Bydgoszcz
-1C
Niebo częściowo zachmurzone
65% wilgotność
Wiatr: 6km/h WNW
H -0 • L -2
0C
Sob
-0C
Nd
0C
Pon
2C
Wt
0C
Sr
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaSpór o parkowanie przy Katedrze Bydgoskiej trafił do policji i prokuratury. Biskup Tyrawa do końca walczył o przywileje
parkowanie przy Katedrze Bydgoskiej Jan Tyrawa
30.12.2021 | 16:51

Spór o parkowanie przy Katedrze Bydgoskiej trafił do policji i prokuratury. Biskup Tyrawa do końca walczył o przywileje

Eryk Dominiczak | e.dominiczak@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Biskup Jan Tyrawa przestał być ordynariuszem Diecezji Bydgoskiej w połowie maja. Wcześniej przez wiele miesięcy toczył bój o parkowanie przy Katedrze Bydgoskiej z prezydentem miasta.

Fot. Szymon Fiałkowski

Głośna sprawa sporu bydgoskiego ratusza z kurią o nową organizację ruchu w ścisłym centrum miasta i dojazd do Katedry Bydgoskiej znalazła swój cichy finał w prokuratorskich gabinetach. I to już po odwołaniu biskupa Jana Tyrawy, który przez wiele miesięcy domagał się przywilejów związanych z dotarciem do Fary.

To właśnie były już biskup Tyrawa był inicjatorem licznych sprzeciwów wobec wprowadzonej na początku września 2019 roku organizacji ruchu na Starym Rynku i w jego najbliższym sąsiedztwie. Problem w tym, że – jak wielokrotnie pisaliśmy – ani on, ani żaden z jego przedstawicieli nie wziął udziału w konsultacjach społecznych przed jej wdrożeniem. Nie przeszkodziło mu to jednak w formułowaniu zarzutów, że wspomniana koncepcja narusza „wolność Kościoła”, a także utrudnia bieżące funkcjonowanie parafii. W toku dyskusji padały również absurdalne argumenty o utrudnianie dojazdu pod katedrę nawet… służbom ratunkowym, co szybko jednak weryfikowała rzeczywistość. Choćby gdy strażacy interweniowali – jeszcze w 2019 roku – w rejonie Fary wskutek silnego wiatru.

Tyrawa swoich sojuszników znalazł wśród związanej z kurią Akcji Katolickiej Diecezji Bydgoskiej, która wystosowała elektroniczną petycję podpisaną przez kilkaset osób. W jej opisie znalazły się jednak kłamstwa – chociażby o braku konsultacji społecznych. Co więcej, na podstawie archiwalnych zdjęć udowodniliśmy, że zakaz ruchu wokół Fary funkcjonował od wielu lat i nie jest pomysłem nowym, ergo – wymierzonym w biskupa i jego przedstawicieli. Co równie istotne – nowa organizacja umożliwiała dojazd do garaży znajdujących się na zapleczu katedry. Gwarantowała również dwa miejsca parkingowe dla wiernych (choćby pary młodej) przy ulicy Farnej.

Mimo to, kuria w dalszym ciągu domagała się zmiany oznakowania wokół kościoła i umożliwienia tam między innymi parkowania. Sprawa nabrała wymiaru politycznego, bo w sukurs Tyrawie przyszedł Jarosław Wenderlich, szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości, później także wiceminister w kancelarii premiera. Skierował do wojewody Mikołaja Bogdanowicza pismo z wnioskiem o kontrolę rozwiązania przeforsowanego przez administrację prezydenta Rafała Bruskiego. Służby wojewody uznały, że w kilku miejscach bydgoski magistrat popełnił błędy. Bruski się z tą diagnozą nie zgodził, a wydawało się, że całą sprawę zamknęła zawieszona na wjeździe pod Farę tablica „Droga pożarowa”.

Parkowanie przy Katedrze Bydgoskiej na biurku prokuratorów

Tymczasem – jak się okazało – biskup Tyrawa dalej drążył temat i postanowił o sprawie poinformować… prokuraturę. Kanclerz kurii doniósł, że poprzez nową organizację ruchu prezydent Bruski „złośliwie przeszkadzał publicznemu wykonywaniu aktu religijnego”. A sam biskup ma przez to problem z dojazdem do mieszkania i wykonywaniem obowiązków. Sprawą ostatecznie zajęła się policja i prokuratura w Elblągu (wcześniej dokumenty trafiły do prokuratury Bydgoszcz-Południe, a następnie do Gdańska).

Prokuratorzy z Elbląga skontaktowali się z ratuszem już zimą 2021 roku. Elbląska komenda – w czerwcu, a więc już po odwołaniu (12 maja – dod. red.) biskupa Tyrawy. W złośliwy sposób skomentował to zresztą w piśmie do zastępcy komendanta miejskiego w Elblągu mł. insp. Marcina Grabowskiego prezydent Bruski. Na pytanie, kto może być świadkiem w tej sprawie, wskazał właśnie Tyrawę. „Nie jest mi znane miejsce pobytu księdza biskupa, gdyż tak szybko opuszczał zajmowany urząd po rezygnacji złożonej na ręce Ojca Świętego – Papieża Franciszka (zapewne w związku z ukrywaniem zjawiska pedofilii), że nie zdążył się pożegnać nie tylko ze mną, ale i wiernymi” – ironizował w liście prezydent miasta. Załączył także dokumentację związaną z nową organizacją ruchu na Starym Rynku i w jego okolicach.

Ostatecznie – jak poinformował portal bydgoszcz.wyborcza.pl – prokuratorzy z Elbląga umorzyli postępowanie już 17 lipca. Nie doszukali się bowiem w działaniach miejskich urzędników czynów zabronionych. Jak przekazał prokurator Sławomir Karmowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Elblągu, postanowienie o umorzeniu uprawomocniło się. Również reprezentujący kurię mecenas Edmund Dobecki (współpracujący już z nowym biskupem Krzysztofem Włodarczykiem) zapowiedział, że „sprawa jest zamknięta”.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Owca
Owca
22 dni temu

Racje racjami, ale artykuł skrajnie nieprofesjonalny. Porażka.

Jack
Jack
21 dni temu

Metropoliabydgoska.pl to organ PO – dlatego brakuje profesjonalizmu i obiektywizmu

Mmmm
Mmmm
19 dni temu

Knur Tyrawa chciał mieć dojazd pod sam chlewik i to mu nie pasowało. Za daleko musiałby iść pieszo a to skandal dla tak cudownej osóbki.

Powiązane treści