Bydgoszcz
-0C
Słonecznie
80% wilgotność
Wiatr: 5km/h W
H 0 • L -1
1C
Sob
0C
Nd
-2C
Pon
-2C
Wt
-1C
Sr
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportZryw w drugiej połowie nie wystarczył. Bydgoscy koszykarze przegrali derbowy mecz w Toruniu
Michał Kołodziej, Bartosz Diduszko, Mateusz Zębski
05.11.2021 | 21:57

Zryw w drugiej połowie nie wystarczył. Bydgoscy koszykarze przegrali derbowy mecz w Toruniu

Na zdjęciu:

Fot. Szymon Fiałkowski

Koszykarze Enea/Abramczyk Astorii Bydgoszcz doznali szóstej porażki w tym sezonie ligowym. W derbowym meczu w dziesiątej kolejce, „Asta” przegrała na wyjeździe z Twardymi Piernikami Toruń

Przed tym spotkaniem, toruński zespół zajmował w tabeli czwartą pozycję, zaś bydgoszczanie plasowali się na jedenastym miejscu. W bydgoskim zespole zadebiutował Amerykanin Rod Camphor, który w tygodniu został pozyskany przez „Astę”.

Zespół z Bydgoszczy w całym spotkaniu prowadził dwukrotnie – 3:2 na początku spotkania, gdy Wes Washpun trafił zza linii 6,75 m i potem 11:8 po trójce wspomnianego już Camphora. Gospodarze szybko odrobili straty i to z nawiązką, bo im dalej w mecz, tym przewaga toruńskiej drużyny zrobiła się wyraźna. Pierwszą kwartę Twarde Pierniki wygrały różnicą ośmiu punktów (26:18), a w drugiej tylko powiększały prowadzenie. Trener Gronek próbował ratować sytuację zmianami, jednak „Aście” szwankowała skuteczność rzutów z gry (zaledwie 41% do przerwy przy 61% gospodarzy). Dość wspomnieć, że rozgrywający torunian Maurice Watson już do przerwy miał dwanaście asyst.

Po przerwie, bydgoszczanie ruszyli do odrabiania strat, ale przewaga wypracowana przez zespół Ivicy Skelina nadal była wysoka. W połowie trzeciej kwarty wynosiła ona jedenaście punktów (64:53). Potem za trzy trafili Camphor i Pluta, a Amerykanin dołożył jeszcze trzy punkty z linii rzutów osobistych, a na koniec kwarty gospodarze prowadzili siedmioma punktami (77:70). W czwartej kwarcie, „Asta” zbliżyła się na pięć punktów (81:86), ale wówczas faul w ataku popełnił Cavars, a także odgwizdano błąd w ataku bydgoszczan. To był kluczowy moment, bo od tego fragmentu gra Astorii się załamała, a gospodarze na 120 sekund przed końcem meczu prowadzili różnicą dziesięciu punktów i tej zaliczki z rąk już nie wypuścili.

W następnej kolejce, Enea/Abramczyk Astoria zagra w czwartek (11 listopada) we własnej hali z GTK Gliwice. Początek spotkania w hali Arena o 17:30.

KOSZYKÓWKA – ENERGA BASKET LIGA – FAZA ZASADNICZA – SEZON 2021/2022 – 10 KOLEJKA – 5.11.2021 R.
TWARDE PIERNIKI TORUŃ – ENEA/ABRAMCZYK ASTORIA BYDGOSZCZ 102:86 (26:18, 28:23, 23:29, 25:16)

TWARDE PIERNIKI: Thompson 24 (1×3, 14 zb.), Watson 19 (2×3, 7 zb., 19 as.), Diduszko 17 (1×3), Eads III 11 (1×3), Cel 8 (2×3, 6 zb.) – Manigat 8 (2×3), Kołodziej 6, Samsonowicz 5 (1×3), Janczak 4.

ENEA/ABRAMCZYK ASTORIA: Washpun 22 (3×3), Camphor 12 (3×3), Zębski 11 (1×3), Herndon 8 (2×3, 5 zb.), Cavars 5 (7 zb., 5 as.) – Nizioł 12 (1×3), Chyliński 7 (1×3), Pluta jr. 6 (2×3), Aleksandrowicz.

Sędziowali: Michał Chrakowiecki, Jakub Pietrzak, Tomasz Szczurewski.
Komisarz Energa Basket Ligi: Adam Greczyło.
Widzów: 2.047.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Lech
Lech
26 dni temu

Nie ma co biadolić bo Astra grała całkiem przyzwoicie. A szans nie miała bo widać było wyraźnie brak zgrania Washpuna i Camphora z reszta drużyny. Jest za wcześnie, ale czas działa na korzyść Asty. Do PlayOffow się dostaną.

Powiązane treści