Bydgoszcz
19C
Przelotne opady
63% wilgotność
Wiatr: 6km/h SW
H 20 • L 18
15C
Czw
8C
Pt
8C
Sob
9C
Nd
9C
Pon
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczRozrywka i kulturaFinisaż trzyletniego programu bydgoskiego teatru. I niepewna przyszłość Festiwalu Prapremier
20.06.2017 | 19:46

Finisaż trzyletniego programu bydgoskiego teatru. I niepewna przyszłość Festiwalu Prapremier

Ostatnie spektakle zostaną zagrane w przyszłym tygodniu.

Na zdjęciu: To będzie koniec nie tylko tego sezonu, ale całego trzyletniego programu Teatru Polskiego w Bydgoszczy.

Fot. Leszek Grabowski/archiwum

Do dwóch premier jeszcze w tym sezonie przygotowują się aktorzy Teatru Polskiego im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy. Spektakle „Solidarność. Rekonstrukcja” oraz „Workplace” zostaną zaprezentowane w tym tygodniu, jako zwieńczenie trzyletniego programu bydgoskiego teatru.

Pierwszy z nich, czyli „Solidarność. Rekonstrukcja” zostanie zaprezentowany w piątek o godzinie 19:00. Spektakl, wyreżyserowany przez Pawła Wodzińskiego, przedstawia Solidarność jako ruch horyzontalny tworzony nie przez elity i warszawskich doradców, ale przez 10 milionów członków we wszystkich regionach Polski, na zasadach demokracji bezpośredniej. W projekcie teatralnym wykorzystywane są archiwalne materiały z I Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność”, które pochodzą ze zbiorów Fundacji Video Studio Gdańsk. Spektakl wpisuje się szerszy projekt realizowany przez osoby związane z bydgoskim teatrem. – W tym sezonie chcielibyśmy pokazać trzy wydarzenia polityczne, które mają wbudowany w swój mechanizm jakiś taki utopijny aspekt, czy pewien pozytywny program. W polskiej rzeczywistości takim projektem była Solidarność – mówi dyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy Paweł Wodziński. Dwa pozostałe spektakle zaprezentowane w ty cyklu to „Żony stanu, dziwki rewolucji, a może i uczone białogłowy” i „Komuna Paryska”.

W spektaklu „Solidarność. Rekonstrukcja” występują wszyscy aktorzy bydgoskiego teatru. Inaczej jest w przypadku drugiego premierowego przedstawienia, czyli „Workplace”, w którym występują trzy aktorki: Beata Bandurska, Magdalena Celmer oraz Anita Sokołowska. Spektakl, wyreżyserowany przez Bartka Frąckowiaka, zostanie zaprezentowany po raz pierwszy w sobotę o godzinie 18:00. – Punktem wyjścia będzie rozmowa o znaczeniu i wartości pracy, o ambicjach, lękach, niestabilności, o miejscu pracy i jego nieciągłym charakterze, o rytmie i subiektywnie przeżywanym czasie pracy, w której mieszana jest perspektywa fikcyjnych bohaterek z realną sytuacją trzech aktorek – piszą o spektaklu jego twórcy.

Spektaklom towarzyszyć będą dwie debaty. Pierwsza (sobota, godz. 17:00) będzie dotyczyć pojęcia autonomii i tego, co może ona wnieść w dzisiejszą społeczną debatę, a druga (niedziela, godz. 15:00) skupi się wokół programu bydgoskiego teatru oraz różnych wątków reprezentowanych w spektaklach w ostatnich sezonach. Osoby, które ich nie widziały, będą mogły już wkrótce obejrzeć je za damo w sieci w Encyklopedii Teatru Polskiego (www.encyklopediateatru.pl).

Wspomniane spektakle premierowe zostaną zaprezentowane łącznie 7 razy: „Solidarność. Rekonstrukcja” – piątek, sobota i niedziela, a „Workplace” – sobota, niedziela, wtorek i środa. Czy w przyszłym sezonie również będzie można je zobaczyć? Tego nie wiadomo. – Planujemy repertuar wrześniowy, bo musimy to zrobić, ale nie wiemy, co w nim ostatecznie będzie – mówi dyrekcja teatru. Decyzja w tej sprawie będzie należeć do nowego dyrektora bydgoskiego teatru, czyli Łukasza Gajdzisa, który ma zarządzać placówką od września [CZYTAJ WIĘCEJ].

Również on powinien zainteresować się kwestią Festiwalu Prapremier. Jak na razie wiele wskazuje na to, że tegoroczna edycja imprezy się nie odbędzie między innymi ze względu na brak dotacji ze strony ministerstwa [CZYTAJ WIĘCEJ]. Jednak nie tylko pieniądze są tutaj istotną kwestią, lecz również osoba, która zajmie się organizacją wydarzenia. Aktualnie urzędujący dyrektor kontaktował się z bydgoskim ratuszem w tej sprawie, lecz nie uzyskał odpowiedzi od miasta. Nie może on podjąć żadnych działań dążących do organizacji tegorocznej edycji imprezy, gdyż zabraniają mu na to założenia umowy podpisanej przez niego z miastem. – Moja umowa kończy się z dniem 31 sierpnia i mam w niej zapis, który zabrania mi podejmowania jakichkolwiek decyzji artystycznych poza datę mojego kontraktu – wyjaśnia Wodziński i dodaje: – Nie miałem żadnych rozmów ani propozycji związanych z festiwalem. 

O dalszej przyszłości Festiwalu Prapremier poinformujemy wkrótce.


Powiązane treści