Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Kredyt w euro z aneksem umożliwiającym spłatę w walucie EUR – czy zgoda na spłatę w EUR zamyka drogę do unieważnienia umowy?

Dodano: 28.05.2026 | 13:33

Na zdjęciu: Wielu kredytobiorców posiadających zobowiązania denominowane lub indeksowane do waluty euro podpisało z bankami aneksy umożliwiające spłatę bezpośrednio w walucie obcej (EUR).

Fot. Nadesłane

Wielu kredytobiorców posiadających zobowiązania denominowane lub indeksowane do waluty euro podpisało z bankami aneksy umożliwiające spłatę bezpośrednio w walucie obcej (EUR), co powoduje de facto, że przy spłacie kredytu nie znajdują zastosowania klauzule przeliczeniowe, które mają charakter niedozwolony. W takiej sytuacji część kredytobiorców jest przekonana, że krok ten definitywnie zamknął możliwość ubiegania się przed sądem o stwierdzenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy (unieważnienia umowy). Nic bardziej mylnego – aneks do umowy kredytowej nie pozbawia kredytobiorcy prawa do dochodzenia roszczeń z tytułu wadliwości pierwotnej umowy.

Czy aneks do spłaty w euro przekreśla roszczenia wobec banku?

To pytanie zadaje sobie coraz więcej kredytobiorców, którzy kilka lub kilkanaście lat temu podpisali dokumenty modyfikujące pierwotne warunki umowy. Aneks do umowy kredytowej waloryzowanej do waluty EURO, umożliwiający spłatę bezpośrednio w tej walucie, miał w zamierzeniu banków „naprawić” problematyczne zapisy dotyczące przeliczania walut. W praktyce jednak zmiana sposobu spłaty nie usuwa skutków abuzywności klauzul, które obowiązywały przez lata od zawarcia pierwotnej umowy.

Stanowisko polskich sądów – coraz częściej potwierdzane przez Sąd Najwyższy i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – jest jednoznaczne: zawarcie aneksu nie oznacza zrzeczenia się roszczeń za poprzedni okres, jeżeli kredytobiorca, będący konsumentem, nie był w pełni i rzetelnie poinformowany o konsekwencjach swoich praw. Kluczowe jest to, czy podpisując aneks, konsument miał świadomość, że pierwotna umowa mogła zawierać postanowienia niedozwolone, które skutkują nieważnością umowy i że może dochodzić swoich roszczeń przed sądem w taki sam sposób i z takim samym skutkiem jak kredytobiorcy, którzy nigdy z bankiem aneksu nie zawarli.

Dlaczego problem może wynikać z pierwotnej umowy?

Sednem sprawy nie jest to, w jaki sposób kredytobiorca spłaca dziś swoje zobowiązanie, czy też w jaki sposób umowa była wykonywana, lecz to, na jakich warunkach umowę zawarto. Abuzywność klauzul bada się bowiem na dzień zawarcia umowy. Kredyty w walucie euro udzielane przez polskie banki w latach 2000–2015 niejednokrotnie zawierały klauzule przeliczeniowe odwołujące się do tabel kursowych banku. Bank jednostronnie ustalał kurs, według którego przeliczano saldo kredytu i wysokość rat – bez precyzyjnych, obiektywnych kryteriów.

Taka konstrukcja rodzi zarzut abuzywności w rozumieniu art. 385(1) Kodeksu cywilnego oraz unijnej Dyrektywy 93/13. Co istotne – roszczenia z tego tytułu powstają z chwilą zawarcia wadliwej umowy, nie zaś z chwilą jej zmiany. Aneks, który de facto „naprawia” umowę, nie konwaliduje zapisów, które miały niedozwolony charakter w momencie zawierania umowy. Nienależnie pobrane nadpłaty, zawyżone saldo i szkoda wynikająca z tabelarycznych kursów ustalanych w sposób dowolny przez banki – to wszystko nadal może być poddane pod ocenę sądu, a konsument może w bez przeszkód dochodzić swoich praw wynikających z nieważności umowy.

Spłata bezpośrednio w EUR a abuzywność klauzul przeliczeniowych

Od momentu, gdy kredytobiorca nabywa prawo do spłaty bezpośrednio w walucie euro, przestaje być narażony na mechanizm spread’u walutowego stosowanego przez bank. To bez wątpienia zmiana korzystna. Nie eliminuje ona jednak skutków, jakie klauzule przeliczeniowe wywołały w przeszłości – zarówno przy uruchomieniu kredytu, jak i przez cały poprzedni okres spłaty.

W swoim orzecznictwie TSUE (m.in. w sprawach C-51/17 oraz C-118/17) wielokrotnie podkreślał, że ochrona konsumenta ma charakter bezwzględny i nie może być uchylona przez późniejszą zmianę umowy, jeśli owa zmiana nie została poprzedzona wyraźnym, świadomym zrzeczeniem się przysługujących konsumentowi praw. Podpisanie aneksu „pod presją” banku lub bez pełnej wiedzy o swoich uprawnieniach jest okolicznością, którą sąd bada w toku postępowania. Wynik tego badania, mając na względzie praktykę banków, w znakomitej większości będzie negatywny, co sprawia, że aneks umożliwiający spłatę kredytu bezpośrednio w walucie euro, co do zasady nie zamyka drogi do unieważnienia umowy.

Jakie dokumenty trzeba sprawdzić przed oceną sprawy?

Każda sprawa dotycząca kredytu w euro wymaga indywidualnej analizy dokumentacji kredytowej. Przed podjęciem decyzji o skierowaniu sprawy do sądu należy zgromadzić i przeanalizować:

· Pierwotną umowę kredytową wraz ze wszystkimi załącznikami i regulaminami – w tym tabelą opłat i prowizji obowiązującą w dniu zawarcia umowy.

· Treść aneksu lub aneksów – ze szczególnym uwzględnieniem sformułowań dotyczących zrzeczenia się roszczeń lub akceptacji dotychczasowych warunków.

· Historię spłat – zestawienie rat i przeliczenia kursów od dnia uruchomienia kredytu.

· Wszelką korespondencję z bankiem – pisma, e-maile, dokumenty informacyjne wręczone przy podpisywaniu aneksu.

· Zaświadczenie banku o wysokości salda i dotychczas spłaconych kwotach.

Dopiero kompletna analiza tych dokumentów pozwala ocenić realną szansę na wygraną i precyzyjnie wyliczyć wartość potencjalnego roszczenia.

Podsumowując, w przypadku umów kredytowych waloryzowanych do waluty euro, zawarcie w trakcie wykonywania umowy aneksu wprowadzającego możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w EUR, jest wyraźnym krokiem banku zmierzającym do normalizacji umowy, niemniej nie jest to czynność prawna, która w każdym przypadku chroni bank przed odpowiedzialnością za inkorporowanie do umowy zapisów, mających charakter klauzul niedozwolonych (abuzywnych). Jeżeli umowa zawierała abuzywne klauzule przeliczeniowe, kredytobiorca ma prawo dochodzić swoich roszczeń niezależnie od tego, czy i na jakim etapie wykonywania umowy podpisał aneks. Niewątpliwie wskazana jest analiza konkretnej sprawy z profesjonalną kancelarią specjalizującą się w kredytach walutowych, która oceni realne szanse oraz obierze najlepszą taktykę procesową, która doprowadzi do unieważnienia kredytu w euro.

Autor: adwokat Kamil Śledź, Korzybski Wojciński Kancelaria Radców Prawnych

Kamila Ćwikła