Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Para z Bydgoszczy wyreżyserowała zderzenie na Artyleryjskiej. Odpowie za próbę wyłudzenia

Dodano: 06.06.2019 | 06:15

Za przestępstwo, którego się dopuściła, grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

Na zdjęciu: Podejrzany o próbę wyłudzenia pieniędzy z ubezpieczenia 26-letni mężczyzna odpowie także za posiadanie marihuany.

Fot. KWP Bydgoszcz

W połowie lutego na ulicy Artyleryjskiej doszło do kolizji z udziałem dwóch samochodów osobowych. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że – jak ustalili policjanci – całe zdarzenie było zaplanowane, aby wyłudzić pieniądze z polisy ubezpieczeniowej.

18 lutego na obrzeżach centrum miasta kierowane przez 21-letnią kobietę subaru zderzyło się ze skodą prowadzoną przez, pierwotnie wydawało się, przypadkowego mężczyznę. 21-latka wspólnie ze swoim o pięć lat starszym kolegą wystąpili do ubezpieczalni o wypłatę 13 tysięcy złotych tytułem odszkodowania za uszkodzenia powstałe w wyniku kolizji. Tyle że – jak się okazało – oboje zdarzenie wcześniej zaplanowali, a „przypadkowy mężczyzna” okazał się ich kompanem uczestniczącym w procederze wyłudzenia pieniędzy z polisy.

Na ich trop wpadli policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją bydgoskiej komendy miejskiej. Udało im się uzyskać od prokuratora nakaz przeszukania mieszkania 26-letniego mężczyzny, który miał być mózgiem całej operacji. W lokalu funkcjonariuszom udało się zabezpieczyć dane wielu osób, a także podejrzane egzemplarze umów kupna-sprzedaży. – Sprawa jest rozwojowa. Zabezpieczone dokumenty są nadal przedmiotem weryfikacji. Zarzutami mogą być objęte kolejne osoby – wyjaśnia podkom. Lidia Kowalska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Udało się natomiast potwierdzić, że mężczyzna wspólnie z 21-latką chcieli wyłudzić pieniądze z ubezpieczalni. Oboje usłyszeli już zarzuty próby oszustwa. Sama ubezpieczalnia, do której się zwrócili, wypłaty środków odmówiła. Wobec pary zastosowano dozór policyjny. Podejrzanym grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

26-latek odpowie jeszcze za jeden czyn – podczas przeszukania mieszkania znaleziono u niego bowiem działkę marihuany.