Wyrok po ataku nożem na Rondzie Fordońskim. 18-latek skazany
Dodano: 02.11.2026 | 15:14Na zdjęciu: Nieprawomocny wyrok w procesie 18-latka zapadł w poniedziałek w bydgoskim Sądzie Okręgowym.
Fot. Archiwum
Rok i miesiąc bezwzględnego pozbawienia wolności – taką karę usłyszał w bydgoskim Sądzie Okręgowym 18-latek, który odpowiadał za atak nożem na 21-latka, do którego doszło pod koniec lutego br., w pobliżu Ronda Fordońskiego. Wyrok jest nieprawomocny, apelacji nie wykluczają śledczy.
Wyrok, jaki zapadł w poniedziałek, 2 listopada, jest znacznie łagodniejszy od tego, o co wnioskował prokurator. Śledczy z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ, którzy w tej sprawie prowadzili śledztwo i postawili 18-latka na ławie oskarżonych, wnioskowali o trzy lata bezwzględnego pozbawienia wolności. – W celu oceny, czy wyrok jest słuszny, z dużym prawdopodobieństwem prokuratura zażąda pisemnego uzasadnienia wyroku. Po jego otrzymaniu, prokurator zapozna się ze szczegółami podjętej decyzji i zapadnie decyzja o ewentualnym skierowaniu apelacji – przyznał prok. Przemysław Warda. Podczas mów stron przypomniał, że nastolatek jest uzależniony od substancji psychotropowych. – Nie skorzystał z pomocy i starań rodziny – zaznaczał na poprzedniej rozprawie prokurator, którego wypowiedź cytował Express Bydgoski.
Sąd: oskarżony wyraził skruchę
Warto wspomnieć, że na poczet orzeczonej kary, sąd zaliczył już 18-latkowi okres, w którym wobec niego stosowany był izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu (tj. okres pięciu miesięcy). – Stan faktyczny sprawy był właściwie prosty i bezsporny po wyjaśnieniach świadków – wyjaśniał sędzia Roman Narodowski. Podkreślał, że zarówno skazany, jak i pokrzywdzony 21-latek nie znali się wcześniej, a kontakt nawiązali w sieci.
Przypomnijmy, że między mężczyznami wywiązała się awantura i szarpanina, a 18-latek w pewnym momencie wyjął nóż i zadał nim cios pokrzywdzonemu. – Pokrzywdzonemu skutecznie udzielono pomocy i to obrażenia skutkowały lekkim uszkodzeniem ciała, co nie zmienia faktu, że gdyby tej pomocy nie udzielono, to 21-latkowi mogła grozić choroba realnie zagrażająca życiu, jak np. wstrząsu krwotocznego, zapalenia otrzewnej czy sepsy, co wynika z opinii medycznej – mówił dalej sędzia w krótkich motywach, uzasadniając wydany wyrok.
U zatrzymanego nastolatka (18 urodziny świętował ledwie w styczniu br.), policjanci zabezpieczyli środki psychotropowe. – Działanie oskarżonego było bezrefleksyjne, impulsywne, sąd uznał go winnym zarzucanych czynów – dodawał sędzia Narodowski, tłumacząc, że sąd zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary. – Nie był dotąd karany, biorąc pod uwagę młody wiek oskarżonego, wyrażoną skruchę – uzasadniał. Dodajmy, że Antoni J. od samego początku przyznawał się do winy w tej sprawie. Oprócz kary pozbawienia wolności, nastolatek musi także zapłacić 20 tysięcy złotych zadośćuczynienia pokrzywdzonemu 21-latkowi.
– Sąd oparł się na wychowawczym elemencie, z mojego punktu widzenia to wyrok sprawiedliwy – komentował po wyjściu z sali rozpraw nestor bydgoskiej palestry mec. Edmund Dobecki, który bronił 18-latka. Przyznał na koniec, że nie będzie składał apelacji, czego nie wykluczył prokurator.












