Bydgoszcz
-3C
Lekkie opady śniegu
86% wilgotność
Wiatr: 3km/h E
H -3 • L -3
-3C
Sob
-13C
Nd
-13C
Pon
0C
Wt
1C
Sr
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaREGIONSportDawid Marciniak strzelił jesienią 40 goli. Jego Łokietek zmierza do IV ligi
Łokietek Brzesc Kujawski - mat klubu
22.12.2020 | 11:04

Dawid Marciniak strzelił jesienią 40 goli. Jego Łokietek zmierza do IV ligi

Na zdjęciu: Piłkarze Łokietka Brześć Kujawski mieli jesienią wiele powodów do radości.

Fot. gkslokietek.brzesckujawski.pl

Łokietek Brześć Kujawski był najlepszą drużyną jesieni w klasie okręgowej (gr. 2). Podopieczni Billy’ego Abbotta nie przegrali żadnego meczu i zaaplikowali rywalom aż 76 bramek. Ponad połowa z nich to dzieło Dawida Marciniaka.

Po rundzie jesiennej piłkarze z Brześcia Kujawskiego liderują grupie 2 klasy okręgowej i z bilansem 15 w 17 spotkaniach mają trzy punkty przewagi nad Notecianką Pakość oraz siedem nad Zdrojem Ciechocinek. W tym roku awans wywalczy tylko zwycięzca rozgrywek, a drugi zespół zagra w barażu z drużyną z IV ligi.

To była najlepsza runda w naszym wykonaniu odkąd jestem w klubie, choć w 2012 roku w A klasie wygraliśmy wszystkie czternaście spotkań rundy jesiennej – mówi trener Billy Abbott, chwaląc jednocześnie, że urząd gminy wspiera klub, co pozwala zarządowi myśleć o długofalowym rozwoju. – Tutejsze środowisko jest bardzo świadome i wie, że piłka nożna to sport, w którym trzeba mieć dozę szczęścia. Nie ma żadnej zewnętrznej presji, że musimy awansować i dzięki temu zawodnicy mogą skupić się na swojej grze i rozwoju – wyjaśnia szkoleniowiec, choć dodaje, że on sam jeszcze przed rozpoczęciem sezonu zapowiedział podopiecznym, że po trzecim miejscu w poprzednim sezonie teraz celem jest awans.

Zdaniem Abbotta, zespół wykonał duży postęp w czasie przerwy spowodowanej epidemią, a dzięki współpracy z Bartoszem Gralewskim odpowiedzialnym za przygotowanie motoryczne ma w tym względzie przewagę nad rywalami. O pozytywnym wpływie zarówno Gralewskiego, jak i zawieszenia rozgrywek wspomina też napastnik Dawid Marciniak. – Byliśmy bardzo głodni meczów o punkty – mówi snajper, który musiał być też bardzo głodny bramek. Jesienią strzelił w klasie okręgowej… 40 goli. Na taki dorobek złożyło się m.in. dziewięć hat-tricków.– Nie wiem, jaki jest rekord bramek w V lidze, ale mam nadzieję, że po tym sezonie będzie należał do mnie – mówi 24-latek, który miał dzięki swojej dyspozycji strzeleckiej miał ogromny wpływ na wyniki uzyskiwane przez Łokietka.

Abbott wyjaśnia, że Marciniak z roku na rok robi duże postępy. Zapewnia też, że nie jest zaskoczony jego wyczynem. – Dawid na każdym treningu daje z siebie sto procent, szybko przyswaja wiedzę i ma wokół siebie ambitny zespół. Jednak to, że nie jestem zaskoczony, nie znaczy, że nie jest to wielki wyczyn. Już dawno nie słyszałem, aby na tym poziomie ktoś strzelił tyle bramek w jednym sezonie, a co dopiero w rundzie – mówi Abbott, podkreślając, że sam Marciniak pewnie powiedziałby, że bez pomocy kolegów taki dorobek byłby niemożliwy.

Marciniak chwali za to współpracę z Abbottem i przekazywaną przez niego wiedzę taktyczną. Przyznaje też, że stara się grać mądrzej. – Zacząłem myśleć, jak się lepiej ustawiać, kiedy wybiegać, no i przede wszystkim nie koncentrować się za bardzo na sytuacji zmarnowanej, tylko już myśleć o następnej – opisuje 24-latek. I tak jak przewidywał szkoleniowiec, podkreśla rolę drużyny, która obdarzyła go dużym zaufaniem.

O strzeleckiej formie napastnika szybko zrobiło się głośno, więc z meczu na mecz coraz częściej był kryty 1 na 1. Dzięki temu więcej miejsca i czasu mieli koledzy Marciniaka z zespołu. O napastnika zaczęły też pytać kluby z wyższych lig. On jednak tłumaczy, że na chwilę obecną nigdzie się nie wybiera. – Każdą propozycję rozważałem pod kątem plusów i minusów, ale Brześć to mój dom. Mam tu rodzinę i wspaniałych przyjaciół. Nie jest to mój pierwszy klub, ale treningi i praca z dziećmi sprawiają mi wiele radości – mówi piłkarz, który jest też opiekunem grup młodzieżowych w Łokietku. Wcześniej występował też w inowrocławskich Cuiavii i Noteci. Nigdy nie grał wyżej niż w IV lidze.

Łokietek także ma już za sobą próbę na piątym poziomie rozgrywkowym. W sezonie 2015/2016 zajął jako beniaminek 13. miejsce, ale utrzymał się dzięki wycofaniu z rozgrywek Rol.Ko Konojady. Rok później był 15. i spadł do okręgówki. – Liczyliśmy na indywidualności, ale IV liga nas zweryfikowała. To była cenna nauczka. Teraz na pewno stawiamy dużo większy nacisk na przygotowanie taktyczne, na to żeby zawodnicy nauczyli się samodzielnie myśleć i decydować na boisku – mówi Abbott.

Klub z Brześcia stara się też stawiać na młodych zawodników. Od przyszłego roku w klubie ma być zachowana ciągłość szkolenia od skrzata do trampkarza. Nastolatków łatwo znaleźć też w pierwszym zespole. – Myślę, że młodzież u nas jest szkolona trochę inaczej. Stawiamy przede wszystkim na wychowanie dzieciaczków i to jest sprawa priorytetowa w klubie. A jeśli chodzi o piłkę nożną, mamy spójny system szkolenia, który przygotowuje do gry w zespole seniorów – opisuje trener, który wylicza, że spośród 28 zawodników pierwszego zespołu, 21 to wychowankowie. Do tego dwóch graczy, którzy mieszkają lub pracują na terenie gminy i pięciu z Włocławka i okolic.

Jesienią w seniorach regularnie grali Marcin Dorsz, Szymon Gryczewski, Kacper Kamiński, Jakub Kosztowny, Łukasz Kraszewski, Erwin Mętlewicz, Damian Rutkowski – wszyscy mają po 18 lat. – Czasami strach pomyśleć, co będzie, jeśli uda się wszystkich zatrzymać w klubie, bo do drzwi pukają kolejni wychowankowie – zapowiada Abbott. Jeśli wiosną jego podopieczni utrzymują dobrą dyspozycję, to kolejni młodzi gracze będą mogli sprawdzić się już nie w klasie okręgowej, a w IV lidze.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści