Szaleństwo w meczu Zawiszy! W końcówce bramki padały co minutę!
Dodano: 18.10.2026 | 21:36Na zdjęciu: Filip Kozłowski (Zawisza Bydgoszcz)
Fot. Szymon Fiałkowski
Zawisza Bydgoszcz długo prowadził w meczu z Sandecją Nowy Sącz, ale ostatecznie wraca do domu bez punktów. W ostatnim kwadransie spotkania padły aż cztery bramki.
Zawisza dobrze zaczął mecz, ale z czasem gra się wyrównała i również gospodarze dochodzili do głosu. W 27 minucie sędzia był zmuszony przerwać spotkanie z powodu zadymienia wywołanego przez kibiców. Niemal piętnastominutowa przerwa lepiej podziałała na Bydgoszczan – w doliczonym czasie gry Jakub Łukowski dośrodkował z rzutu rożnego, a Mikołaj Staniak strzałem głową wyprowadził Zawiszę na prowadzenie.
Po zmianie stron Sandecji szybko udało się wyrównać. Maciej Żurawski odebrał piłkę Michałowi Cywińskiemu, a Marko Kolar mocnym strzałem po ziemi nie dał szans Michałowi Oczkowskiego. Chwilę później Zawisza mógł szybko odzyskać przewagę. Jakub Łukowski zszedł do środka i trafił w poprzeczkę. Kilka minut później – podobnie jak Łukowski – na zejście do środka zdecydował się rezerwowy Mateusz Stępień. On strzelił po ziemi, a piłka znalazła drogę do siatki.
Wydawało się, że Zawisza może utrzymać prowadzenie 2:1 do końca meczu. Scenariusz końcówki spotkania był jednak niezwykły. W 82 minucie Filip Piszczek wykorzystał dobre dośrodkowanie i wyrównał na 2:2. Minęła minuta – chwilę po rozpoczęciu gry Stępień dośrodkował do Kozłowskiego, a ten strzelił na 3:2. Kolejne wznowienie, kolejne dośrodkowanie i znowu Piszczek wyrównał. 3:3! Trzy gole w trzy minuty!
W ostatnich minutach Sandecja próbowała jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i dopięła swego. W 93 minucie gospodarze wykonali rzut rożny i Wiktor Pleśnierowicz dał miejscowym zwycięstwo 4:3.
Dla Zawiszy to trzecia porażka z rzędu, a jednocześnie szósty mecz bez zwycięstwa. Podopieczni Adriana Stawskiego spadli na 12 miejsce w tabeli. Panuje w niej taki ścisk, że Bydgoszczanie tracą trzy punkty do czwartej… Sandecji, a jednocześnie mają tyle samo oczek co Stal Stalowa Wola zajmująca trzynaste miejsce (baraż o utrzymanie). W piątek Zawisza podejmie Świt Szczecin.
SANDECJA NOWY SĄCZ – ZAWISZA BYDGOSZCZ 4:3 (0:1)
bramka: Marko Kolar 52′, Filip Piszczek 82′, 84′, Wiktor Pleśnierowicz 90+2′ – Mikołaj Staniak 45+2′, Mateusz Stępień 73′, Filip Kozłowski 83′
Sandecja: Głogowski – Pleśnierowicz, Słaby, Szeliga (83′ Gersenstein), Ogorzały (46′ Divis) – Żurawski (76′ Piszczek), Holan, Brenkus (46′ Kieliś), Kosiński, Kawała (46′ Kowalik) – Kolar.
Zawisza: Oczkowski – Dziarkowski, Staniak, Golak, Juśkiewicz – Łukowski (66′ Stępień), Kanach (75′ Kona), Cywiński, Kuśmierczyk (66′ Abdelhamid), Rak (66′ Szumilas)– Mas (75′ Kozłowski).
żółte kartki: Kolar – Kuśmierczyk, Kanach
- Szaleństwo w meczu Zawiszy! W końcówce bramki padały co minutę! - 18 października 2026
- II liga: Sandecja Nowy Sącz – Zawisza Bydgoszcz NA ŻYWO! - 18 października 2026
- Policja zatrzymała dwóch mężczyzn. Jeden chował się pod kołdrą - 13 października 2026














