Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Kąpielisko w Bydgoszczy tylko w Parku Centralnym? Coraz bliżej realizacji kontrowersyjnej inwestycji

Dodano: 12.03.2026 | 19:00

Na zdjęciu: Tak ma wyglądać na razie jedyne bydgoskie otwarte kąpielisko.

Fot. Urząd Miasta Bydgoszczy

Kąpielisko w Bydgoszczy coraz bliżej? Złożono wniosek o pozwolenie na budowę dla inwestycji, która ma powstać w Parku Centralnym, przy halach sportowych Grupa Moderator Arena i Immobile Łuczniczka. Inwestycja, której lokalizacja wzbudza kontrowersje, pochłonie 23 miliony złotych. 

Lokalizacja nowego kąpieliska nad Brdą w parku znajdującym się nieopodal Ronda Toruńskiego ma swoich przeciwników – bydgoscy społecznicy ze stowarzyszeń Bydgoski Ruch Miejski i MODrzew sprzeciwiają się ingerencji w drzewa i zieleń; jako kontrpropozycję przedstawiono pływający pomost. Ratusz nie wsłuchał się w głos strony społecznej i dążył do realizacji zadania: przetarg na projekt i budowę kąpieliska nad Brdą ogłoszono w lipcu 2024 roku. Rozstrzygnięto go pod koniec roku – wykonawcą jest bydgoska spółka Ebud-Przemysłówka.

Zdaniem prezydenta Rafała Bruskiego, kąpielisko w Bydgoszczy to „jedna z najbardziej oczekiwanych bydgoskich inwestycji”. – Zdobyliśmy na ten cel odpowiednie środki, teraz zlecamy projekt i budowę. Zakładam, że w okresie letnim to miejsce będzie cieszyć się tak dużym zainteresowaniem jak nasza olimpijska „Astoria”, która bije kolejne rekordy popularności – stwierdził prezydent.


NOWE LOKALE GASTRONOMICZNE W BYDGOSZCZY – ZOBACZ FILM

@metropoliabydgoska.pl 5 nowych punktów gastronomicznych, które zagościły w Bydgoszczy 🤩🍽️ Który z nich odwiedzisz jako pierwszy? 🧐 #metropoliabydgoskapl #bydgoszcz #bydgoszczanie #gastronomia ♬ The Look – Instrumental – Metronomy


Kąpielisko w Bydgoszczy będzie zbiornikiem przepływowym o powierzchni około 3000 mkw. wraz z kanałem doprowadzającym i odprowadzającym wodę z Brdy. Wokół sztucznego akwenu planowane są m.in. trawiasta plaża ze strefą rekreacyjną, zaplecze socjalno-gospodarcze, a także prysznice, przebieralnie, obiekty dla ratowników czy elementy małej architektury. Dojazd i dojście zapewni nowy układ komunikacyjny wraz z odwodnieniem. Dostępne ma też być WiFi. Obiekt ma być dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

Projekt kąpieliska miał być gotowy w rok od podpisania umowy – w ostatnich dniach złożono wniosek o pozwolenie na jego budowę. Po jego otrzymaniu wykonawca będzie mógł rozpocząć prace. Planowo mają one potrwać 2,5 roku. W tegorocznym budżecie miasta zapisano 15 milionów złotych na ten cel.

Kąpielisko w Bydgoszczy tylko w Parku Centralnym?

Jedyne kąpielisko w Bydgoszczy ma zatem funkcjonować na obszarze między Mostem Pomorskim a halami sportowymi. Należy jednak przypomnieć, że wraz z planami budowy zbiornika w Parku Centralnym Bydgoszczanie poznali jeszcze jedną koncepcję: miejsce wodnej rekreacji miało powstać też nad Balatonem. Z tego pomysłu zrezygnowano, tłumacząc się fatalną sytuacją finansową samorządów podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości. Prezydent Bruski w rozmowie z nami przed wyborami samorządowymi w 2024 roku podkreślał, że ma wątpliwości w sprawie pomysłu kąpieliska na Bartodziejach, ponieważ pojawił się opór społeczny. – Jeśli więc ten projekt miałby być kontynuowany, to po szczegółowej analizie, czy mieszkańcy tego chcą – mówił. Zapytaliśmy zatem o Park Centralny, skoro ta lokalizacja również jest krytykowana.

