Tomasz Kot w Bydgoszczy. Spotkanie w Młynach obfitowało w anegdoty z planu
Dodano: 09.01.2026 | 14:29Na zdjęciu:
Fot. Tomasz Czachorowski / eventphoto.com.pl dla Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego / materiały prasowe
Trwa Film Song Festival Bydgoszcz. Na czas wydarzenia Młyny Rothera stały się miejscem spotkań z artystami i artystkami. W czwartek bydgoszczanie rozmawiali z Tomaszem Kotem.
Tomasz Kot przyjechał na Film Song Festival Bydgoszcz, gdzie wziął udział między innymi w koncercie z okazji 20-lecia filmu „Skazany na bluesa”, w którym wcielił się w postać Ryszarda Riedla. Do dziś opowieść o liderze zespołu Dżem pozostaje jedną z najważniejszych ról w dorobku aktora. Mimo że Kot ma na swoim koncie kilka bardzo rozpoznawalnych filmów, to uniknął zaszufladkowania i przywiązania do jednej z postaci. Takie zagrożenia występowało między innymi w przypadku filmu „Bogowie”, gdzie Kot wcielił się w role Zbigniewa Religi.
– Byłem wówczas po paru nieudanych komediach i bardzo chciałem, żeby ten film się udał – wspominał Kot w czasie spotkania w Bydgoszczy. Gdy odgrywał rolę słynnego lekarza, we znaki dawała mu się konieczność palenia papierosów. Choć aktor sam od nich nie stroni, to w czasie kręcenia filmu musiał palić w niemal każdej scenie poza salą operacyjną.
– Było tego tak dużo, że w pewnym momencie zaproponował reżyserowi Łukaszowi Palkowskiemu inne rozwiązanie. Mówię mu: „W scenie, w której krzyczę na pracowników zacznę szukać papierosów. Znajdę pustą paczkę, potem będę szukał papierosów w kieszeni i tak zejdzie cała scena bez palenia, ale z wątkiem papierosów”. Palkowski spojrzał na mnie i stwierdził: „Jednak palisz”. No ale przynajmniej byłem kreatywny – śmiał się Kot.
Litry zupy dyniowej
Inne trudne doświadczenia aktor przeżył w czasie kręcenia filmu „Nieznajomi”, którego cała akcja dzieje się przy stole w czasie trzydaniowej kolacji. – Na początku zobaczyliśmy kartkę, że aktorów prosi się o nie jedzenia śniadania. I potem przez kilka dni podczas dubli jedliśmy ciągle zupę dyniową, potem przez kilka dni danie główne, a na koniec deser. I była to tarta cytrynowa, za którą ani ja ani Łukasz Simlat nie przepadamy – wspominał.
Kot podczas spotkania w Bydgoszczy wspominał też kręcenie „Zimnej wojny” Pawła Pawlikowskiego. Tam wyzwaniem była liczba dubli wymagana przez reżysera. – Zdarzało nam się kręcić jedną scenę przez dzień lub dwa, powtarzać trzy zdania przez 8 godzin non stop – wspominał Kot.
W latach 90.
Film Song Festival Bydgoszcz był też okazją do zaprezentowania przedpremierowego pokazu filmu „Wielka Warszawska” w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka. Autorem scenariusza – podobnie jak w przypadku „Wielkiego Szu” oraz „Piłkarskiego Pokera” – jest Jan Purzycki. Tym razem jest to opowieść o młodym Krzyśku, który stara się zaistnieć w uwikłanym w korupcję świecie wyścigów konnych. Główną rolę gra Tomasz Ziętek, natomiast Kot wciela się w postać Marka Lewandowskiego, biznesmena, będącego właścicielem koni, na których ściga się główny bohater. Film wejdzie do kin 23 stycznia.
– To była gigantyczna presja, gdy człowiek uświadomił sobie, jakie znaczenie miały te dwa filmy, a teraz my kręcimy trzeci – wyjaśniał Kot – Film doskonale oddaje klimat lat 90. To zresztą była moja druga czy trzecia praca z rzędu osadzona w tych czasach – wyjaśnia aktor. Obecnie głośno jest także o serialu „Niebo. Rok w piekle”, w którym aktor wciela się w główna rolę lidera sekty. Dotychczas na HBO Max premierę miały dwa odcinki.
– Na razie jestem jeszcze w miarę dobry, ale potem będę już wcieleniem zła – tłumaczył Kot, opowiadając o swoim bohaterze. W czasie przygotowań twórcy spotykali się z osobami, który były członkami sekt. Sam serial inspirowany jest książką Sebastiana Kellera, który trafił do sekty „Niebo”.
Kolejne spotkania w Młynach Rothera
Serial zbiera obecnie doskonałe recenzje. Kot znany zarówno z ról dramatycznych, jak i komediowych, zdaje sobie sprawę, że raczej nie będzie gwiazdą kina akcji. – Jestem w swoich ruchach szybki, dynamiczny i do niektórych ról się nie nadaje. Wiele musiałem pracować z Xawerym Żuławskim, gdy kręciliśmy film „Kulej. Dwie strony medalu”, gdzie grałem pułkownika Sikorskiego – wspominał Kot w Młynach Rothera. – Mam dużą łatwość łapania czyichś ruchów, charakterystyki. Często zdarza mi się parodiować współpracowników na planie albo zabawiać dzieci znajomych – opowiadał Kot.
Spotkanie z aktorem było tylko jednym z wydarzeń, jakie w ramach Film Song Festival Bydgoszcz odbywają się w Młynach Rothera. W czwartek z mieszkańcami rozmawiała także Natalia Kukulska, a na piątek zaplanowano spotkania z Ralphem Kamińskim (godz. 15:00) i Adamem Woronowiczem (godz. 17:00). W sobotę Młyny odwiedzi zaś Viki Gabor (15:00).
- Bezpłatna konferencja dla przedsiębiorców w Bydgoszczy. Można otrzymać praktyczne wsparcie - 28 kwietnia 2026
- Najważniejsza ulica osiedla zostanie zamknięta. Będą objazdy! - 28 kwietnia 2026
- 50 milionów na inwestycje w regionie. Co powstanie? - 27 kwietnia 2026










