Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Kierowcy BMW i Mercedesa zrobili sobie wyścig w centrum Bydgoszczy [WIDEO]

Dodano: 13.04.2026 | 21:16

Na zdjęciu: Niewłaściwe zachowanie kierowców zarejestrował jeden z kierowców i przesłał nagranie na profil Stop Cham.

Fot. screen z video

Na kanale Stop Cham pojawiło się nagranie przedstawiające wyścig kierowców BMW i Mercedesa na ulicy Jagiellońskiej. Kierowcy nowoczesnych aut wstrzymali ruch na odcinku przy poczcie, by pokazać, kto jest lepszy. Za nielegalną rywalizację grozi im więzienie!

Do zdarzenia doszło wczoraj (12 kwietnia). W niedzielne popołudnie jeden z kierujących jadących ulicą Focha i Jagiellońską w kierunku Fordonu zarejestrował zachowanie dwóch kierowców – jeden z nich poruszał się BMW X6 z indywidualnymi tablicami, drugi Mercedesem klasy S. Na nagraniu widzimy, że już na Placu Teatralnym kierowcy stanęli obok siebie i rozmawiali. Po minięciu Savoya, koło gmachu poczty ustawili się na obu pasach i przyblokowali ruch, by po chwili razem ruszyć i ze zwiększoną prędkością pokonać odcinek do Ronda Jagiellonów. W dalszej części filmu widać, że jadą szybciej także na odcinku za rondem.

 

Jak opisuje Łukasz Zboralski z portalu BRD24, obaj kierujący mogą usłyszeć zarzut nielegalnego wyścigu. Od 29 stycznia obowiązują bowiem przepisy kodeksu karnego, wedle których rywalizacja kierujących co najmniej dwoma pojazdami mechanicznymi w ruchu lądowym, w szczególności z zamiarem pokonania odcinka drogi w jak najkrótszym czasie, z naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Z pewnością film dokumentuje fakt, że dwaj kierowcy pojazdów mechanicznych rywalizowali, by pokonać odcinek publicznej drogi w jak najszybszym czasie. Trudno nie uznać też, że coś takiego w ścisłym centrum Bydgoszczy nie jest naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Według portalu brd24.pl bydgoska policja o takim zdarzeniu informacji jeszcze nie miała, jednak publikacja w sieci stanowić będzie powód do wszczęcia postępowania. Funkcjonariusze powinni zatem skierować sprawę obu kierowców do sądu – komentuje Zboralski. Prawdopodobnie może być to pierwszy bądź jeden z pierwszych procesów za to przestępstwo.

Czytaj także: Tragedia na torach w Bydgoszczy