Kolej dużych prędkości bez Bydgoszczy. Kreski Gawkowskiego i Sikorskiego na wodzie pisane
Dodano: 12.03.2026 | 11:39Na zdjęciu: Szybka kolej ominie Bydgoszcz.
Fot. Wikimedia Commons
Uzasadniony sceptycyzm okazał się słuszny. „Kreski” wicepremierów Krzysztofa Gawkowskiego i Radosława Sikorskiego – czyli „rekomendacje” dotyczące wytyczenia szybkiej kolei z Portu Polska (CPK) przez Bydgoszcz okazały się rzecz jasna „flamasterplanem” nie mającym żadnego znaczenia. Przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i spółki odpowiedzialnej za budowę wielkiego lotniska jasno podkreślają, że linia CMK-Północ będzie przebiegać na wschód od Bydgoszczy i Torunia przez Grudziądz.
21 stycznia wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie kartki z mapką linii kolejowych i następującym opisem.
– Trwa realizacja projektu Zintegrowana Sieć Kolejowa, realizowanego wspólnie przez spółkę CPK i PKP PLK na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury, który określi kierunki rozwoju sieci kolejowej po 2035 roku. Jego rezultatem będzie zatem m.in. określenie sposobu obsługi Bydgoszczy na poszczególnych relacjach. Oprócz poprawy połączenia w kierunku aglomeracji warszawskiej rozważane jest m.in. wzmocnienie korytarza Poznań – Bydgoszcz – Trójmiasto oraz lepsze powiązanie Bydgoszczy z województwem zachodniopomorskim: zarówno z regionem środkowo-pomorskim (Koszalin oraz Kołobrzeg), jak też w kierunku Szczecina. Zakłada się przekazanie rekomendacji wynikających z ZSK Pełnomocnikowi Rządu ds. CPK w terminie do końca I kwartału 2026 – czytamy na kartce.
Uwagę zwraca niebieska, gruba linia między Warszawą a Bydgoszczą. Dopisek brzmi: Połączenie Bydgoszcz – Toruń – Płock – CPK – Warszawa w ramach nowej linii CMK Północ. Poniżej 2 godzin: Bydgoszcz Główna – Warszawa Centralna; poniżej 100 minut: Bydgoszcz Główna – CPK.
Parafki przy mapie wykonali Sikorski oraz wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. – Dwóch wicepremierów zarekomendowało Ministrowi Infrastruktury Dariuszowi Klimczakowi, że szybka kolej z i do Portu Polska powinna sięgać przez Toruń do Bydgoszczy oraz silniej związać Szczecin z resztą Ojczyzny – zakomunikował minister spraw zagranicznych. Niektórzy (w tym oficjalna strona miasta) pochwalnie opisali działania polityków (nie zabrakło również wzmianki o tym, że oczekiwania wspierał wojewoda Michał Sztybel); pomysł – z uwagi na przeprowadzenie trasy przez Toruń – spotkał się z akceptacją marszałka Piotra Całbeckiego. – Razem dla Kujawsko-Pomorskiego! Dziękuję Panom Premierom za działania na rzecz naszego regionu! – cieszył się polityk z Grodu Kopernika.
Plany szybkiej kolej do CPK od zawsze omijały Bydgoszcz
Już rząd PiS i poprzednie władze spółki CPK lansowały przebieg linii kolei dużych prędkości w oddaleniu od największego miasta województwa kujawsko-pomorskiego. W ramach programu kolejowego chciały wybudować nową linię nr 5 na odcinku CPK – Płock – Grudziądz – Gdańsk czy linię 400 nr Nakło nad Notecią – Okonek, a także obiecywały modernizacje linii kolejowej nr 18 z Piły przez Bydgoszcz i Toruń do Kutna. To oznaczało, że główna „szprycha” do portu omijała trzy ważne miasta regionu położone wzdłuż 18, która wraz z przedłużeniem do Piły i Szczecina wydawała się naturalnym miejscem na szybką kolej. Kształt tej wizji prezentował ówczesny wiceprezes, a potem p.o. prezesa CPK Piotr Malepszak.

Po utracie władzy politycy PiS zaczęli krytykować pomysły związane z CPK, w tym Piotra Malepszaka – w 2023 roku objął on stanowisko wiceministra infrastruktury. Jednym z liderów ruchu „Tak dla CPK”, broniącego poprzedniego kształtu inwestycji został były sekretarz stanu w MI Marcin Horała. W 2024 roku pytaliśmy go o wspierany także przez niego pomysł linii 5 omijającej trzy największe miasta Kujaw i Pomorza? – Obecnie pociąg Gdańsk – Warszawa obsługiwany Pendolino jedzie 2,5 godziny. Gdyby główną linię wygiąć, by powstał przystanek w Bydgoszczy, to byłby to zerowy efekt ruchowy dla Trójmiasta – twierdził.
„Rekomendacje” wicepremierów związanych z Bydgoszczą nie wpłynęły na plany resortu infrastruktury i spółki CPK (wedle zapowiedzi premiera Donalda Tuska, inwestycja ma nazywać się Port Polska). Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” Krzysztof Śmietana w numerze z 9 marca (tekst na portalu ukazał się 8 marca) opisał, że prace nad docelową mapą sieci kolejowej są na finiszu. Po linii „igrek” (połączeniem Warszawy z Łodzią oraz Poznaniem i Wrocławiem) kolejną wielką inwestycją ma być tzw. Centralna Magistrala Kolejowa – Północ z Trójmiasta przez Grudziądz, Włocławek, Płock, Port Polska do stolicy.
@metropoliabydgoska.pl 5 nowych punktów gastronomicznych, które zagościły w Bydgoszczy 🤩🍽️ Który z nich odwiedzisz jako pierwszy? 🧐 #metropoliabydgoskapl #bydgoszcz #bydgoszczanie #gastronomia ♬ The Look – Instrumental – Metronomy
Obecnie trwa realizacja projektu Zintegrowana Sieć Kolejowa, realizowanego wspólnie przez spółkę CPK i PKP PLK na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury, który określi kierunki rozwoju sieci kolejowej po 2035 roku. Jego rezultatem będzie m.in. określenie sposób obsługi Bydgoszczy na poszczególnych relacjach. Jak przekazuje dziennikarz „DGP” prace nad ZSK dobiegają końca.
– Spółka Centralny Port Komunikacyjny pokaże w kwietniu mapę, na której znajdą się wszystkie inwestycje planowane do realizacji po 2035 гoku. Jak przyznaje wiceminister infrastruktury Maciej Lasek, potem będzie jeszcze analizowana kolejność realizacji poszczególnych odcinków. Jak się jednak dowiedział DGP, wiadomo już, że po szybkiej linii „igrek” z Warszawy do Wrocławia i Poznania, która ma powstać do 2035 roku, kolejną wielką inwestycją kolejową będzie linia CMK-Północ. – Taki scenariusz potwierdza nam odpowiedzialny za kolej wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak. Jej budowa zacznie się po 2030 roku. Na pierwszym etapie powstanie odcinek od lotniska do Płocka i Włocławka – zapowiada. Nowa trasa, tak jak „igrek”, ma być przystosowana do prędkości 350 km/h – informuje Śmietana.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Zawisza Bydgoszcz – Górnik Zabrze. Mamy pierwsze informacje o biletach i parkingach
„Dziennik” potwierdza, że „kreski” Gawkowskiego i Sikorskiego nie wpłynęły na plany resortu infrastruktury oraz spółek. Cytowany przez medium wiceprezes CPK Piotr Rachwalski wypowiedział się w podobnym tonie, co niespełna dwa lata temu Horała – odginanie linii CMK Północ w kierunku Bydgoszczy i Torunia nie ma sensu, gdyż czas przejazdu z Warszawy do Trójmiasta byłby wtedy zbliżony do czasu podróży istniejącą trasą przez Działdowo. Nie bez znaczenia byłby też wzrost kosztów inwestycji. Argumenty są – zwłaszcza w kontekście ogólnokrajowym – dość sensowne.
Rachwalski zaznacza, że zarówno Bydgoszcz, jak i Toruń zyska ją na tym przedsięwzięciu. – Z nowej linii będzie można zjechać w okolicach Włocławka i dalej do tych miast skierować się zmodernizowaną, istniejącą trasą. Podróż z Warszawy do Bydgoszczy skróci się z obecnych 2 godz. 50 min do niecałych 2 godz. – zapowiada wiceprezes. Poprzedni rząd i zarząd spółki zapowiadali jednak modernizacje obecnej LK18 łączącej Bydgoszcz, Solec, Toruń, Aleksandrów i Włocławek. W 2021 roku Marcin Horała mówił, że układ linii kolejowych wokół Bydgoszczy jest dobry i wymaga jedynie modernizacji, które przeprowadzi ich zarządca, czyli spółka PKP Polskie Linie Kolejowe. – Planowane przez nas inwestycje w linię nr 18 czy szprychę nr 5 i tak zapewnią Bydgoszczy i województwu znaczną liczbę połączeń – argumentował Horała. Czy obecny rząd podtrzyma te pomysły? Nadal nie znamy też losów inwestycji na linii Wrocław – Poznań – Bydgoszcz – Gdańsk, która miałaby być również przebudowana.
- Bydgoska prokuratura zajmie się sprawą Tomasza Lenza. Miał leczyć syna bez kolejki - 30 kwietnia 2026
- S10. Nowy termin końca prac na odcinku Emilianowo – Solec - 30 kwietnia 2026
- Droga do Akademii Muzycznej ma być gotowa w wakacje. Prace realizuje Strabag - 30 kwietnia 2026










