Bydgoszcz
0C
Niebo głównie zachmurzone
82% wilgotność
Wiatr: 6km/h E
H 0 • L 0
-4C
Czw
-4C
Pt
1C
Sob
3C
Nd
-2C
Pon
Metropolia BydgoskaBydgoszczMiastoMnóstwo pomysłów na ożywienie potencjału. Znamy plany menedżera Starego Miasta i Śródmiescia
menedżer starego miasta i śródmieścia bydgoszcz
12.09.2018 | 17:26

Mnóstwo pomysłów na ożywienie potencjału. Znamy plany menedżera Starego Miasta i Śródmiescia

Na zdjęciu: Menedżer Starego Miasta i Śródmieścia Maciej Bakalarczyk podczas dzisiejszej konferencji prasowej.

Fot. BB

Miesiąc po objęciu funkcji, menedżer Starego Miasta i Śródmieścia Maciej Bakalarczyk zaprezentował swoje pomysły na ożywienie tych rejonów miasta. Plany zakładają między innymi utworzenie tarasu widokowego na dachu czwartego kręgu Opery Nova i umiejscowienie barki w miejscu śluzy workowej. Co ważne, założenia przedstawione przez menedżera będą realizowane – na razie jednak część z nich jest na etapie wizji.

Ogłoszenie utworzenia nowego stanowiska, postulowanego od dłuższego czasu przez osoby związane ze Starym Miastem i Śródmieściem (m. in. przez Adama Bujnego z Muzeum Mydła i Historii Brudu), nastąpiło 1 sierpnia. Wtedy też, na wspólnej konferencji z prezydentem Rafałem Bruskim, Bakalarczyk zapowiedział, że we wrześniu przedstawi swoje pomysły na przemiany w centrum Bydgoszczy. Jak mówił, przed prezentacją musiał odbyć spotkania z urzędnikami, od których zależały dalsze losy jego inicjatyw. Dziś menedżer ujawnił swój plan działania – opiera się on na pięciu działach tematycznych.


CZYTAJ WIĘCEJ: Bydgoszcz ma menedżera Starego Miasta i Śródmieścia. „Traktuję swoją funkcję jako misję i służbę”


Handel

Zdaniem Bakalarczyka, lokale handlowo-usługowe na Starym Mieście i Śródmieściu nie wykorzystują w pełni swojego potencjału. Pomysłem na poprawę ich sytuacji (a co za tym idzie – ich zysków) ma być promowanie ich jako jednego obszaru, roboczego nazwanego Centrum Miasto. – To wirtualne centrum handlowe, którego potencjał bije na głowę pozostałe centra w mieście. To kilkaset sklepów, kilkudziesięciu fryzjerów, sto restauracji, jedna rzeka i dwie wyspy. Żadne centrum handlowe nie ma takiego potencjału – podkreślił Bakalarczyk. Projekt zakłada współpracę małych przedsiębiorców i pewną unifikację działań – czyli to, na czym opierają się galerie handlowe, posiadające spójną identyfikację wizualną czy akcję promocyjne.

W tym celu w mediach społecznościowych mają powstać profile o nazwie Centrum Miasto, przedstawiające ofertę poszczególnych lokali handlowych, usługowych i gastronomicznych. Kolejnym działaniem będzie wykorzystanie sytuacji związanej z zakazem handlu w niedziele. W przyszłym roku większe placówki handlowe będą otwarte jedynie przez 15 niedziel, co tworzy szansę dla mniejszych sklepów, zlokalizowanych w obrębie Starego Miasta i Śródmieścia.

Od kwietnia 2019 roku spróbujemy zaoferować mieszkańcom możliwość zrobienia zakupów. Projekt nazywa się 2 Niedziela – odbywałby się systematycznie w każdą drugą niedzielę miesiąca – zakomunikował menedżer. Bakalarczyk wskazuje, że inicjatywa ma przyciągnąć do sklepów (prowadzonych oczywiście tylko przez właścicieli) osoby, które korzystając z wolnego dnia odwiedzają Stare Miasto. Lokale mają być otwarte w godzinach od 11:00 do 16:00.

