Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Nazywali go „Marynarz”. Oszukał Bydgoszczankę na blisko pół miliona złotych!

Dodano: 27.10.2026 | 08:42

Na zdjęciu: Rzekomy "marynarz" oszukał 66-latkę z Bydgoszczy na niemal pół miliona złotych.

Fot. KWP Bydgoszcz / zdjęcie ilustracyjne

– Bydgoszczanka uwierzyła w historie, jakie opisywał „marynarz” – mówią oficerowie z bydgoskiej komendy, którzy od pokrzywdzonej przyjęli zawiadomienie o oszustwie. Kobieta straciła na tej znajomości blisko pół miliona złotych.

Ta historia trwała niemal rok. Niemal, bo po raz pierwszy do 66-latki z Bydgoszczy, rozmówca podający się za „marynarza” napisał po raz pierwszy na jednym z portali społecznościowych. – Budował zaufanie kobiety do siebie przez dobrych kilka tygodni – mówią funkcjonariusze z bydgoskiej policji i dodają, że to po tych kilku tygodniach po raz pierwszy poprosił mieszkankę miasta o to, aby finansowo go wsparła.

Paczka z gotówką i legenda o zwrocie pieniędzy

Kobieta uwierzyła w opowieści „marynarza”, jakie ten opisywał jej w prywatnych rozmowach. 66-latka pod koniec stycznia br., po raz pierwszy wysłała na adres podany przez oszusta paczkę, w której znajdowały się pieniądze. – W sumie było to 126 tysięcy złotych – mówi mł. asp. Jakub Skrzypek z zespołu prasowego bydgoskiej policji, precyzując, że taki stan rzeczy tylko rozzuchwalił oszusta. – Rzekomy marynarz nie poprzestał na tym i prosił o kolejne transze – dodaje. Jakby tego było mało, „marynarz” bezczelnie obiecał Bydgoszczance, że jak tylko wróci do Polski, to odda jej wszystkie pieniądze.

Zamiast tego, kobieta nadała do oszusta tylko do października br., dziewięć przesyłek z gotówką. – Kobieta przesłała mu blisko pół miliona złotych – opowiadają oficerowie z bydgoskiej komendy, dodając, że 66-latka zgłosiła się do nich w miniony piątek, 23 października i zgłosiła, że mogła paść ofiarą oszustwa. Policjanci już wszczęli w tej sprawie postępowanie.

Bydgoszczanie padają ofiarami oszustw

Historia 66-latki nie jest jedyną, w której ofiarą oszustów padł mieszkaniec Bydgoszczy. Całkiem niedawno na naszych łamach opisywaliśmy zdarzenie z udziałem 50-letniego Bydgoszczanina, który uwierzył w „inwestycje i zyski na giełdzie”. Zamiast tego, po dokonaniu szesnastu przelewów, stracił niemal 300 tysięcy złotych.

Mundurowi apelują, aby w sytuacjach, gdy natrafimy na strony obiecujące „zyski na giełdach”, bądź nawiążemy relacje z osobami poznanymi w sieci, zachować szczególną ostrożność. – Przestępcy mogą nawet przez wiele miesięcy budować takie relacje i zdobywać zaufanie – mówią doświadczeni kryminalni, którzy wielokrotnie pracowali i pracują nad takimi sprawami i dodają: – Nigdy nie wysyłajmy jakiejkolwiek gotówki i nie róbmy przelewów na prośbę osób, których tożsamość nie jest potwierdzona. 

Funkcjonariusze nadmieniają, że w przypadku, gdy podejrzewamy, iż padliśmy ofiarami oszustów, należy bezwzględnie zachować wszelką korespondencję i potwierdzenie przekazania pieniędzy oraz powiadomić najbliższą jednostkę.

Bogumił Burczyk