Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaREGIONFotorelacjeSukces bydgoskich kryminalnych. Rozbili mołdawską szajkę włamywaczy
21.05.2026 | 10:46

Sukces bydgoskich kryminalnych. Rozbili mołdawską szajkę włamywaczy

Zdjęcia: KWP Bydgoszcz

Zatrzymani do sprawy Mołdawianie na razie usłyszeli po dwa zarzuty, ale śledczy z Bydgoszczy są przekonani, że lista zarzutów wobec czterech mężczyzny się zwiększy. – Sąd wobec całej czwórki już zastosował izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu – słyszymy.

Nad sprawą włamań pracowali policjanci z całego kraju, jak się okazało, szyki włamywaczom pokrzyżowali kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, którzy zatrzymali czterech Mołdawian na gorącym uczynku. Teraz funkcjonariusze ujawnili kulisy akcji, która zakończyła się sukcesem.

Włamywali się do sklepów

Z ustaleń bydgoskich kryminalnych wynika, że włamania miały miejsce w sklepach dwóch popularnych sieci handlowych. – Pierwsze z nich odnotowano w listopadzie 2024 roku – mówi Kamila Ogonowska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i podkreśla, że włamania miały miejsce na terenie niemal całego kraju, stąd też osobno nad każdym ze zdarzeń pracowali kryminalni z różnych części Polski.

Operacyjni ujawnili także modus operandi sprawców, a to było proste. – Nieznany sprawca lub sprawcy włamywali się do sklepów od zaplecza, po czym kradli sejfy z utargiem w wysokości przeważnie kilkudziesięciu tysięcy złotych – opowiadają oficerowie z Komendy Wojewódzkiej, którzy postanowili pokrzyżować plany włamywaczom i zastosowali zasadzkę. Efekt? Czterech Mołdawian wpadło w ręce bydgoskich policjantów w Ozorkowie (woj. łódzkie). – Zostali zatrzymani na gorącym uczynku w minioną niedzielę, 17 maja o 3:00 nad ranem, w chwili, gdy usiłowali dostać się do kolejnego sklepu – relacjonuje Ogonowska. Wiadomo, że zatrzymani mają od 33 do 36 lat.

Usłyszeli zarzuty

Cała czwórka w prokuraturze we Włocławku usłyszała już zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem (za kradzież z włamaniem może grozić do dziesięciu lat pozbawienia wolności), a sąd zastosował wobec podejrzanych tymczasowy, trzymiesięczny areszt. Bydgoscy kryminalni zapowiadają, że to nie koniec pracy nad sprawą. – Ma ona charakter rozwojowy, zbieramy kolejne dowody – mówią i zaznaczają: – Już teraz jesteśmy pewni, że lista zarzutów będzie o wiele dłuższa.

Według śledczych, podejrzani mają na swoim koncie co najmniej kilkadziesiąt tego typu przestępstw. – Wstępne szacunki strat mogą wynosić około miliona złotych – szacują na koniec oficerowie z bydgoskiej komendy.

Szymon Fiałkowski