W Bydgoszczy będzie mniej gastroskopii? Nowy pomysł NFZ ma wielu krytyków, interweniuje poseł Król
Dodano: 24.03.2026 | 12:59Na zdjęciu: Czy kolejki do specjalistów będą jeszcze dłuższe?
Fot. Alicja Chrobak
NFZ planuje wprowadzić nowe rozporządzenie dotyczące finansowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS), które przewidują obniżenie wyceny świadczeń endoskopowych nawet do około 40% obecnych stawek. Przedstawiciele ochrony zdrowia krytykują ten pomysł i ostrzegają, że czas oczekiwania na gastroskopię czy kolonoskopię znacznie się wydłuży. Interpelację w tej sprawie składa poseł Piotr Król.
W lipcu 2021 roku zniesiono limity finansowe na wszystkie świadczenia udzielane pacjentom w AOS, włącznie z kosztownymi badaniami diagnostycznymi, takimi jak kolonoskopia i gastroskopia. Pomysł miał skrócić kolejki do specjalistów, ale zdaniem wiceprezesa NFZ Jakuba Szulca tak się jednak nie stało.
– Liczba zrealizowanych wizyt niewiele zwiększyła się w stosunku do kosztów NFZ, a nowym pacjentom nadal trudno było dostać się do lekarzy. W kolejce stoją bowiem zarówno pacjenci tzw. pierwszorazowi, jak i ci zapisani na kolejną wizytę – stwierdził Szulc w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia”. Fundusz wymyślił zatem nowe zasady finansowania badań: jak podała „Rzeczpospolita” zamierza on płacić za nadwykonania w AOS (czyli za wizyty zrealizowane ponad limit przewidziany w umowie) 40% wartości świadczeń.
– Takie rozwiązanie NFZ zaproponował już dla ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych (ASDK) – to na przykład gastroskopia, kolonoskopia, rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa. W przypadku ASDK częściowe przywrócenie limitów ma przynieść ok. 800 mln zł oszczędności rocznie – informuje portal Termedia.
Bydgoskie przychodnie ostrzegają: drastyczne obniżenie finansowania badań endoskopowych zagrozi życiu pacjentów
Pomysł płatnika wzbudził emocje w środowisku medycznym. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej wydało stanowisko, w którym sprzeciwiło się zmianom, zwracając uwagę m.in. na to, że nowe zasady miałyby działać wstecz – do 1 stycznia 2026. Również bydgoskie przychodnie krytykują projekt zmian w zasadach finansowania świadczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Ich zdaniem przychodni, proponowane regulacje są oderwane od rzeczywistych kosztów wykonywania świadczeń i w praktyce doprowadzą do ograniczenia dostępności badań, które mają kluczowe znaczenie dla ratowania zdrowia i życia pacjentów.
Interpelacje w tej sprawie złożył poseł PiS Piotr Król. W piśmie do Ministerstwa Zdrowia i NFZ zwraca on uwagę, że wykonanie badania endoskopowego, takiego jak kolonoskopia, wymaga zaawansowanego zaplecza technicznego i kadrowego. – Obniżenie wyceny świadczenia do poziomu 40% obecnej wartości nie pokrywa nawet podstawowych kosztów jego wykonania i jest decyzją ekonomicznie nieuzasadnioną. Proponowane zmiany stoją w sprzeczności z metodologią wyceny świadczeń opracowywaną przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), której zadaniem jest określenie realnych kosztów procedur medycznych – czytamy w dokumencie.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Przystań w Starym Fordonie intencją władz Bydgoszczy i społeczników. Na realizację poczekamy
Bydgoski parlamentarzysta zaznacza, że zmiana niosłaby za sobą realne skutki dla pacjentów: ograniczenie liczby wykonywanych badań, dalsze wydłużenie czasu oczekiwania czy spadek wykrywalności nowotworów we wczesnym stadium, co spowoduje zwiększenie kosztów specjalistycznego leczenia. – W praktyce oznacza to, że pacjenci będą diagnozowani zbyt późno, co bezpośrednio przekłada się na utratę zdrowia i życia – pisze Król. A to właśnie badania endoskopowe są jednym z najskuteczniejszych narzędzi wczesnego wykrywania nowotworów przewodu pokarmowego. Pozwalają nie tylko na diagnozę, ale również na natychmiastowe usunięcie zmian przednowotworowych. Ograniczenie ich dostępności to krok wstecz w walce z chorobami onkologicznymi.
Bydgoskie przychodnie wzywają zatem do odstąpienia od planowanego obniżenia finansowania, dostosowania wyceny świadczeń do realnych kosztów i uwzględnienia znaczenia badań endoskopowych w profilaktyce onkologicznej. Jednocześnie deklarują gotowość do przedstawienia szczegółowych danych kosztowych i organizacyjnych.
Pytania posła Piotra Króla do Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia
1. Czy przeprowadzono analizę skutków projektowanego obniżenia wyceny świadczeń endoskopowych, w tym ryzyka ograniczenia ich realizacji przez podmioty lecznicze z powodu niepokrywania kosztów?
2. Czy przewidziano scenariusz, w którym część świadczeniodawców zaprzestanie wykonywania badań endoskopowych, a personel medyczny ograniczy dostępność świadczeń? Jakie działania zaradcze zaplanowano?
3. Czy dokonano oceny wpływu proponowanych zmian na dostępność badań endoskopowych oraz na czas oczekiwania pacjentów, zwłaszcza w kontekście rosnącej liczby skierowań wynikających z programów profilaktycznych (np. „Moje Zdrowie”)?
4. Jakie są aktualne dane dotyczące wykrywalności nowotworów przewodu pokarmowego (w szczególności raka jelita grubego) w stadium wczesnym i zaawansowanym, oraz jak kształtowały się te wskaźniki w okresach obowiązywania limitów na świadczenia endoskopowe?
5. Czy Ministerstwo dysponuje analizą porównawczą wskazującą wpływ ograniczeń dostępności badań endoskopowych na stadium zaawansowania nowotworów w momencie rozpoznania oraz na śmiertelność pacjentów?
6. W jaki sposób proponowane obniżenie wyceny świadczeń, znacząco odbiegające od kosztów określanych m.in. przez AOTMiT, ma zapewnić ciągłość i bezpieczeństwo udzielania świadczeń?
7. Najważniejsze pytanie: Czy rząd przewidział realne skutki sytuacji, w której – w wyniku niedoszacowania świadczeń – podmioty lecznicze ograniczą lub zaprzestaną ich realizacji, a pacjenci zostaną pozbawieni dostępu do kluczowej diagnostyki onkologicznej, co wprost przełoży się na późniejsze rozpoznania i zwiększoną śmiertelność? Jeśli tak – kto ponosi odpowiedzialność za te konsekwencje?
- Wojewódzka Przychodnia Zdrowia Psychicznego w Bydgoszczy z nowym budynkiem - 1 maja 2026
- Bydgoska prokuratura zajmie się sprawą Tomasza Lenza. Miał leczyć syna bez kolejki - 30 kwietnia 2026
- S10. Nowy termin końca prac na odcinku Emilianowo – Solec - 30 kwietnia 2026









