Woda zatruta ołowiem pod Bydgoszczą? Są nowe informacje
Dodano: 09.07.2026 | 12:52Na zdjęciu: Budynek Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.
Fot. Urząd Miasta Bydgoszczy
Niedawno cała Polska usłyszała o skandalu, związanym ze zbyt wysoką zawartością ołowiu w wodzie w Żołędowie. Sytuacja była o tyle poważna, że mieszkańcy skażoną ciecz do celów spożywczych mogli wykorzystywać nawet miesiącami. W sprawie pojawiły się jednak nowe informacje na ten temat. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna błyskawicznie interweniowała i zdradza szczegóły.
Choć pierwotnie rutynowe próbki pobrano 5 maja, wyniki rozszerzonej analizy miały trafić do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej dopiero pod koniec maja. Co gorsza, ujęcie wody wyłączono zaś na początku lipca. Zbulwersowani mieszkańcy postanowili nie pozostawać bierni i sprawę nagłośnić z wykorzystaniem radia RMF FM.
Mieszkańcy zaczęli korzystać z ujęcia wody w Niemczu, zamiast w Żołędowie
O problemie zaczęły pisać największe media w całym kraju. Więcej na temat wszczętych procedur powiedział nam rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy Łukasz Betański.
– 2. lipca Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Bydgoszczy wszczął postępowanie wyjaśniające (po otrzymaniu zgłoszenia od mieszkańca gminy), w sprawie wyłączenia z użytkowania na czas zakończenia postepowania wyjaśniającego SUW Żołędowo gm. Osielsko oraz przełączeniu dostaw wody pochodzącej ze Stacji Uzdatniania Wody w Niemczu gm. Osielsko, tak by mieszkańcy mieli dostęp do bezpiecznej, zdatnej do spożycia wody – mówi Łukasz Betański, rzecznik prasowy WSSE w Bydgoszczy w rozmowie z MetropoliaBydgoska.PL.
Rozpoczął się proces intensywnych działań weryfikujących. Przypomnijmy, że niegroźna wartość ołowiu w wodzie to 10 mikrogramów na litr. Tymczasem proces kontrolny, za który był odpowiedzialny Gminny Zakład Komunalny w Żołędowie wykazała, że było ich prawie 27.
Woda w Żołędowie jednak nie była skażona ołowiem?
Dlatego w sprawę zaangażowali się Pracownicy Państwowej Inspekcji Sanitarnej i pobrali trzy kolejne próbki z różnych punktów monitorowanych w Żołędowie. Wyniki wskazywały jasno, że zawartość ołowiu w wodzie nie przekracza normy 10 mikrogramów na litr. Istnieje więc ewentualność, że woda nie była skażona, a zastrzeżenia dotyczą sposobu zrealizowanych badań.
– Otrzymane wyniki mogą rodzić pytania dotyczące sposobu pobrania i zbadania próbek wody w maju przez niezależne, akredytowane laboratorium w ramach kontroli wewnętrznej prowadzonej przez Gminny Zakład Komunalny w Żołędowie – przyznaje Betański.
WSSE podkreśla, że do obowiązków producenta wody – w tym wypadku Gminnego Zakładu Komunalnego w Żołędowie, jest zapewnienie mieszkańcom bezpiecznej wody w kranach. Jakiekolwiek zastrzeżenia wiążą się z obowiązkową procedurą wdrożenia natychmiastowych działań naprawczych.
„Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Bydgoszczy nadal prowadzi postępowanie wyjaśniające i czynności kontrolne w zakresie realizacji zadań kontroli wewnętrznej producenta wody (GZK Żołędowo)” – podsumowano w oficjalnym oświadczeniu.
- Huczny jubileusz w regionie. Świętowały tłumy, był też marszałek - 9 lipca 2026
- Woda zatruta ołowiem pod Bydgoszczą? Są nowe informacje - 9 lipca 2026
- Fatalna środa na drogach w Bydgoszczy. Wiele niebezpiecznych zdarzeń - 8 lipca 2026








![Wielkie ćwiczenia policji pod Bydgoszczą. Atak na bazę LPR [ZDJĘCIA, WIDEO] orkan 26 ćwiczenia](https://metropoliabydgoska.pl/wp-content/uploads/2026/06/orkan-26-zoledowo-cwiczenia-3-150x150.jpg)


