[awesome-weather owm_city_id="3102014" location="Bydgoszcz" units="C" size="wide" show_icons="1" custom_bg_color="#070738"]
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Administracyjna fuzja Biziela i Jurasza coraz bliżej. Toruński plan stworzenia UCK budzi niepokój

Dodano: 19.01.2023 | 13:03

Na zdjęciu: Czy szpital Biziela i Jurasza, pod przykrywką powstania Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, faktycznie zostaną połączone przez toruński UMK?

Fot. Szymon Fiałkowski

Rada Collegium Medicum UMK na spotkaniu 17 stycznia pozytywnie zaopiniowała projekt połączenia szpitali Jurasza i Biziela oraz utworzenia na ich bazie Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. Toruńska uczelnia tłumaczy, że fuzja ma dotyczyć jedynie administracji lecznic, które nadal mają osobno świadczyć usługi medyczne. Po zapowiedziach faktycznego połączenia obu bydgoskich szpitali nie wszyscy wierzą w deklaracje UMK.

Latem 2022 roku Uniwersytet Mikołaja Kopernika próbował forsować pomysł połączenia bydgoskich szpitali uniwersyteckich w celu ich restrukturyzacji. Szpital Biziela miał zostać formalnie zlikwidowany, a jego oddziały włączone w strukturę szpitala Jurasza.

Planom rektora UMK prof. Andrzeja Sokali i jego popleczników zdecydowanie sprzeciwili się pracownicy placówki przy Ujejskiego, jak i lokalni politycy. Bydgoscy posłowie PiS zastosowali fortel – dzięki ich działaniom do ustawy o medycynie laboratoryjnej wprowadzono poprawkę, wedle której w wypadku planów konsolidacji szpitali rektor uczelni musi otrzymać zgodę ministrów zdrowia i nauki. Ta ostatecznie została przegłosowana przez Sejm.


CZYTAJ TAKŻE: Biziel uratowany. Sejm zostawia poprawkę torpedującą toruński pomysł fuzji


UMK wciąż dąży do restrukturyzacji szpitali Jurasza i Biziela. Jak podkreślał latem rektor Sokala (w odpowiedzi na pismo wiceministra zdrowia Piotra Brombera), „Jurasz” ma co prawda dodatni wynik finansowy netto (w 2020 roku na poziomie 413 tysięcy złotych, szacunkowo dla 2021 roku 1,85 miliona złotych), jednak wzrasta poziom jego zobowiązań i związanych z nimi rezerw (w 2020 roku sięgnęły one 234 milionów złotych, w tym zobowiązania wymagalne w kwocie 23 milionów złotych). Stan finansów szpitala Biziela także nie jest zadowalający: za 2021 roku jego strata ma wynieść 9 milionów złotych, a poziom zobowiązań i rezerw sięga 157 milionów złotych.

Lekarstwem na zadłużenie ma być utworzenie Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Collegium Medicum UMK, w ramach którego funkcjonowałyby dwa zakłady lecznicze: Jurasza i Biziela. Nowy pomysł to – jak informuje toruńska uczelnia – wynik prac zespołu doradczego ds. szpitali uniwersyteckich, składającego się z przedstawicieli Collegium Medicum, obu szpitali uniwersyteckich, administracji UMK oraz Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania toruńskiego uniwersytetu.

17 stycznia Rada Collegium Medicum UMK większością głosów zaopiniowała pozytywnie projekt, nazwany w komunikacie prasowym uczelni „połączeniem Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr. A. Jurasza i Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dr. J. Biziela i utworzenia na ich bazie Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Collegium Medicum UMK”.

Pomysł UCK – jak zapewniają torunianie – zakłada pozostawienie szpitali Jurasza i Biziela, które dalej osobno świadczyłyby usługi medyczne w ramach istniejących klinik i oddziałów. – Połączenie miałoby zostać przeprowadzone na poziomie formalno-prawnym, a więc głównie dotyczącym administracji. Pozwoli to na koordynację pracy szpitali, usprawnienie wykonywania usług medycznych i dydaktyki, bardziej dynamiczny rozwój naukowy pracowników Collegium Medicum, a także opracowanie i efektywne przeprowadzenie programu naprawy sytuacji finansowej bazy klinicznej UMK – czytamy w komunikacie uniwersytetu.

Podczas spotkania rady rektor UMK prof. Andrzej Sokala zapowiedział, że ewentualna decyzja w sprawie powołania Centrum zostanie podjęta do końca stycznia, po dalszych konsultacjach. Plany stworzenia UCK budzą jednak niezadowolenie wśród lokalnych polityków. – Naszymi szpitalami ma rządzić „zjednoczenie” na kształt niewydolnych i skompromitowanych tworów tego typu znanych nam z minionej epoki –  skomentował poseł Lewicy Jan Szopiński. Inny parlamentarzysta – Tomasz Latos z PiS – także odnosi się sceptycznie do idei proponowanej przez Sokalę. – Nie rozumiem tego. Jestem przekonany, tak jak zresztą widzę, szeroka społeczność bydgoska i samorządowa i środowiska medyczne, że różnego rodzaju pomysły konsolidacyjne są po prostu złe – mówił „Expressowi Bydgoskiemu”.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
jerry
jerry
8 dni temu

To polityka małych kroków. Najpierw zjednoczenie prawne (rektor jest prawnikiem), a potem zjednoczenie faktyczne w jedną placówkę. Toruń dostanie bydgoskich specjalistów, dla których zabraknie prestiżowych posad po zjednoczeniu.

Ada
Ada
4 dni temu

Nie wierzę, że mogłoby to być z pożytkiem dla bydgoskich pacjentów. Zbyt dużo już oddaliśmy Toruniowi a pieniędzy dla Bydgoszczy jest coraz mniej.

Marta
Marta
4 dni temu

Wielkie kłamstwo! Jakim prawem rektor z Torunia dyktuje warunki, jest to jawne omijanie zapisów ustawowych, decyzji mieszkańców Bydgoszczy oraz pracownikow szpitali zarówno Jurasza jak i Biziela. SU nr 2 został oddany w darze Uczelni a powstał dzięki ciężkiej pracy Bydgoszczan – dziś jeden nawiedzony człowiek podejmuje takie decyzje… Szpitale są aktualnie rozbudowywane , pozyskują ogromne środki z programów ministerialnych oraz środki unijne. Kształcona jest w nim kadra medyczna, toczą się badania kliniczne oraz naukowe. Jak trzeba będzie protestować to wyjdziemy znów na ulice i zaangażujemy media.