Bydgoszcz
10C
Niebo głównie zachmurzone
100% wilgotność
Wiatr: 4km/h SW
H 12 • L 9
13C
Nd
12C
Pon
12C
Wt
11C
Sr
11C
Czw
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaLufthansa ma wrócić do Bydgoszczy dopiero w przyszłym roku. Czy kwarantanna na Wyspach spowoduje kolejne spadki na lotnisku?
lotnisko lufthansa samolot ST
13.10.2020 | 11:23

Lufthansa ma wrócić do Bydgoszczy dopiero w przyszłym roku. Czy kwarantanna na Wyspach spowoduje kolejne spadki na lotnisku?

Eryk Dominiczak | e.dominiczak@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Samoloty Lufthansy przestały pojawiać się na bydgoskim lotnisku w połowie marca. Wrócą, najszybciej, pod koniec marca, ale 2021 roku.

Fot. Sebastian Torzewski

Lufthansa, jako jedyny przewoźnik operujący na bydgoskim lotnisku, nie przywróciła lotów po wiosennym zawieszeniu połączeń spowodowanym epidemią koronawirusa. Jej maszyny wrócą do portu imienia Paderewskiego najwcześniej wiosną przyszłego roku. Ale problemów i teraz nie brakuje – choćby ze względu na wprowadzoną na początku października obowiązkową kwarantannę dla podróżnych z Polski udających się do Wielkiej Brytanii.

Ostatni samolot Lufthansy z Bydgoszczy do Frankfurtu wyleciał pod koniec pierwszej połowy marca. Później niemieckie linie – podobnie jak inni przewoźnicy: LOT i Ryanair – wstrzymały rejsy z uwagi na zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Polską dla samolotów pasażerskich. Ale jako jedyne do bydgoskiego portu nie wróciły. Początkowo mówiono o wznowieniu lotów od zimowej siatki połączeń. Dziś już wiemy, że tak się nie stanie.

Aktualny termin powrotu Lufthansy do Portu Lotniczego Bydgoszcz to wiosna przyszłego roku. A konkretnie – końcówka marca. W systemie rezerwacyjnym przewoźnika można kupować bilety na rejsy od 26 marca. Potwierdza to Daniel Mackiewicz, rzecznik lotniska. Ale jednocześnie zastrzega, że reaktywacja lotów pod koniec pierwszego kwartału 2021 roku jest planowana „wstępnie”. – Należy pamiętać, że na decyzję przewoźnika dotyczącą uruchomienia połączeń wpływ ma wiele czynników, w tym sytuacja epidemiczna, kwestie formalno-prawne dotyczące podróży czy odblokowanie lotów międzykontynentalnych – wylicza Mackiewicz.

Przedstawiciele portu zapewniają, że są w „stałym kontakcie” z Lufthansą, która w obliczu pandemii koronawirusa musiała wnioskować o wsparcie do niemieckiego rządu. I je uzyskała przy aprobacie Komisji Europejskiej. W różnej formie trafi do niej aż 6 miliardów euro. Dla porównania – pakiet pomocowy polskiego rządu dla lotnisk to (w tym roku) kwota 142 milionów złotych. Ale, jak podaliśmy w ubiegłym tygodniu, władze PLB szacują, że z tej kwoty do Bydgoszczy trafi jedynie między 60 a 200 tysięcy złotych.

Od lipca swoje połączenia z Bydgoszczy stopniowo przywracał z kolei Ryanair. Tyle że od początku października pasażerowie latający z Polski do Wielkiej Brytanii muszą poddać się obowiązkowej, 14-dniowej kwarantannie. A na ten moment wszystkie kierunki oferowane przez irlandzkie linie to właśnie loty na Wyspy Brytyjskie (wyjątkiem będzie Kijów, który wróci do oferty pod koniec października). Czy to może wpłynąć na liczbę maszyn skierowanych do Bydgoszczy?

Odpowiedź z lotniska jest niejednoznaczna, bo – jak zaznacza Daniel Mackiewicz – sytuacja jest „dynamiczna”, a oferowanie „optymalizowane przez linie lotnicze na bieżąco”. – Oczywiście widać zależność między wprowadzeniem kwarantanny a wypełnieniem samolotu na danym kierunku. Otrzymujemy jednak pytania od pasażerów zainteresowanych lotami i widzimy potrzebę podróży – wskazuje rzecznik PLB. Na ten moment plany Ryanaira dotyczące zimowej siatki połączeń (wspomniane przywrócenie lotów do Kijowa dwa razy w tygodniu – w środy i niedziele oraz dodanie lotów do Birmingham we wtorki) nie uległy zmianie. – Wszelkie zmiany potwierdzone przez przewoźników publikujemy niezwłocznie na naszej stronie internetowej – mówi nam Mackiewicz.

Rzecznik bydgoskiego lotniska twierdzi też, że jakiekolwiek prognozy długoterminowe należy wziąć w nawias. – Sektor lotniczy walczy z niespotykanym wcześniej w branży kryzysem, który dotyka wszystkie powiązane podmioty: lotniska, linie lotnicze czy firmy handlingowe (zajmujące się obsługą naziemną samolotów i pasażerów – dod. red.). W obecnej sytuacji przewoźnicy muszą reagować i podejmować decyzje na bieżąco – wskazuje Daniel Mackiewicz.

Po powrocie lotów do Bydgoszczy lotnisko obsłużyło niespełna 8900 podróżnych w lipcu i nieco ponad 18 tysięcy w sierpniu. Danych za wrzesień PLB jeszcze nie podał.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści