[awesome-weather owm_city_id="3102014" location="Bydgoszcz" units="C" size="wide" show_icons="1" custom_bg_color="#070738"]
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Dlaczego 26-latek utonął w Brdzie? Śledczy odtwarzają przebieg dramatycznych zdarzeń

Dodano: 04.11.2022 | 12:58

Na zdjęciu: Do tragedii doszło w samym centrum Bydgoszczy.

Fot. Stanisław Gazda/archiwum

Prokuratura Bydgoszcz-Południe nadzoruje śledztwo w sprawie wyjaśnienia okoliczności śmierci 26-latka, który w ubiegły piątek utonął w Brdzie w samym centrum miasta. Śledczy przyznają, że tę sprawę traktują priorytetowo.


Do tragedii w centrum Bydgoszczy doszło w ubiegły piątek, 28 października. Wówczas z Brdy w okolicach ulicy Mostowej wyłowiono ciało 26-letniego mężczyzny, który miał się znaleźć w wodzie na wysokości ul. Focha.

Przez kilka dni pojawiło się wiele teorii i spekulacji na temat zdarzenia. Mężczyznę miała gonić grupa osób, w centrum miasta mieli biegać ludzie z maczetami, a wszystko ma potwierdzać słabej jakości nagranie krążące po sieci.

Co było przyczyną śmierci 26-latka?

W czwartek (3 listopada) w Zakładzie Medycyny Sądowej odbyła się sekcja zwłok 26-latka. Prokuratura otrzymała już pierwszą, wstępną informację z badań sekcyjnych. – Przyczyną śmierci mężczyzny było utonięcie – potwierdza szef nadzorującej śledztwo Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz Południe Włodzimierz Marszałkowski.

Jak się dowiadujemy, na ciele zmarłego były nieznaczne obrażenia. Według Polskiego Radia PiK, te obrażenia znajdowały się na naskórku (drobne otarcia i zasinienia).

Bójki w centrum miasta. Była siekiera, ale maczety nie było

W prokuraturze nie ukrywają, że całe zdarzenie, które zakończyło się śmiercią mężczyzny, miało bardzo dynamiczny charakter. Gazeta Wyborcza Bydgoszcz informowała wczoraj, że w ten piątek doszło do co najmniej trzech bójek w mieście. Wszystko działo się na przestrzeni kilkudziesięciu minut. Niektórzy uczestnicy tych zdarzeń – w tym zmarły 26-latek – byli już wcześniej znani policji.

Które osoby były w to zdarzenie zaangażowane, a które nie, jest przedmiotem naszej analizy i weryfikacji – słyszymy w prokuraturze. Ustalenia śledczych potwierdzają, że miały miejsce przepychanki, pościgi i bójka. Dla prokuratorów kluczowe będzie teraz ustalenie tego, kto komu zadawał ciosy i to, ile ich było.

Prokurator Marszałkowski potwierdza nam także informację, że jeden z uczestników ubiegłotygodniowego zdarzenia miał przy sobie siekierę. Śledczy dementują za to pojawiające się w mediach społecznościowych pogłoski o rzekomych maczetach.

Dlaczego mężczyzna znalazł się w wodzie?

Na tę chwilę w związku ze zdarzeniem nikt nie został zatrzymany. – Nie mamy na ten moment żadnej okoliczności wskazującej, żadnego dowodu, świadka czy nagrania potwierdzającego, że mężczyzna został wepchnięty do wody lub wpadł do niej w trakcie ucieczki. Natomiast okoliczności nie są do końca jasne, więc je wyjaśniamy. Tę sprawę traktujemy priorytetowo – zapewniają śledczy z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe.

Jak więc mężczyzna znalazł się w wodzie? Zdarzenie tylko częściowo widać na zapisach monitoringu. Jak ustaliliśmy, z informacji, którymi dysponują śledczy, wynika, że 26-latek najpierw znalazł się w wodzie po sprzeczce z innymi osobami. Nie wiadomo, w jaki sposób – czy sam wszedł, czy został popchnięty. Co jednak kluczowe, wówczas zdołał się wydostać z wody, co potwierdzają świadkowie.

Do tragedii doszło, kiedy wskoczył do rzeki po raz drugi. Wówczas silny nurt doprowadził do utonięcia. Nie ma żadnych dowodów, które wskazywałyby, że za drugim razem znalazł się w wodzie w wyniku działań innych osób.

Dlaczego 26-latek utonął w Brdzie? Śledczy odtwarzają przebieg dramatycznych zdarzeń
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments