Bydgoszcz
1C
Lekkie opady śniegu
80% wilgotność
Wiatr: 3km/h S
H 2 • L 1
1C
Pt
2C
Sob
4C
Nd
5C
Pon
4C
Wt
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczRozrywka i kulturaKultura w budowie. Inwestycje pochłoną ponad pół miliarda złotych
wizualizacja-opera-nova-IV-krąg
22.11.2019 | 09:15

Kultura w budowie. Inwestycje pochłoną ponad pół miliarda złotych

Eryk Dominiczak | e.dominiczak@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Wizualizacja czwartego kręgu Opery Nova. Projekt pierwotnie przeznaczony był dla festiwalu Camerimage.

Fot. WAPA Warsztat Architektury

W nadchodzących latach inwestycje w bydgoskie obiekty kultury mają pochłonąć ponad pół miliarda złotych. I na dobre zmienić krajobraz miasta.

Działka pomiędzy ulicami Chodkiewicza oraz Kamienną na razie nie zachęca do spacerów. Parking i plac przy Operze Nova nadal trudno uznać za miejsce spotkań. Braki (ale i atuty) gmachu Filharmonii Pomorskiej potrafi wymienić każdy meloman. A w Młynie Rothera jeśli można obecnie spotkać ludzi, to wyłącznie robotników wykonujących prace budowlane. Ale to właśnie te cztery miejsca mają być symbolem nowego otwarcia nie tylko w bydgoskiej kulturze, ale również architekturze.

Akademia cierpliwości

Projektujemy jeden z najważniejszych budynków w Bydgoszczy – mówiła już kilkanaście miesięcy temu Katarzyna Głażewska z pracowni Plus3 Architekci, która wygrała konkurs na wykonanie projektu nowej siedziby Akademii Muzycznej. Nieco zapomniana, ale posiadająca spory potencjał przestrzeń na Bielawach ma być miejscem nowego przyczółka bydgoskiej kultury. Miejscem, gdzie nie tylko będą doskonalili swoje umiejętności studenci, ale gdzie chętnie zajrzą również bydgoszczanie. Wizualizacje pozwalają myśleć o kampusie jako nowej perełce architektonicznej Bydgoszczy. I to, co dość symboliczne, także nad wodą, bo w otoczeniu mającej odzyskać swoje walory glinianki.

Tyle że ze sfery wyobrażeń trzeba zejść na ziemię. I cierpliwie czekać, aż znajdą się pieniądze na tę inwestycję. Rosnące z kwartału na kwartał ceny na rynku budowlanym sprawiły, że koszt budowy kampusu akademii wzrósł trzykrotnie – z początkowych 100 milionów złotych do niemal trzystu. A to już wydatek znaczący nawet dla Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.


ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W LISTOPADOWYM NUMERZE CZASOPISMA METROPOLIABYDGOSKA.PL. WSZYSTKIE WYDANIA ARCHIWALNE DOSTĘPNE TUTAJ


Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, który początkowo zarzekał się, że w budżecie jego resortu pieniędzy na budowę nie ma, zmienił w ostatnich miesiącach zdanie. W projekcie przyszłorocznego budżetu państwa znalazła się kwota 52 milionów złotych na pierwszy etap prac. Ale nie rozpoczną się one, dopóki rząd nie zagwarantuje dalszego finansowania w latach 2021-2023. Kiedy to nastąpi? Rektor uczelni prof. Jerzy Kaszuba podkreśla, że konkretna data w rozmowie z Glińskim „nie padła”, ale „powinno nastąpić to szybko”. Chodzi o wpis do wieloletniego planu finansowego państwa, który pozwoli z czystym sumieniem ogłaszać przetarg na wykonanie prac. Obecnie akademia czeka na pozwolenie na budowę.

Dla uczelni, która wychowała między innymi Rafała Blechacza czy Szymona Nehringa (odpowiednio: zwycięzcę i finalistę konkursu pianistycznego im. Fryderyka Chopina), konsolidacja studentów jest celem numer jeden w obliczu przypadającego za pięć lat jubileuszu 50-lecia. – Mamy tylko kilka lat, żeby nie pozostać w tyle. Uznani wykładowcy to nie wszystko. Liczy się też infrastruktura. A tę przyszli studenci są w stanie sprawdzić w każdym momencie – przekonuje prof. Kaszuba. Obecnie Akademia Muzyczna zajmuje kilka budynków rozsianych głównie na terenie bydgoskiego Śródmieścia. Po zakończeniu budowy kampusu mają one zostać sprzedane.

Szeroki krąg oczekiwań

W nadchodzących kilku latach zmiany mają nastąpić również w dwóch innych eksportowych instytucjach bydgoskiej kultury – słynącej z akustyki Filharmonii Pomorskiej oraz Operze Nova, która również potrzebuje dodatkowych pomieszczeń. – Choćby sali prób dla pełnego składu orkiestry – wskazuje dr Andrzej Prusiewicz, który wspólnie z nieżyjącym już prof. Józefem Chmielem odpowiadał w latach 70. za projekt opery. Opery, która – co warte przypomnienia – miała mieć cztery kręgi. Problemy finansowe sprawiły jednak, że wybudowano tylko trzy. W dodatku sama budowa trwała przeszło 30 lat i zakończyła się dopiero w połowie ubiegłej dekady.

Czwarty krąg, który był projektem pierwotnie przeznaczonym dla festiwalu Camerimage (który wyprowadził się z Bydgoszczy i od tego roku ponownie odbywa się w Toruniu), ma być szansą na rozwój dla opery. – Pamiętam, jak ze względu na niedostateczną infrastrukturę musieliśmy odmawiać wynajmu sal – przypomina Zbigniew Ostrowski, dziś wicemarszałek województwa. A to właśnie urząd marszałkowski będzie jednym z filarów inwestycji. Ma być gwarantem kredytu, który zaciągnie na inwestycję Opera Nova. Sam czwarty krąg ma bowiem kosztować 60 mln złotych (połowę tej kwoty ma zabezpieczyć miasto). Kolejnych dziesięć pochłoną poboczne koszty związane z projektem (ma być gotowy na początku grudnia). 30 mln złotych to z kolei suma, która będzie potrzebna do wybudowania dwupoziomowego podziemnego parkingu w miejscu obecnego placu postojowego przy ulicy Karmelickiej. Prace mają rozpocząć się już w przyszłym roku i potrwać do jesieni 2022 roku. Dzięki temu zyskać ma nie tylko sam gmach opery (oprócz sali na ponad 500 osób i przestrzeni wystawienniczej znajdzie się tam sala kinowa dla około 200 widzów), ale również jej otoczenie przylegające do placu Teatralnego. – Liczę, że miasto wróci do koncepcji jego zagospodarowania – nie ukrywa Prusiewicz.

Wyczekiwania na inwestycję nie ukrywają również władze Filharmonii Pomorskiej. Na początku listopada ogłosiły one konkurs na koncepcję rozbudowy liczącego ponad pół wieku gmachu. Filharmonia w nowej odsłonie ma więc nie tylko gwarantować nadal wyjątkową akustykę, ale także zapewnić odpowiednie otoczenie dla wielbicieli muzyki. W planach jest więc powstanie nowej sali kameralnej (mogącej pomieścić 350 osób), strefy gastronomicznej czy poszerzenie foyer. – Mamy nadzieję, że pula nagród – 300 tysięcy złotych – zachęci do udziału w konkursie czołowe pracownie w kraju – zaznacza Elżbieta Krzyżanowska, pełnomocnik ds. inwestycji w filharmonii.

Efekty wysiłków architektów mamy poznać w połowie kwietnia przyszłego roku, gdy poznamy werdykt jury pracującego pod przewodnictwem Romualda Loeglera (mającego w portfolio chociażby budynki Filharmonii Łódzkiej czy Opery Krakowskiej). Najlepsza pracownia zostanie zaproszona do dalszej współpracy. Ma ona zaowocować zdobyciem pozwolenia na budowę (do końca 2022 roku) i rozpoczęciem prac, których finisz – przynajmniej na razie – przewiduje się na rok 2025. Orientacyjny koszt to 210 mln złotych.

Park Kultury w młynie

Miliony złotych rokrocznie trafiają z budżetu miasta na odnowienie Młyna Rothera, efektownego, ale i przez lata zaniedbanego budynku na Wyspie Młyńskiej pochodzącego z połowy XIX wieku. Miasto jego właścicielem zostało sześć lat temu, przejmując obiekt od Nordic Development. Młyn wymagał i nadal wymaga ogromnych nakładów finansowych, aby przywrócić go mieszkańcom. Tylko w 2020 roku w ramach dwóch projektów z budżetu miasta zostanie na ten cel wydanych przeszło 50 mln złotych.

Co znajdzie się w Młynie Rothera? Park Kultury – instytucja, która ma spajać działalność artystyczną, edukacyjną i wystawienniczą. Na razie znane są jedynie zręby tych trzech funkcji – interaktywna wystawa Ogrody Wody, muzeum mózgu (to pomysł prof. Marka Harata, znanego neurochirurga) oraz przestrzeń przypominająca o przemysłowej historii Bydgoszczy. Wszystkie te trzy elementy ma trzymać w ryzach powołany niedawno dyrektor – Sławomir Czarnecki. W przeszłości związany był między innymi z Teatrem Polskim w Bydgoszczy, w ostatnim czasie zajmował stanowisko kierownika działu badań w Instytucie Kultury w Gdańsku. W konkursie na fotel dyrektora pozostawił w pokonanym polu czwórkę kontrkandydatów.

Młyn Rothera to niejedyna inwestycja kulturalna firmowana (i finansowana) przez miasto. W dalszym ciągu trwają prace nad nowym gmachem Teatru Kameralnego przy ulicy Grodzkiej. Jego reaktywacja ma rozszerzyć możliwości bydgoskiej sceny teatralnej, ze szczególnym uwzględnieniem oferty dla dzieci i młodzieży. Prace powinny zakończyć się w przyszłym roku. W 2020 roku ma rozpocząć się ponadto modernizacja wspomnianego Teatru Polskiego. W projekcie budżetu Bydgoszczy zaplanowano niemal 9 mln złotych na ten cel. W planach jest m.in. przywrócenie użyteczności balkonu, poprawa akustyki oraz wymiana instalacji i konstrukcji dachu.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści