niedawnego spotkania z przedstawicielami firmy, prezes Bartłomiej Dzedzej podziękował za siedem lat wspólnej drogi. – Rozpoczęliśmy ten rozdział awansem i również awansem go zakończyliśmy. To piękna klamra, która pokazuje, jak wiele udało nam się wspólnie osiągnąć – podkreślił.
Dzedzej był też wdzięczny marce, że ta pozostała z klubem nawet w najtrudniejszych momentach. – Cała firma żyła koszykówką. Na każdym kroku czuliśmy wasze wsparcie, które dawało nam motywację do rozwoju i odwagę, by stawiać przed sobą coraz ambitniejsze cele – dodał szef koszykarskiego klubu z Bydgoszczy i zapewnił, że dla przedstawicieli rodzinnej firmy, drzwi Astorii zawsze będą otwarte.
Czesław Abramczyk był regularnym gościem na meczach koszykarzy Astorii zarówno w Grupa Moderator Arenie, ale i wtedy, gdy bydgoscy koszykarze rozgrywali pojedynki na wyjazdach. – Miałem przyjemność oglądać większość meczów – zarówno w Bydgoszczy, jak i na wyjazdach – i obserwować, jak zespół rozwija się dzięki ciężkiej pracy oraz wzajemnemu wsparciu – mówił, z kolei współwłaściciel i prezes rodzinnej firmy Abramczyk Marek Abramczyk dodawał: – Współpraca z Astorią to siedem lat wspólnej historii, prawdziwe sportowe emocje i relacje, które już dawno wykroczyły poza ramy zwykłej współpracy biznesowej. Razem świętowaliśmy awans do ekstraklasy, przeżywaliśmy trudny moment spadku, a po trzech sezonach ponownie mogliśmy cieszyć się z powrotu Astorii do koszykarskiej elity.
Asta z licencją na nowy sezon
Jednocześnie Polska Liga Koszykówki poinformowała, że wszystkie szesnaście drużyn, jakie w sezonie 2026/2027 występować będą w rozgrywkach PLK, otrzymało licencję do gry w elicie.