– Trochę żałuję, bo ten projekt został źle zaprezentowany. Albo inaczej – projektant rysował grubą kreską wszystko, co popadnie, a można to było zrobić lepiej. Dzisiaj ten projekt jest mocno poprawiony. Chodziło przede wszystkim o drzewa, żeby robić plażę, nie trzeba ich niszczyć. Plaża jest moim zdaniem piękniejsza i bardziej funkcjonalna, jak można się znaleźć trochę cienia pod drzewem. Ten projekt został więc bardzo mocno zrewidowany pod tym kątem, aby ingerencja była jak najmniejsza. I uważam, że to będzie jedna z większych atrakcji w Polsce, że w naturalnej wodzie z rzeki będzie można się darmowo kąpać na długości około 100-150 metrów. To będzie nas wyróżniać na tle innych miast – przekonywał prezydent.

W grudniu, przy okazji sesji budżetowej, politycy Bydgoskiej Prawicy powrócili natomiast do tematu aquaparku. Z licznych komentarzy w mediach społecznościowych wynika, że to wymarzona inwestycja dla wielu Bydgoszczan; podobny „szał” w okresie letnim wzbudza kwestia basenów otwartych. Wniosek radnych opozycji o przeznaczenie ćwierć miliona złotych z bydgoskiej kasy na stworzenie studium wykonalności centrum wodnej rozrywki przepadł, a Rafał Bruski zaznaczał, że inwestycja wygenerowałaby olbrzymie koszty, także po zakończeniu prac. Przytoczył też ceny za wstęp do aquaparku w Szczecinie.

CZYTAJ TAKŻE: Aquapark w Bydgoszczy. Plusy i minusy drogiej, ale wyczekiwanej przez część mieszkańców inwestycji

Wejście na dwie godziny kosztuje 60 złotych, ulgowy 50. Wstęp dwójki rodziców i dwójki dzieci to 220 złotych. Czy wielu stać na to, by co miesiąc czy dwa chodzić na tego typu atrakcje? – zaznaczył.

Nowe kąpielisko w Bydgoszczy – strefa otwarta Astorii? Projekt leży w szufladzie

Letnią namiastką aquaparku i jednocześnie pływalnią mogłaby być strefa otwarta przy Astorii. W 2017 roku ratusz po raz pierwszy zapowiedział przemianę dawnych basenów na nowoczesne miejsce do pływania z funkcjami rekreacyjnymi. Rok później poznaliśmy rezultaty konsultacji społecznych, a także szczegóły projektu.

Koncepcja zakładała, że między Królowej Jadwigi a Unii Lubelskiej powstałyby cztery strefy dla mieszkańców z 25-metrowym basenem dysponującym mobilnym zadaszeniem, krytym basenem dla dzieci, strefą gastronomiczną, placami zabaw, plażami i boiskami. Przetargi na stworzenie programu funkcjonalno-użytkowego były jednak unieważniane, a projekt odłożono na półkę.

Czy budowa kąpieliska między Brdą a ulicą Toruńską będzie zatem jedyną inwestycją w wodną rekreację? Strefa przy Astorii mogłaby być idealnym uzupełnieniem i sezonową namiastką aquaparku; obecnie tereny przy bulwarach wyglądają obskurnie i nie pasują do nowoczesnego basenu olimpijskiego. W miejscu basenów powstał dziki parking, który nie przynosi miastu ani chluby, ani dochodów.

Zadanie mogłoby być etapowane i uzupełniane o nowe atrakcje, by koszty były rozłożone na lata: zapewne byłyby większe niż zakładane trzy lata wcześniej 50 milionów. To i tak mniej, niż aquaparku – szacuje się, że na budowę podobnej atrakcji w Rzeszowie trafi ponad 260 milionów złotych; niemal identycznie prezentuje się kosztorys inwestycji w Lubinie. W strefie otwartej udałoby się także wyeksponować niszczejące od lat delfiny – rzeźbę, która jest symbolem Astorii.