Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Czy na „Saharze” powstaną bloki? „To byłaby bardzo trudna inwestycja”

Dodano: 18.02.2024 | 14:08

Na zdjęciu: Sahara to miejsce dobrze znane mieszkańcom Bartodziejów.

Fot. Kinga Ściesińska

Podczas ostatniej sesji radni dyskutowali na temat planów budowy osiedla mieszkaniowego na „Saharze” na Bartodziejach. – To byłaby bardzo trudna inwestycja – uspokajał radny Jakub Mikołajczak.

,,Sahara” zlokalizowana jest przy Lesie Gdańskim, za lokomotywownią PKP Cargo. Jest to miejsce ważne dla mieszkańców Bartodziejów. Dawniej było wykorzystywane jako wyrobisko, ale aktualnie teren jest zalesiony, a mieszkańcy traktują ,,Saharę” jako miejsce wypoczynku, w którym spacerują i spędzają czas wolny.

Część Sahary stanowi działka, która jest własnością prywatną, a właściciel planuje tam budowę osiedla złożonego z 14 budynków mieszkalnych. W styczniu Urząd Miasta wydał decyzję środowiskową, która stanowi obowiązkowy element procesu uzyskiwania pozwoleń administracyjnych na realizację np. budynków mieszkalnych. Jest ona pierwszym etapem procesu, poprzedzając choćby takie decyzje administracyjne jak decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu czy decyzja o pozwoleniu na budowę.

Temat „Sahary” poruszono podczas środowej nadzwyczajnej sesji rady miasta. Dyrektor Wydziału Zintegrowanego Rozwoju i Środowiska Grzegorz Boroń wyjaśnił, co musiałby zrobić inwestor realizując decyzję środowiskową.

Na etapie budowy należy chronić podłoże i ziemię w czasie budowy. Ważne jest odpowiednie zabezpieczenie terenu budowy oraz maszyn. Konieczne jest prowadzenie robót z zachowaniem wszystkich standardów środowiskowych – wymieniał dyrektor Grzegorz Boroń.

W decyzji administracyjnej ratusz stwierdził konieczność ochrony mrowiska mrówki rudnicy oraz zabezpieczenie drzew i krzewów. Wymagana jest także lokalizacja inwestycji poza obszarami Chronionego Krajobrazu Północnego Pasa Rekreacyjnego Miasta Bydgoszczy. Ponadto, w swoim stanowisku Wydział Gospodarki Komunalnej przedstawił swoje wymogi dotyczące m.in. zabezpieczenia skarpy i zieleni oraz zakazu wjazdu od strony lasu.

Głos zabrał także radny Koalicji Obywatelskiej z osiedla Bartodzieje Jakub Mikołajczak. – Wyjazd z tego miejsca jest tak naprawdę możliwy tylko przez przejazd kolejowy na ul. Sygnałowej. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś wykupił mieszkanie za pół miliona bądź milion złotych, a następnie był uzależniony od często uczęszczanej drogi kolejowej, pasażerskiej, towarowej, regionalnej i krajowej. Obok są również tory PKP. Pytanie, czy ktoś będzie chciał tam mieszkać i nie móc wyjechać z tego terenu, nie mając auta terenowego. Drugi aspekt to warunki techniczne, czyli odprowadzanie ścieków czy kanalizacji. To wymaga poczynienia tam bardzo dużych instalacji – wyliczał radny, wspominając o trudnościach, jakie napotka deweloper, chcąc realizować tam inwestycję.

Decyzja środowiskowa jest zaledwie pierwszym krokiem dłuższego procesu. Natomiast mieszkańcy mają prawo protestować przeciwko kolejnemu procesowi ,,betonowania” kolejnej przestrzeni miejskiej, która nie sprzyja zmianom klimatycznym, którym powinniśmy przeciwdziałać – odpowiadała radna PiS Grażyna Szabelska.

Mikołajczak uspokajał jednak, że deweloper będzie budować tam, gdzie będzie to opłacalne, a na „Saharze” koszty inwestycji będą bardzo duże. – Nie przypuszczam, aby deweloper – mając możliwość tańszej budowy w innych miejscach – próbował na tym terenie. To byłaby bardzo trudna inwestycja.

Do powstania osiedla droga jest więc daleka. Zgodnie z zapisami decyzji  środowiskowej, budynki wielorodzinne na „Saharze” mają mieć osiem kondygnacji naziemnych, lecz ich wysokość nie przekroczy 45 metrów. Inwestor chce tu wybudować aż 1700 mieszkań.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Lokalny
Lokalny
1 miesiąc temu

Polityk mówi co jest opłacalne. Paranoja. Cena mieszkañ zadecyduje, a potem będzie płacz i podatnicy wybulą kasę na infrastrukturę, bo przed kolejnymi wyborami trzeba będzie pokazać wyborcą troskę. Warto przypomnieć osiedle Eskulapa i jęki, że brak dróg i komunikacji. Ile to milionów kosztowało? A deweloper zarobił. A potem brak przedszkoli i szkół. Zero pomyślunku urzędu o urbanizacji. Zatem lepiej niech politycy nie mówią o biznesie.

Anżej
Anżej
1 miesiąc temu

Nie bardzo rozumiem tego myślenia, przyglądając się niektórym placom budowy można powiedzieć że nigdy nie powinno się tam budować, Ale gość zapomniał o wyjeździe w stronę Fordonu, poza tym każda budowa potrzebuje inwestycji! jest chętny-niech buduje.

Rysio
Rysio
1 miesiąc temu

Tej lokalny
Pań gapa mówił że do polityki idą najlepsi
Więc trochę szacunku ????????????