Bydgoszcz
-1C
92% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 0 • L -2
2C
Czw
5C
Pt
3C
Sob
1C
Nd
1C
Pon
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCI10-letni Mateusz walczy z guzem mózgu. Wspierają go pracownicy UTP i marszałek województwa
mateusz oźmina
22.04.2020 | 21:00

10-letni Mateusz walczy z guzem mózgu. Wspierają go pracownicy UTP i marszałek województwa

Na zdjęciu: Matka Mateusza walczy o życie swojego syna.

Fot. nadesłane/Się Pomaga

10-letni mieszkaniec Przysieka Mateusz Oźmina potrzebuje wsparcia. Chłopiec ma guza złośliwego mózgu – by uratować jego życie, konieczna jest specjalistyczna operacja w Stanach Zjednoczonych. W zbiórkę środków na pokrycie kosztów zabiegu, wynoszących aż cztery miliony złotych zaangażowali się m.in. przedstawiciele Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego, Astorii Bydgoszcz czy marszałek województwa Piotr Całbecki.

Wszystko zaczęło się 13 maja 2019 roku. Mateusz w szkole nagle poczuł się źle. Bardzo bolała go głowa i zaczął wymiotować. Kiedy nauczyciele stracili z nim kontakt, kiedy przestał odpowiadać na zadawane pytania, wezwali karetkę. Badania Mateusza nie wykazywały nic niepokojącego, dopóki nie przyszyły wyniki z tomografu komputerowego. Wynik był straszny. Okazało się, że w głowie Mateusza znajdował się guz wielkości cytryny! – opisują rodzice dziesięciolatka. Walkę o jego życie podjęli specjaliści z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Długie i ciężkie leczenie (radioterapia, chemioterapia) dało szansę na wyleczenie chłopca, lecz w lutym stwierdzono u niego nawrót guza.

Jedyną szansą na ratunek dla Mateusza jest kosztowna operacja w Stanach Zjednoczonych. Wyzwaniem jest jednak nie tylko zebranie czterech milionów złotych, ale także transport chłopca za ocean – w okresie stanu epidemii taki lot graniczy z cudem. Sytuacją dziecka z Przysieka zainteresował się Paweł Kapusta, dziennikarz Wirtualnej Polski (przeprowadził m.in. wywiad z Tomaszem Gollobem) i autor książki „Agonia”, pokazującej problemy polskiej ochrony zdrowia. Obecnie na łamach WP raportuje sytuacje z frontu walki medyków z koronawirusem. Historia Mateusza także znalazła się w jednej z relacji dziennikarza.

– Pandemia koronawirusa to dla nas podwójne utrudnienie leczenia dziecka. Mateusz jest tak osłabiony po chemioterapii, że wirus by go po prostu zabił. Syn ma tak niski poziom płytek krwi, że nawet grypa jest dla niego śmiertelnym zagrożeniem. W szpitalu wprowadzono bardzo duże obostrzenia. Jeśli jeden rodzic wejdzie z dzieckiem na oddział, musi z nim być przez całą terapię. Nie można się zamienić w czuwaniu przy łóżku. Dziecko, poza sytuacjami ekstremalnymi, jak na przykład badanie, z pokoju w ogóle nie wychodzi. Tylko rodzice mogą skorzystać z kuchni, stołówki – mówiła WP Agnieszka, matka dziesięciolatka.

Nadal otwarte pozostaje pytanie, co dalej z leczeniem Mateusza. – Może pomocy udzieli nam Ministerstwo Obrony Narodowej? Zdarzało się już, że pomagali w transportowaniu chorych dzieci – wspomniała na łamach Wirtualnej Polski matka chłopca. Dzięki zaangażowaniu MON udało się m.in. przetransportować Julkę – pięciomiesięczną bydgoszczankę zmagającą się z chorobą serca – do Bostonu, gdzie przeszła skomplikowany zabieg kardiologiczny. – Jeśli się nie uda, zostanie prywatny lot medyczny. To w granicach 80 tysięcy euro. Innego wyjścia nie będzie. Musimy podjąć walkę. Według profesora najlepiej by było, gdybyśmy pojawili się u niego 27 kwietnia. Nie przerywalibyśmy rozpoczętej w Polsce chemioterapii – podkreśla matka chłopca.

Rodzina Mateusza zebrała już ponad 2,6 miliona złotych. Suma wciąż się zwiększa dzięki zaangażowaniu wielu mieszkańców regionu. O pomoc zaapelował m.in. marszałek województwa Piotr Całbecki. – Zróbmy wszystko, żeby zebrać potrzebną kwotę – powiedział w specjalnie przygotowanym nagraniu. Na Facebooku trwają natomiast licytacje wielu darów, przekazywanych przez dobroczyńców. Szef firmy Mat-Bud Jacek Rutkowski ofiarował podpisane przez zawodników koszulkę treningową Enea Astorii Bydgoszcz i piłkę – licytacja została już zakończona.

Profesor Aleksandra Simińska z Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego przekazała natomiast swoją prace „Dyrygent – „Moje życie” oraz album monograficzny swoich dzieł pt. „ARCHE”. Warto podkreślić, że profesor Simińska jest autorką kilkudziesięciu wystaw indywidualnych i zbiorowych, między innymi w Warszawie, Krakowie, Londynie, Nowym Jorku, Sofii oraz laureatką wielu nagród i stypendiów. Licytacja trwa do czwartku, 23 kwietnia do godziny 21:00 – LINK DO LICYTACJI. Ponadto, akcję wsparli też inni wykładowcy z tego samego wydziału – dr Piotr Tołoczko i dr Magda Rucińska.

Walkę o życie Mateusza można przede wszystkim wspierać za pośrednictwem serwisu Się Pomaga – zbiórkę dla Mateusza można znaleźć TUTAJ.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści