Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Betonowe bulwary dzielą Bydgoszczan. Kaczki i nurogęsi apelują o łagodniejsze zejścia

Dodano: 08.06.2026 | 12:27

Na zdjęciu: Tak mają wyglądać bulwary na Bartodziejach.

Fot. Urząd Miasta Bydgoszczy

Bydgoski Alarm Smogowy w imieniu kaczek i nurogęsi apeluje do władz miasta o mniej betonowe bulwary nad Brdą. Miasto odpowiada, że w wielu aspektach ich wygląd jest zależny od wytycznych Wód Polskich.

Trwa przebudowa bulwarów nad Brdą na odcinku od Krakowskiej do Mostu Pomorskiego. Inwestycja, której oczekiwali Bydgoszczanie nie jest zbyt urokliwa – zamiast schodkowych zejść i zielonych elementów bulwary są solidnie zabetonowane. W podobny sposób ma wyglądać odcinek „bartodziejski”.

Jest jeszcze jeden powód, który sprawia, że betonowe nabrzeża nie są wskazane. To dobrostan ptaków. W ich imieniu list do prezydenta Rafała Bruskiego napisał Bydgoski Alarm Smogowy. Bydgoskie kaczki i nurogęsi zamieszkujące Brdę „z niepokojem obserwują, jak kolejne odcinki naszych nadrzecznych terenów zamieniają się w wysokie, strome, betonowe nabrzeża”.

Rozumiemy, że miasto chce być nowoczesne, estetyczne i atrakcyjne dla ludzi. Problem polega na tym, że my również tu mieszkamy. Dorosła kaczka jeszcze jakoś poradzi sobie z wyjściem z wody, ale nasze puchate dzieci nie potrafią wspinać się po pionowych ścianach. Kiedy prowadzimy lęgi wzdłuż Brdy, coraz częściej napotykamy miejsca, gdzie nie ma możliwości bezpiecznego wyjścia na brzeg. Dla młodych ptaków oznacza to wyczerpanie, zagubienie, a czasem śmierć – czytamy w liście bydgoskiej organizacji.

Bydgoski Alarm Smogowy szczególnie zwrócił uwagę na „rewitalizację” Wyspy św. Barbary. – Przez lata była ona dla wielu z nas spokojnym schronieniem i miejscem odpoczynku. Dziś, po przebudowie, stała się przestrzenią znacznie mniej przyjazną dla ptaków wodnych. Brakuje naturalnych, łagodnych brzegów i miejsc, gdzie moglibyśmy bezpiecznie wyjść z wody, odpocząć czy schronić się przed zagrożeniami – czytamy w liście. Kaczki i nurogęsi oczekują:

  • łagodnych zejść do wody w regularnych odstępach,
  • naturalnych fragmentów brzegów pozostawionych bez betonowania,
  • niewielkich platform lub półki umożliwiające wyjście z rzeki,
  • uwzględnianie potrzeb ptaków wodnych podczas projektowania kolejnych inwestycji.

Bydgoszcz często chwali się swoją bliskością natury i wyjątkową relacją z rzeką. Chcielibyśmy nadal być częścią tej opowieści, a nie jej ofiarami – apelują bydgoskie kaczki, nurogęsi oraz ich tegoroczne pisklęta.

Ratusz odpowiada: Wygląd bulwarów zależy od Wód Polskich

Za miejską odpowiedź na list kaczek (Bydgoskiego Alarmu Smogowego) można uznać artykuł na stronie urzędu miasta. Według urzędników, w przypadku głównego nurtu Brdy sytuacja jest bardziej złożona, ponieważ konstrukcje umocnień brzegowych nie są własnością miasta, a ich typ wynika z warunków wydanych przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.

Wody Polskie, jako organ zatwierdzający projekty w decyzjach wodnoprawnych, stawiają na trwałość i odporność konstrukcji na ekstremalne warunki. W oficjalnych wytycznych wskazano, że umocnienia muszą być zaprojektowane w sposób niezawężający nurtu rzeki , a zastosowane materiały powinny być jednorodne i odporne na zjawiska lodowe oraz zmienne poziomy wody. Z tego powodu odradzają stosowanie drobnych elementów, takich jak płytki licowe czy kamienna kostka, które pod wpływem naporu lodu szybko ulegają uszkodzeniu – tłumaczy się ratusz.

Pionowe nabrzeża znane m.in. w odcinka naprzeciwko Łuczniczki, w opinii ratusza mają kilka kluczowych zalet – pozwalają przede wszystkim zmieścić na wąskim pasie nad rzeką całą niezbędną infrastrukturę – drogi rowerowe, chodniki i miejsca odpoczynku bez konieczności zajmowania prywatnych nieruchomości. W przypadku budowy dróg rowerowych na nabrzeżach nie można korzystać z tzw. specustawy.

– Przypominamy, że Wody Polskie określają też tzw. rzędną (wysokość) nabrzeża. Na odcinku od ul. Krakowskiej do Słonecznego Młyna rzędna została celowo podniesiona, aby wyeliminować problem notorycznego zalewania bulwarów przy wysokim stanie wody, co zdarzało się regularnie w rejonie Media Markt. Solidne, żelbetowe wykończenie zwiększa odporność nabrzeża na niszczące działanie nurtu rzeki i zapewnia bezpieczeństwo użytkownikom – uważa UMB.

Mimo rygorystycznych wymogów, na niektórych odcinkach udaje się wypracować kompromis. Na nowo rewitalizowanym fragmencie od ul. Żabiej do mostów Kazimierza Wielkiego (odcinek IIIc) miasto wynegocjowało przewagę naturalnych umocnień. Wody Polskie wyraziły zgodę, aby brzeg był tam wzmocniony przede wszystkim palisadą drewnianą i narzutem kamiennym. Betonowe ściany pionowe pojawią się tam jedynie punktowo, w miejscach wymagających szczególnego wzmocnienia ze względów technicznych, np. przy zejściach schodkowych czy tam, gdzie planowana ścieżka rowerowa przebiega bardzo blisko krawędzi rzeki. Nadal jednak tych miejsc jest stosunkowo dużo, a pierwsze wizualizacje odcinka nie napawają optymizmem.