„2 niedziela” ma być szeroko promowana już od początku przyszłego roku. Podczas trwania akcji spacerowicze przemieszczający się po Starym Mieście mają otrzymywać ulotki, wzorowane na planach centrum handlowego – na nich mają znaleźć informacje o lokalach otwartych w niedzielę. Uzupełnieniem oferty handlowej mają być wydarzenia kulturalne, organizowane przez miasto jako forma dodatkowego „magnesu” dla bydgoszczan. Menedżer przekonuje, że ożywienie handlu przysłuży się właścicielom lokali gastronomicznych. – Gastronomia świetnie sobie radzi w weekendy, ale ludziom z tego biznesu powinno zależeć na tym, by mieć jeszcze więcej klientów. Bardzo chciałbym zaangażować w promocję handlu także gastronomię – zaznaczył, mówiąc o tym, że klienci restauracji i kawiarni będą otrzymywać ulotki informujące o sklepach otwartych w niedziele.

Bakalarczyk przedstawił też projekt „Witryna 2.0”, który ma pomóc handlowcom w poprawie swoich witryn – zarówno sklepowych, jak i internetowych. Dla tych, którzy nie są w ogóle obecni w sieci planowane są specjalne szkolenia, na których właściciele nauczą się obsługi fanpage na Facebooku. – Dzięki temu do stałych gości tych lokali spróbujemy dorzucić im 5-10 procent nowych klientów – mówił menedżer.

Przestrzeń

Dla menedżera Starego Miasta i Śródmieścia, a zarazem członka Społecznej Rady ds. Estetyki Miasta jakość przestrzeni publicznej jest tematem nadrzędnym. Bakalarczyk chce przekonać właścicieli lokali do wykorzystania specjalnie zaprojektowanych wzorów napisów i szyldów, które zastąpią nieestetyczne płachty z napisem „Promocja” czy „Wynajmę”. Tego typu wzory ogłoszeń mają być dostępne na stronie internetowej bądź w urzędzie miasta. To działanie być ważnym elementem spójności estetycznej Starego Miasta i Śródmieścia. – Widzimy to w centach handlowych – jeśli jakiś punkt jest zamknięty, to centrum dba o to, by witryna nie obniżała jakości przestrzeni – argumentuje swoją idee Bakalarczyk.


CZYTAJ WIĘCEJ: Społeczny Rzecznik Pieszych i przedsiębiorcy chcą Starego Rynku bez aut. „Bądźmy miastem europejskim”


Poprawie ma ulec też system informacji miejskiej. Bakalarczyk przytoczył przykład Rybiego Rynku i pasażerów tramwaju wodnego, którzy po wyjściu z niego nie mają do dyspozycji żadnej informacji o atrakcjach Starego Miasta czy chociażby wskazania lokalizacji toalety. Menedżer postuluje także wymianę słupków, na których umieszczone są znaki drogowe na takie, które będą pomalowane na kolor czarny, obowiązujący dla małej architektury w obrębie starówki. Plastyk miejski Marek Iwiński pracuje za to nad nowym wyglądem tablic z numerami i nazwami ulic – mają one nawiązywać do tych z przełomu XIX i XX wieku.

Ważnym elementem działań menedżera jest ulica Zaułek. Ten nieco zapominany trakt ma ożywić wymiana nawierzchni na centralnej części ulicy na taką, która będzie przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych, poprawa oświetlenia, nasadzenia bluszczu i stworzenie murali iluzorycznych. Remont Zaułka jest planowany w najbliższych miesiącach – ta inwestycja znajduje się już w planie budżetowym ZDMiKP. Nowe oświetlenie ma zyskać też Długa – przedsiębiorcy z tej ulicy skarżyli się na to, że po zmroku na ulicy jest zbyt ciemno.

Bakalarczyk poinformował też o tym, że na Starym Rynku, w pobliżu Biblioteki Miejskiej ma pojawić się drzewo, umieszczone w nawierzchni. ZDMiKP obiecał zadbać o dostosowanie do tego celu instalacji podziemnych, by nie kolidowały one z korzeniami. Drugie drzewo może zostać ulokowane w pobliżu stacji roweru miejskiego. Nowe nasadzenia mogą też pojawić się w rejonie ulicy Karmelickiej – Pomysł jednego ze społeczników – członka stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych – to aleja wiśniowa. Jej lokalizacja nie jest jeszcze wybrana, ale do pierwszej analizy, wraz z panią ogrodnik Bogną Rybacką, wzięliśmy ulicę Karmelicką. Być może jest tam biologiczna szansa na wprowadzenie takiej alei – mówił Bakalarczyk. Atutem tej lokalizacji jest widok na Farę, bliskość rzeki oraz zmiany, które zajdą w tym rejonie dzięki budowie czwartego kręgu Opery Nova.

Sztuka

Nowa inwestycja Opery była głównym tematem tego działu konferencji. Jak informowaliśmy, rada estetyki ma zająć się projektem czwartego kręgu, gdyż wizja autorstwa pracowni architektonicznej WAPA wzbudza wiele kontrowersji. Radzie i członkom innych gremiów będzie zależało na tym, by krąg był kręgiem. To jeszcze nie do końca jest spełnione – stwierdził Bakalarczyk. Menedżer chce jednak wykorzystać potencjał nowej inwestycji i dodać do niej spory atut, jakim ma być taras widokowy.

Taras byłby „prezentem dla bydgoszczan”. Bakalarczyk zachwalał widok, jaki roztacza się z lokalizacji przy operze. – To może być jeden z najpiękniejszych punktów widokowych. Jesteśmy w samym centrum, nad rzeką, przy moście, niedaleko katedry i Wyspy Młyńskiej. Taras mógłby też służyć samej operze jako miejsce koncertów plenerowych. – Opera „Skrzypek na dachu” na dachu opery, o zachodzie słońca to jest temat, który poszedłby poza Polskę. Czysto marketingowo byłaby to świetna sprawa – przekonywał, podając przykład promocyjnego wykorzystania punktu widokowego.

Menedżer Starego Miasta i Śródmieścia wspomniał też o hali targowej. W budynku przy ulicy Magdzińskiego po rewitalizacji będzie można korzystać z antresoli. Dzięki niej operator hali będzie mógł użytkować ją do różnych celów, także kulturalnych – na przykład pokazu filmów czy zrobienia koncertu.


PRZECZYTAJ: Hala targowa coraz bliżej remontu. Jakie będzie miała funkcje?


Menedżer chce też stworzyć warunki dla artystów, którzy grają na ulicy. Jak stwierdził Bakalarczyk, studenci bydgoskiej Akademii Muzycznej robią to poza miastem, gdyż wykonywanie utworów np. w Gdańsku czy Krakowie przynosi im więcej pieniędzy. Rozwiązaniem na ożywienie Starego Miasta poprzez sztukę uliczną ma być zaoferowanie muzykom lub plastykom stypendiów. Dla młodych wykonawców (np. po szkole średniej) byłaby to również okazja na otrzaskanie się z występami na żywo przed szerszą publicznością.

Historia

To jeden z ulubionych działów menedżera. Jak przyznał, chce on wykorzystać ogromny potencjał historyczny Bydgoszczy i przywrócić do życia pewne tradycje, które mogą być świetnym elementem promocji miasta. Jednym z aspektów historii, o którym wielu mieszkańców nie wie, są tradycje żeglugi śródlądowej. By to zmienić, w projekcie remontu Rybiego Rynku (którego rozpoczęcie planuje się w najbliższych miesiącach) ma znaleźć się odtworzenie dźwigu portowego oraz umieszczenie wizerunku pań sprzedających ryby z beczek.

Wciąż żywy jest też pomysł zakupu przez miasto barek. Jednostki pływające miałyby służyć celom promocyjnym i kulturalnym (na przykład jako pływająca scena), ale nie tylko. Bakalarczyk chce zmienić wizerunek śluzy workowej, która po rewitalizacji nie spełnia swojej funkcji – przestrzeń wypełniona piachem jest nazywana wprost „kuwetą”. W tym celu w śluzie miałaby znaleźć się barka, która pełniłaby funkcję lokalu gastronomicznego. – Są chętni na wynajem tego miejsca. Ta okolica bardzo się zmieni – mówił menedżer, wspominając o planach dewelopera AWZ na tereny po dawnej „Befanie” – pisaliśmy o tym jako pierwsi w marcu tego roku.

Promocja

Bakalarczyk chce promować Bydgoszcz poprzez historię. Pomysłem na nowy gadżet miejski ma być worek z monetami z czekolady, które będą opakowane w złotą folię. To oczywiste nawiązanie do odkrytego na początku roku Skarbu Bydgoskiego, jak i tradycji Mennicy Królewskiej. Wersją premium tego souveniru byłaby czekoladowa kopia 1:1 najdroższej monety w historii świata, czyli 100 dukatów Zygmunta III Wazy. – Takie gadżety nawiązują do historii, ale też budują prestiż miasta. Zawierałby on informacje o Mennicy Królewskiej czy dukatach Wazy. 

Wspomniana w dziale „Historia” barka motorowa ma służyć też „desantowi turystycznemu”, także na Toruń. Jak ma wyglądać akcja, która kojarzy się z działaniami wojskowymi? – Dopływamy do głównych obiektów turystycznych. Wystawiamy ofertę miasta, przekupujemy ludzi dukatami z czekolady na zasadzie wzajemności: muszą potem przybyć do Bydgoszczy – wyjaśnił menedżer. Poza Toruniem, taka barka mogłaby dopłynąć do Gdańska, Chełmna czy nawet Warszawy. Przeprowadzenie takiej akcji w północnej Polsce miałoby przynieść korzyści dla rozpoznawalności miasta, ale też zachęcić turystów i mieszkańców do odwiedzin grodu nad Brdą i Wisłą.

Jednym z elementów działań menedżera jest także przygotowanie do otwarcia dla zwiedzających wież bydgoskich kościołów. Szczególnie zależy mu na wieży katedry – ze względu na znajdujące się w niej dzwony Wołodyjowskiego, które posłużyłyby do stworzenia kolejnej legendy, promującej miasto oraz wieży kościoła św. Piotra i Pawła, z której rozciąga się widok na całe Śródmieście. Trwają też działania mające na celu udostępnienie wieży kościoła św. Andrzeja Boboli przy placu Kościeleckich.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Tak ma wyglądać teren po Torbydzie. Znamy plany spółki ARD [WIZUALIZACJE]


Bakalarczyk zaprezentował też pomysł wprowadzenia w tramwajach wodnych komunikatów głosowych, informujących o atrakcjach i obiektach znajdujących się nad Brdą. Z poprzedniej konferencji menedżera wiemy, że przykłada on też uwagę na promocję i dobry wizerunek Bydgoszczy w Internecie. Jak zapowiada, wydział promocji i informatyki ma zająć się poprawą zdjęć i informacji na Wikipedii, ponieważ niektóre z nich nie są aktualne. Pomysłem na promocje w sieci – głównie na portalach społecznościowych – jest postulowany przez redakcję MetropoliaBydgoska.PL pomysł stworzenia napisu „I love Bydgoszcz” wzorowanego na tych, znajdujących się w Amsterdamie czy Toronto. Napis może znaleźć na ulicy Tamka – w jej tle widać bowiem Farę, Operę i Wyspę Młyńską, czyli największe atuty miasta.

Menedżer Starego Miasta i Śródmieścia nie ogranicza się wyłącznie do działań inwestycyjnych. Chce też odbyć spotkania z młodzieżą ze szkół ponadpodstawowych, by poznać ich potrzeby oraz przyczyny opuszczania Bydgoszczy po ukończeniu liceum lub technikum. – Chciałbym na nich usłyszeć pomysły na miasto, jak oni je widzą i zaangażować ich w grupy robocze, w tworzenie nowego klimatu miasta – mówi Bakalarczyk.

Nowym/starym akcentem przyciągającym uwagę i zachęcającym do robienia zdjęć ma być kogut Twarowskiego. Rzeźba ptaka znajdowała się niegdyś na ulicy Mostowej. Nową lokalizacją koguta miałby być róg ulicy Batorego i Niedźwiedzia, przy siedzibie Bydgoskiego Centrum Informacji. – Przyciągałby on klientów, którzy wchodzili by do biura. W dodatku z tego miejsca widać Pana Twardowskiego. Możemy połączyć te atrakcje w jeden spójny projekt – argumentuje Bakalarczyk.

W dalszych planach menedżera jest między innymi wymiana nawierzchni na początkowym odcinku ulicy Gdańskiej czy ożywienie bulwarów nad Brdą. Zaprezentowane na konferencji inicjatywy są w trakcie realizacji, albo na etapie przygotowań. Na łamach MetropoliaBydgoska.PL będziemy obserwować i opisywać, jak zmienia się centrum miasta.

Powiązane treści