Bydgoszcz
0C
Niebo głównie zachmurzone
68% wilgotność
Wiatr: 6km/h E
H 0 • L 0
-4C
Czw
-4C
Pt
1C
Sob
3C
Nd
-2C
Pon
Metropolia BydgoskaNakłoNa sygnaleOkradziona kobieta wskoczyła złodziejowi do bagażnika. A potem zmusiła go do oddania pieniędzy
policja bydgoszcz
15.06.2018 | 11:15

Okradziona kobieta wskoczyła złodziejowi do bagażnika. A potem zmusiła go do oddania pieniędzy

Na zdjęciu: Policjanci ustalali tożsamość mężczyzny przez trzy dni.

Fot. archiwum

Kryminalni z Nakła zatrzymali 56-latka podejrzanego o kradzież gotówki z domu w jednej z podnakielskich wsi. Złodziej ze skradzioną gotówką odjechał swoim autem z pokrzywdzoną w bagażniku, do którego kobieta wskoczyła, kiedy sprawca uciekał z miejsca przestępstwa.

Sceny iście z filmu rozegrały się w ostatnich dniach w jednej z podnakielskich wsi. Jak wynikało z zawiadomienia, do otwartego domu pokrzywdzonej wszedł mężczyzna i ukradł znajdujące się na blacie kuchennym pieniądze. Kiedy złodziej w najlepsze penetrował pomieszczenie, do kuchni weszła zaalarmowana ujadaniem psa pokrzywdzona. 56-latek, jak tylko spostrzegł kobietę, natychmiast wybiegł z domku i wsiadł do zaparkowanego przed nim pojazdu. Ponieważ sprawca pozostawił otwarty bagażnik, pokrzywdzona wskoczyła do niego. Złodziej odjechał i przez blisko 7 kilometrów kobieta walczyła z nim o swoje mienie.

Podejrzany w końcu poddał się, zatrzymał auto, zapytał kobiety, ile pieniędzy leżało na blacie, po czym odliczył kwotę określoną przez pokrzywdzoną, oddał jej i kazał opuścić auto. Po całym zdarzeniu mieszkanka nakielskiej gminy powiadomiła policję. Nad sprawą pracowali kryminalni, którym ustalenie i zatrzymanie podejrzanego o kradzież 56-latka zajęło trzy dni.

Mężczyzna został zatrzymany w swoim mieszkaniu w gminie Nakło. Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli u niego pieniądze, należące prawdopodobnie do pokrzywdzonej, bo jak się później okazało z domu zginęło więcej gotówki niż kobieta początkowo zgłaszała. Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 56-latkowi zarzutu kradzieży. Ponieważ podejrzany popełnił czyn w warunkach tzw.: „recydywy”, grozi mu kara nawet do 7,5 roku więzienia. Sprawę rozstrzygnie sąd.

Powiązane treści