Złota Iga Baumgart: Fajnie byłoby jeszcze pobiec na igrzyskach w Tokio
Dodano: 10.03.2017 | 08:46Na zdjęciu: Na konferencji prasowej Iga Baumgart pojawiła się z mamą, która jest jej trenerem.
Fot. Sebastian Torzewski
Iga Baumgart wywalczyła w Belgradzie złoty medal Halowych Mistrzostw Europy w biegu 4×400 metrów. Na świętowanie sukcesu nie ma jednak wiele czasu, gdyż już wyleciała na kolejne zgrupowanie.
W środę mistrzyni Europy odebrała gratulacje z rąk wiceprezydent Iwony Waszkiewicz i prezesa CWZS Zawisza Waldemara Keistera. Na konferencji prasowej pojawiła się z mamą, która zarazem jest jej trenerem. Jak przyznaje Iwona Baumgart, zimą jej córka poświęciła więcej czasu niż zwykle przygotowaniu wytrzymałościowemu i siłowemu. – Iga jest wysoką i szczupłą zawodniczką, więc trudno jej łapać masę mięśniową. Dlatego w tym roku mocniej nad tym pracowałyśmy – tłumaczy.
W rywalizacji indywidualnej Baumgart odpadła w półfinale. – Był taki moment na łuku, że weszła zbyt wąsko, zbyt blisko bandy, zawahała się i to ją wytrąciło z równowagi – opisuje Iwona Baumgart, która ze śmiechem wspomina początki pracy w roli szkoleniowca córki. – Na początku zdarzało nam się kłócić i musiałam wychodzić ze stadionu. Teraz jest już bardzo dobrze.
W sztafecie bydgoszczanka pobiegła już znacznie lepiej. Uzyskała najlepszy wynik w tym sezonie i wyprowadziła Polki na prowadzenie, które następnie utrzymała Justyna Święty. – Raczej byłyśmy spokojne, że Justyna utrzyma pierwsze miejsce. Brytyjka zaczęła ją dochodzić, ale Justyna zawsze tak biega, że zaczyna wolno, a potem odjeżdża rywalkom – wspomina Iga Baumgart.
Zanim Polki wystartowały w decydującym biegu, musiały długo oczekiwać na kilka razy przekładany start. Najpierw zostały zatrzymane po rozgrzewce, później w call roomie, następnie w hali z powodu odgrywania hymnów, a na koniec zepsuł się pistolet. – Ludzie zaczęli już gwizdać, my krzyczałyśmy, było zimno, ale trener cały czas trzymał rękę na pulsie. Żartowałyśmy też, że rok temu z powodu ulewy w Bydgoszczy przełożono start o półtorej godziny, więc w porównaniu do rywalek jesteśmy zahartowane w takich bojach – mówi zawodniczka BKS Bydgoszcz.
Niewiele brakowało, a Baumgart w 2017 roku w ogóle nie pojawiłaby się na bieżniach. Rozważała bowiem zakończenie kariery. – Biegam już długo, pojawiało się zmęczenie, a nie było sukcesów. Daliśmy jednak sobie jeszcze ten rok i opłacało się – mówi zawodniczka, która wraz z narzeczonym planuje ślub. Jednocześnie jednak nie wyklucza startu w igrzyskach w Tokio w 2020 roku, czego życzył jej prezes Keister. – Na pewno fajnie byłoby wystartować na trzecich igrzyskach, ale skupiam się na małych krokach – tłumaczy Baumgart. W czwartek wyleciała na zgrupowanie na Teneryfie, a w planach ma jeszcze treningi w Stanach Zjednoczonych, a na początku kwietnia – start na Bahamach.







![Gwiazdy polskiej lekkoatletyki wystartowały w Memoriale Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy [ZDJĘCIA] Memorial Szewinskiej 2026](https://metropoliabydgoska.pl/wp-content/uploads/2026/05/memorial-szewinskiej-bg-14-150x150.jpg)


