Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Robert Kufel: Chciałbym jeszcze bardziej wzmocnić interakcję z mieszkańcami [WYWIAD]

Dodano: 04.04.2024 | 10:12

Na zdjęciu: Za Robertem Kufel pierwsza kadencja w roli radnego.

Fot. Stanisław Gazda/archiwum

W czasie kończącej się kadencji był jednym z nowych radnych Bydgoszczy. Spośród debiutantów okazał się też jednym z najaktywniejszych. Jak ocenia swoje początki w radzie miasta? Czego jego zdaniem potrzebują osiedla z okręgu nr 4, a więc Błonie, Szwederowo, Górzyskowo i Wzgórze Wolności? Na te i inne pytania odpowiada Robert Kufel.

Sebastian Torzewski: Jakie są pana wrażenia po pierwszej kadencji w radzie miasta?
Robert Kufel: Wchodząc do rady miasta chciałem spełnić przede wszystkim oczekiwania sąsiadów i mieszkańców wzorując się na przykładzie mojej mamy, która także była Radną Miasta Bydgoszczy. Miała bogate portfolio działań, które chciałem podtrzymać. Było to sporym wyzwaniem, ale myślę, że w 90 procentach udało mi się kontynuować to, co zapoczątkowała. Wprowadziłem też swoje działania. Czuję się spełniony, ale jeszcze są rzeczy do wykonania.

Jakie to rzeczy?
Ja mam takie podejście inżynierskie, które wynika z mojej pracy zawodowej. Po tej pierwszej kadencji myślę, że trzeba przyspieszyć i uporządkować nasze działania jako radnych, aby skrócić czas oczekiwania mieszkańców na pewne decyzje i ich efekty. Trzeba też pytać o ich opinię z realizowanych przez miasto projektów i działań. Mamy na przykład komunikację miejską. Jeśli spojrzymy na jej skuteczność i efektywność określoną w procentach, to na papierze wszystko się zgadza. Słyszymy jednak, że mieszkańcy odbierają komunikację miejską negatywnie i to eskaluje. Musimy regularnie spotykać się i rozmawiać o tej sprawie – może na komisji gospodarki komunalnej, a może i na komisji przedsiębiorczości, bo przecież mówimy o miejskiej spółce. Trzeba analizować, z jakimi problemami się boryka, na przykład w kwestii zatrudnienia i zobaczyć, jak my jako radni możemy wesprzeć te działania niezależnie od całej rady w gronie naszych odbiorców. Chciałbym więc jak najwięcej angażować się w aktywności wspierające mieszkańców w maksymalnej możliwej skali, a te większe problemy rozwiązywać na sesjach rady miasta – tak jak już wspomniałem – w bardziej uporządkowany sposób.

Obecnie na sesjach za dużo jest politycznej dyskusji, a za mało realnego pochylenia się nad problemami mieszkańców?
Wychodzi to bardzo różnie. Przebija się polityka i wyrażanie poglądów względem wszystkiego, co otacza samorząd. To eskaluje nerwowość i wydłuża czas procedowania. Chciałbym, żeby w kolejnej kadencji takie bezcelowe dyskusje zostały skrócone, żeby skupić się na meritum, a tematy poboczne rozwiązywać poza sesją. Wiele rzeczy można usprawnić, aby dziennikarze i mieszkańcy mieli lepszy odbiór sesji i widzieli, że te decyzje zapadają sprawniej.

Czego potrzebują osiedla z okręgu 4, w którym pan kandyduje? Zacznijmy może od Błonia, które pewnie jest panu najbliższe.
Błonie rzeczywiście jest dla mnie szczególnie ważne, bo tutaj się wychowałem, ale pozostałe osiedla również są mi bliskie. W naszym okręgu jest dużo małych, ale jednocześnie ważnych kwestii, które trzeba rozwiązać, aby spełniać oczekiwania mieszkańców. W porównaniu do Glinek, Prądów, Flisów jesteśmy zupełnie inaczej skonstruowani, bo wiele rzeczy jest pod ręką. Najczęściej przebijają się problemy związane z infrastrukturą i interakcją społeczną.

Jeśli chodzi o Błonie, to podobnie jak inne blokowiska, boryka się ono z brakiem parkingów. Pewne działania już zostały podjęte. Na przykład na ulicy Stawowej, na odcinku od strony kościoła do 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich, jest projekt zakładający zwężenie jezdni, aby utworzyć miejsca postojowe. Są też działania podmiotów prywatnych i wspólnot. Ostatnio na przykład odebrałem telefon od wspólnoty z Szubińskiej, która chce utworzyć parking na własnej przestrzeni wokół wieżowca, ale boryka się z kwestiami formalnymi. Staram się pomagać w takich kwestiach, podpowiedzieć, jak zacząć, gdzie zapukać. Skoro brakuje miejsc parkingowych, a są osoby, które nawet we własnym zakresie chcą je tworzyć, to trzeba je wspierać. Podobne wyzwania z parkingami są na Górzyskowie, Szwederowie czy na części Wzgórza Wolności.

Wszystkich osiedli dotyczy też kwestia bezpieczeństwa. Widzimy na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa, że na przestrzeni lat spada liczba aktów wandalizmu czy spożywania alkoholu, ale można wzmocnić kontakt między strażą miejską, radami osiedla, radnymi oraz mieszkańcami, aby jeszcze zminimalizować liczbę takich zdarzeń. Mieszkańcy muszą widzieć, że jeśli zgłaszają jakieś problemy, to jest szybka reakcja. W tej kadencji przyjąłem formułę spotkań z radami osiedla oraz z mieszkańcami m.in. na festynach oraz prowadzę stały dyżur telefoniczny czy mailowy. Starałem się pomagać radom osiedli i Młodzieżowym Domom Kultury przy organizacji takich wydarzeń i uczestniczyć przynajmniej w formule sponsorskiej. To dobrze się sprawdziło, ale chciałbym jeszcze bardziej wzmocnić interakcję z mieszkańcami i organizować jeszcze więcej innych spotkań, na których będziemy mieli okazję porozmawiać.

Jakie miejsca pojawiają się jako te niebezpieczne na osiedlu? Na przykład park przy dworcu na Błoniu?
Tak, tamtejsze windy są przykładem, bo dochodzi tam do aktów wandalizmu i nocowania osób bezdomnych. Do naruszeń dochodzi też w pobliżu schodów na Wzgórzu Wolności. One wkrótce zostaną wyremontowane z Bydgoskiego Budżetu Obywatelskiego i mam nadzieję, że staną się bezpiecznym miejscem pod każdym kątem. Najczęściej do niebezpiecznych zdarzeń dochodzi więc w rejonie parków, zieleńców. Tam trzeba częściej reagować i doprowadzić do częstszych kontaktów z policją i strażą miejską.

Osiedla z okręgu potrzebują więcej terenów rekreacyjnych, przestrzeni dla seniorów?
Na Błoniu czy Szwederowie wiele miejsc rekreacji utworzono w ramach Bydgoskiego Budżetu Obywatelskiego. Jak wiemy, w następnej kadencji środki na BBO mają zostać zwiększone i to jest spójne z moim spojrzeniem na ten cel, bo taki budżet powinien spełniać właśnie te najbliższe oczekiwania sąsiedzkie.

Na mojej ulotce wyborczej zaznaczyłem, że chciałbym wzmocnić aktywność seniorów. W ramach Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Osiedla Błonie rozmawiamy z seniorami i wspieramy ich w różnych kwestiach. Seniorzy na Błoniu są aktywni, organizują wspólne wycieczki i różnego rodzaju akcje. Na Szwederowie wiele aktywności jest skupionych wokół klubu Arka przy Bydgoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Mieszkańcy w okręgu są dobrze zorganizowani i mają gdzie i z kim prowadzić tę aktywność. Trzeba ich jednak wspierać tam, gdzie proszą o pomoc oraz regularnie i szybko odpowiadać.

Wspominamy, że wiele inwestycji zrealizowano z Bydgoskiego Budżetu Obywatelskiego. I jest to w porządku, ale czy na tych osiedlach nie brakowało dotąd takich większych przedsięwzięć?
Z rozmów z mieszkańcami dochodzą do nas głosy, że rzeczywiście dużo projektów powstało głównie z BBO. Trzeba jednak pamiętać, że te bardziej zaawansowane inwestycje powstaną w kolejnej kadencji, a na razie wiele było działań projektowych. Tak jest chociażby z torowiskiem wzdłuż ul. Solskiego. Jeśli ta linia zostanie pociągnięta do Szubińskiej, będzie to preludium do rozwiązań, które zmienią sposób dostępności transportu w okręgu.

Zrealizowano też wynikające ze strategii miasta działania dotyczące retencji wody. Mieszkając w bloku raczej nie zastanawiamy się, gdzie ta woda poleci, ale te zbiorniki retencyjne są kluczowe dla gospodarki wodnej w naszym mieście. Wody jest coraz mniej i przyjdzie taki moment, że ta retencja na pewno nam pomoże.

Na razie jednak mieszkańcom trudno zrozumieć tę inwestycję, bo mierzyli się z utrudnieniami, a efekty nie są gołym okiem widoczne.
Dlatego właśnie trzeba mówić o tych korzyściach. Jak widzę inwestycję drogową, to też chciałbym, aby skończyła się następnego dnia. Ale te projekty, zwłaszcza z pozyskanym dofinansowaniem, trzeba zrealizować. W końcu inaczej będzie wyglądała także ulica Piękna. Została udrożniona, ale stan docelowy i tak będzie inny, wszyscy będziemy zadowoleni. Na Inowrocławskiej zostaną poprawione kwestie bezpieczeństwa, choć trzeba się też interesować jej nawierzchnią. Niedługo zostaną też zrealizowane prace na ul. Gersona. Udało się zapewnić finansowanie dla prac zgodnych z oczekiwaniami mieszkańców. Można by pewnie wykonać tę drogę szybciej, ale w gorszej jakości i wówczas mieszkańcy nie byliby zadowoleni.

Niedawno przy okazji rozmów o tramwaju przez ul. Solskiego i Piękną wróciła na łamach branżowej strony transport-publiczny.pl rozmowa o poprowadzeniu tramwaju także na Błonie.
To byłaby bardzo dobra koncepcja, aby tę naszą pętlę autobusową wzbogacić o torowisko, a część połączeń autobusowych zastąpić szybszą i efektywniejszą komunikacją tramwajową. Mogłyby z niej korzystać także osoby dojeżdżające do naszego miasta. To jest kwestia przyszłości, wynikająca ze strategicznego podejścia do komunikacji w mieście. Chciałbym, żeby takie torowisko powstało i jak tylko będzie przestrzeń, aby ta inwestycja znalazła się wśród priorytetów, to będą się o to starał. Na razie dążmy do tego, aby jak najszybciej powstało torowisko Solskiego – Piękna – Szubińska i potem będzie można myśleć, aby je przedłużać do Błonia.

0 0 votes
Article Rating
Sebastian Torzewski
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jakub
Jakub
3 miesięcy temu

Kufel to mój kandydat do Rady Miasta! Młody, zaangażowany i pracowity. Jestem bardzo zadowolony z jego aktywności w miającej kadencji.

wyrazam opinie
wyrazam opinie
3 miesięcy temu

Bardzo oddany człowiek, poznałam osobiście, żaluje, że nie jest z mojego okregu – jeśli możesz to wybierz go na radnego – społecznik od zawsze

goto
goto
3 miesięcy temu

a na Zdjeciu za nim ta Polasik to Głupie jest Bardzo Upośledzone i głupie
głupie ,,i jeszcze raz głupie i głupie
hihihihiihihihihih

Michał
Michał
3 miesięcy temu

W szkole zabierałem mu kanapki.

Last edited 3 miesięcy temu by Michał