Bydgoszcz
16C
Przelotne opady
100% wilgotność
Wiatr: 3km/h S
H 17 • L 16
17C
Sob
13C
Nd
14C
Pon
13C
Wt
16C
Sr
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnalePo tragedii na Okolu. W środę sekcja zwłok niemowląt
kanałowa - maciej rejment
11.02.2020 | 11:22

Po tragedii na Okolu. W środę sekcja zwłok niemowląt

Do tragedii doszło w poniedziałkowe popołudnie na Okolu.

Na zdjęciu: Tragedia rozegrała się w jednym z mieszkań przy ul. Kanałowej na bydgoskim Okolu.

Fot. Archiwum

W środę zostanie przeprowadzona sekcja zwłok dwóch dwumiesięcznych chłopczyków, którzy zmarli w mieszkaniu przy ul. Kanałowej na Okolu. Ich matka – jak się dowiedzieliśmy – trafiła na oddział szpitala psychiatrycznego.

Tragedia rozegrała się w jednym z mieszkań przy ul. Kanałowej na bydgoskim Okolu we wczorajsze popołudnie. Służby zgłoszenie o zdarzeniu otrzymały tuż przed godziną 13:00 z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Po przybyciu na miejsce zastano dwóch dwumiesięcznych chłopczyków, których życia – mimo przeprowadzonej przez ratowników reanimacji – nie udało się uratować. Śledczy pracujący na miejscu tragedii wykluczyli, aby przyczyną zgonu było zatrucie tlenkiem węgla.

Jak udało nam się dowiedzieć, w środę w Zakładzie Medycyny Sądowej odbędzie się sekcja zwłok zmarłych chłopców. Jednak już wiadomo, że prokuratura – co mówi nam prok. Marcin Stachowiak z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe – zleci biegłym dodatkowe badania m.in. z zakresu laparoskopii i toksykologii. – Na te wyniki będziemy musieli zaczekać, natomiast wstępne wyniki sekcji powinniśmy otrzymać jutro w godzinach popołudniowych – informuje Stachowiak.

Ponadto, wiadomo, że matka zażywała leki po porodzie w grudniu 2019 r., a w mieszkaniu śledczy zabezpieczyli pełną dokumentację medyczną kobiety. Ta – jak się dowiedzieliśmy – przebywa obecnie na oddziale zamkniętym szpitala psychiatrycznego w Świeciu. Prok. Stachowiak przyznaje, że śledczy nie mogą na razie przeprowadzić z kobietą żadnych czynności, bowiem nie pozwala na to jej stan psychiczny. Wiadomo też, że w momencie tragedii w mieszkaniu nie było ojca dzieci, który przebywał w pracy. – Pojawił się jednak w trakcie wykonywanych przez nas czynności i dowiedział się o tym, co się wydarzyło – słyszymy w prokuraturze.

Mężczyzna źle się wówczas poczuł, a ratownicy musieli mu podać silne leki psychotropowe. Wiadomo, że trafił na oddział jednego z bydgoskich szpitali i śledczy w tym momencie nie mogą przeprowadzić jego przesłuchania.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści