Bydgoszcz
5C
Słonecznie
75% wilgotność
Wiatr: 7km/h S
H 5 • L 5
2C
Sob
1C
Nd
1C
Pon
1C
Wt
2C
Sr
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaREGIONNa sygnaleBraterska kłótnia zakończona użyciem noża. Prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia
Akta - Sąd Rejonowy - SF
13.11.2020 | 18:15

Braterska kłótnia zakończona użyciem noża. Prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia

O skierowaniu aktu oskarżenia poinformowała prokuratura.

Na zdjęciu: Akt oskarżenia w tej sprawie do sądu skierowali śledczy z toruńskiej prokuratury.

Fot. Szymon Fiałkowski / zdjęcie ilustracyjne

Przed toruńskim sądem niebawem ruszy proces Kamila K. 30-latek odpowie za ciężkie uszkodzenie ciała swojego brata. – Mężczyzna był już karany – zdradzają śledczy. 

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa Toruń-Wschód. Śledczy ujawnili kulisy postępowania, które wszczęto w lipcu br. W jego tle były sprawy rodzinne. – Kamil K. i Tomasz K. wraz z rodzicami zamieszkiwali na ul. Targowej w Toruniu. Kiedy rodzice wyprowadzili się, początkowo w tym mieszkaniu zamieszkiwał Kamil K., ale potem ojciec przepisał mieszkanie na drugiego z braci – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu Andrzej Kukawski.

Jak zdradzają śledczy, Kamil K. ponownie zamieszkał w tym mieszkaniu od lipca br. za zgodą brata. – Kamil K. miał pokrywać wszelkie zobowiązania finansowe z tym związane – słyszymy od śledczych. Ujawniają też, że Kamil K. tego nie robił, a dodatkowo nie można było nawiązać z nim kontaktu.

21 lipca, Tomasz K. udał się wraz ze swoją partnerką na ul. Targową. – Tam na parkingu doszło do spotkania braci, dalej kłótni i szarpania się – dodaje prok. Kukawski. Jak ujawniają śledczy, Kamil K. co najmniej kilkukrotnie pchnął nożem brata w okolice klatki piersiowej i lewego uda. – Z opinii lekarskiej wynika, że z uwagi na charakter i umiejscowienie ran kłutych doszło do narażenia Tomasza K. na utratę życia lub nastąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – podkreśla rzecznik toruńskiej prokuratury.

Kamil K. przez pewien czas ukrywał się przed organami ścigania, ale ostatecznie go zatrzymano. W toku prokuratorskiego śledztwa nie winy się nie przyznał i nie składał wyjaśnień. – Był już karany – zdradzają śledczy, którzy w sądzie składali wniosek o jego tymczasowy areszt (sąd do tego wniosku się przychylił). Z informacji prokuratury wynika, że Kamilowi K. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat trzech.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści