Bydgoszcz
14C
Opady
82% wilgotność
Wiatr: 2km/h SW
H 15 • L 13
10C
Nd
14C
Pon
16C
Wt
16C
Sr
15C
Czw
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportEnea Astoria wygrywa po raz drugi z rzędu! [WIDEO]
astoria bydgoszcz, marcin nowakowski, lukasz frackiewicz - sf
24.01.2020 | 21:23

Enea Astoria wygrywa po raz drugi z rzędu! [WIDEO]

Na zdjęciu: Koszykarze Enea Astorii cieszyli się w piątek z drugiego zwycięstwa z rzędu.

Fot. Szymon Fiałkowski

Koszykarze Enea Astorii Bydgoszcz po bardzo solidnym występie pewnie pokonali Legię Warszawa. Najlepiej punktującym zawodnikiem spotkania był świetnie dysponowany zawodnik gości Kahlil Dukes, autor 26 punktów. W szeregach zwycięzców prym wiódł kapitan drużyny – Michał Chyliński (21 pkt).  

Piątkowe spotkanie pomiędzy sąsiadującymi ze sobą w ligowej tabeli drużynami Enea Astorii Bydgoszcz oraz Legii Warszawy miało odpowiedzieć na dwa zasadnicze pytania. Po pierwsze – czy ostatnie efektowne zwycięstwo bydgoszczan nad BM Slam Stalą Ostrów było tylko jednorazową zwyżką formy, czy ostatecznym zażegnaniem kryzysu i rozpoczęciem pogoni za czołową ósemką, która wcale nie odjechała tak daleko. Legioniści natomiast w czterech ostatnich spotkaniach odnieśli dwa zwycięstwa. Oba z nich były dość niespodziewane, bo podopieczni Tane Spaseva pokonali faworyzowane ekipy z Torunia i Lublina. Mecz z Astorią miał wyjaśnić, która twarz warszawian jest prawdziwa – czy ta z triumfów nad faworytami, czy może ta z dotkliwych porażek z Ostrowem i Włocławkiem.

Bydgoszczanie rozpoczęli spotkanie w tym samym, niskim zestawieniu z Matuszem Zębskim na pozycji numer cztery co w poprzednich kilku meczach. W wyjściowej piątce gości zabrakło Filipa Matczaka. Już na początku meczu kibice mogli zaobserwować dość niecodzienną sytuację. W związku z niedziałającym zegarem, w trakcie każdej akcji spiker meczu musiał co kilka sekund informować zawodników, ile zostało do końca danej akcji. Po jej zakończeniu podawano także aktualny wynik spotkania i czas pozostały do końca kwarty.

Pierwsza połowa premierowej odsłony meczu dość wyraźnie należała do gospodarzy, którzy w połowie kwarty objęli prowadzenie 16:8. Szczególnie wyróżniali się bydgoscy Amerykanie, którzy wzięli na siebie ciężar zdobywania punktów. Niestety dla Astorii szybko w problemy z faulami wpakował się A.J. Walton. Rozgrywający “Asty” został oddelegowany do krycia Michała Michalaka i już po niespełna trzech minutach trener Gronek zmuszony był do zmienienia swojej startowej “jedynki”.

Legia dobrze prezentowała się pod tablicami, jednakże ofensywne zbiórki Milana Milovanovicia nie przynosiły drużynie korzyści, ponieważ zarówno Serbowi, jak i całej drużynie brakowało spokoju w wykończeniu. Owego spokoju brakowało również macedońskiemu szkoleniowcowi gości, który bardzo agresywnie negował decyzję sędziów i w konsekwencji został ukarany przewinieniem technicznym. Ostatecznie po fantastycznym, niemal równym z syreną rajdzie Marcina Nowakowskiego gospodarze prowadzili 24:15

Początek drugiej odsłony meczu to kontynuacja świetnej gry koszykarzy w białych koszulkach. Szalał wprowadzony z ławki Łukasz Frąckiewicz. Popularny “Frącek” efektownym wsadem oraz dwiema pięknymi “czapami” sprawił, iż bydgoska publiczność zerwała się na równe nogi. Warszawski wózek starał się ciągnąć dobrze grający w ofensywie Kahlil Dukes oraz wspomniany wcześniej Milovanović, który toczył z Adamem Kempem bardzo interesujący bój pod obydwoma koszami.

Ostatnie kilka minut drugiej kwarty to już znacznie lepsza gra Legii. Astorii przydarzył się lekki przestój w ataku, co wykorzystali przyjezdni. Dziewięć punktów w samej końcówce pierwszej połowy zdobył pudłujący wcześniej na potęgę Michalak i do szatni legioniści zeszli ze stratą tylko pięciu punktów do swoich przeciwników.

Na początku trzeciej kwarty trener Gronek powrócił do swojego wyjściowego ustawienia. Świetnie prezentował się Kris Clyburn, który kilka razy efektownie zakończył akcję swojego zespołu.  Swoje robili także Kemp i Chyliński. Na każdy zryw “Asty” starali się jednak odpowiadać legioniści, którzy punktowali głównie dzięki dobrej grze duetu Dukes – Milovanović. Finałowe minuty przedostatniej odsłony spotkania przebiegły pod kontrolą miejscowych, którzy dzięki spokojnej, zespołowej grze wysforowali się na prowadzenie 72:58.

W ostatnim akcie meczu kibice zgromadzeni w hali Arena oraz przed telewizorami mogli oglądać prawdziwy festiwal rzutów za trzy. Swoją doskonale ułożoną dłoń pokazał dwukrotnie rezerwowy rzucający obrońca “Asty” – Michał Aleksandrowicz.

Goście grali szybko i uparcie czekali na chwilę dekoncentracji w szeregach swoich rywali. Upór opłacił się na tyle, że na dwie minuty przed końcem spotkania przegrywali tylko pięcioma punktami. Ostatecznie gospodarze przetrzymali swój drobny kryzys w końcówce i pewnie zwyciężyli 96:87.


ZOBACZ ZDJĘCIA: Enea Astoria – Legia 96:87


Enea Astoria po raz drugi z rzędu zagrała bardzo dojrzałe spotkanie. Żaden z zawodników nadmiernie się nie podpalał i grał dla drużyny. Najlepiej świadczy o tym aż 25 asyst. Dla porównania drużyna z Warszawy zanotowała zaledwie jedenaście otwierających podań. Świetną formę podtrzymuje kapitan drużyny Michał Chyliński, który swoją nieocenioną wartość udowodnił pod koniec czwartej kwarty, trafiając bardzo ważny rzut z daleka. Na słowa pochwały zasługuje również defensywa “Asty”, która po raz kolejny nie pozwoliła przeciwnikom na zbyt wiele.

Dzięki tej wygranej drużyna z grodu nad Brdą przesunęła się na jedenastą pozycję w ligowej tabeli i ma tylko jedno zwycięstwo mniej od zajmującego ósme miejsce Śląska Wrocław. Niestety dla kibiców z Warszawy, ich ulubieńcy ponownie pokazali, że nie do końca wiedzą jak ze sobą grać i trener Spasev oraz jego sztab czeka bardzo dużo pracy, by z indywidualności zlepić prawdziwy zespół.

Następny mecz bydgoszczanie rozegrają 2 lutego z Anwilem Włocławek. Spotkanie w Hali Mistrzów rozpocznie się o godzinie 14:00.

ENERGA BASKET LIGA – FAZA ZASADNICZA, SEZON 2019/2020 – 18 KOLEJKA – 24.01.2020 R.
ENEA ASTORIA BYDGOSZCZ – LEGIA WARSZAWA 96:87 (24:15, 19:23, 28:20, 25:29)

ENEA ASTORIA: Chyliński 22 (4×3, 5 zb.), Clyburn 15 (5 f.), Kemp 13 (8 zb.), Zębski 10 (2×3, 9 zb., 6 as.), Walton 9 (5 zb., 8 as.) – Marcin Nowakowski 8 (5 as.), Aleksandrowicz 8 (2×3), Frąckiewicz 6 (5 f.), Sina 3 (1×3), Michał Nowakowski 2, Szyttenholm.

LEGIA: Michalak 20 (2×3, 12 zb., 6 str.), Milovanović 16 (15 zb.), Kowalczyk 12 (2×3), Pinder 10 (1×3, 7 zb.), Konopatzki 1 – Dukes 28 (5×3), Nizioł, Nowerski, Linowski.

Sędziowali: Janusz Calik, Michał Kuzia, Tomasz Trybalski.
Komisarz Energa Basket Ligi: Patrycja Gulak-Lipka.
Widzów: 1.280.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści