Bydgoszcz
6C
Niebo częściowo zachmurzone
87% wilgotność
Wiatr: 4km/h SW
H 7 • L 5
5C
Sr
6C
Czw
6C
Pt
4C
Sob
8C
Nd
Przed świętami nie stój w korku! Śledź na bieżąco nasz serwis TRAFFIC na portalu MetropoliaBydgoska.PL oraz na Facebooku i Twitterze.
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleTydzień po wypadku dwóch autobusów. Śledczy rozważają zmianę kwalifikacji czynu
wypadek_plac_koscieleckich_bernardynska_autobusy_nocne_001_nadeslane
15.06.2019 | 02:12

Tydzień po wypadku dwóch autobusów. Śledczy rozważają zmianę kwalifikacji czynu

Na zdjęciu: W ubiegłym tygodniu doszło do wypadku dwóch autobusów obsługujących nocne trasy komunikacji miejskiej: linii 31N i 32N.

Fot. Jacek Pawłowski

47-letni kierowca autobusu linii 31N, który spowodował wypadek w ubiegłym tygodniu w pobliżu węzła komunikacyjnego plac Kościeleckich przyznał się do winy. Śledczy z prokuratury nie wykluczają zmiany kwalifikacji czynu.

Póki co, mężczyźnie postawiono zarzut z art. 177 par. 2 kodeksu karnego, który mówi o tym, że kto spowoduje wypadek, w którym przynajmniej jedna osoba odniesie obrażenia, wówczas grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Śledczy z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe nie wykluczają jednak zmiany kwalifikacji czynu i zmiany zarzutu na art. 173 mówiący o spowodowaniu katastrofy w ruchu lądowym, gdzie wymiar kary wzrasta do dwunastu lat więzienia. Jak mówi nam Włodzimierz Marszałkowski, szef prokuratury Bydgoszcz-Południe, 47-letni kierowca autobusu linii 31N przyznał się do winy, ale nie potrafi powiedzieć, jak doszło do tego zdarzenia, w wyniku którego zginął drugi z kierowców – 53-latek, który od momentu wypadku walczył o życie w jednym z bydgoskich szpitali.

Prokuratorzy będą teraz jeszcze analizować nagrania z monitoringu wewnątrz obu autobusów, a także sprawdzą, czy oba mercedesy, które się zderzyły były pojazdami sprawnymi technicznie. Ponadto, śledczy poszukują świadków tego zdarzenia. Ich zeznania mogą być kluczowe dla wyjaśnienia przyczyn tego wypadku. W obu pojazdach w momencie wypadku znajdowało się ponad 30 osób, z nieoficjalnych wciąż danych wynika, że hospitalizowanych było dwadzieścia z nich, sporą część po badaniach wypisano do domów.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści