Bydgoszcz
5C
Niebo częściowo zachmurzone
70% wilgotność
Wiatr: 9km/h W
H 7 • L 4
6C
Sr
8C
Czw
10C
Pt
9C
Sob
13C
Nd
ZDMiKP: Kolizja na skrzyżowaniu Fordońska-Gajowa. Ruch tramwajowy w kierunku Fordonu został wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportMocne słowa trenera Chemika po meczu z Cuprum: Zostaliśmy skarceni, zamiast docisnąć przeciwnika. Nie jesteśmy wielkim zespołem jak Skra dziesięć lat temu
PlusLiga_ Chemik Bydgoszcz-Cuprum Lubin_ Jakub Bednaruk, Nikola Kovacević - SF
14.01.2019 | 18:19

Mocne słowa trenera Chemika po meczu z Cuprum: Zostaliśmy skarceni, zamiast docisnąć przeciwnika. Nie jesteśmy wielkim zespołem jak Skra dziesięć lat temu

Bydgoscy siatkarze w niedzielę przegrali we własnej hali z Cuprum Lubin.

Na zdjęciu: W trakcie spotkania, trener Bednaruk udzielał swoim zawodnikom sporo wskazówek.

Fot. Szymon Fiałkowski

Siatkarze bydgoskiego Chemika doznali ósmej porażki w tym sezonie PlusLigi. W pierwszym ligowym meczu nowego roku, podopieczni Jakuba Bednaruka przegrali u siebie z Cuprum Lubin 2:3.

Szkoleniowiec bydgoskiego zespołu był bardzo niezadowolony po tym pojedynku. – Cóż mam powiedzieć po takim meczu. Mieliśmy wszystko pod kontrolą, było wszystko tak, jak sobie zaplanowaliśmy i nagle wszystko się posypało – przyznał. Bednaruk zaraz dodał, że obawiał się długości trwania tego pojedynku. Dlaczego? – Nie tłumaczę się problemami, ale w sobotę znosiliśmy po treningu Vinhedo, któremu muszę podziękować, bo zszedł z zajęć z powodu urazu z przywodzicielami. Dziewięciu na dziesięciu graczy zeszłoby z parkietu po pierwszym punkcie, a on grał. Nie biegał, miał zakaz biegania. W poniedziałek rano przeszedł badanie USG – mówił trener Chemika.


INFORMACJE Z CHEMIKA I PAŁACU W NASZYM SERWISIE – SIATKÓWKA BYDGOSZCZ


Ale to nie koniec, bo jak się okazuje z kontuzją grał także podstawowy przyjmujący Bartłomiej Lipiński, który z kolei nie dokończył czwartkowego treningu. – Bartek skręcił kostkę i grał z opuchniętą kostką. Stąd też bałem się długości trwania tego meczu, bo im dłużej on by trwał, tym więcej mielibyśmy problemów – mówił Bednaruk. Przyznał jednak, że jego zespół powinien to spotkanie wygrać. – Mieliśmy 21:17 w czwartym secie i to powinno być wygrane. Boli taka porażka, bo zespół z Lubina zagrał bez prawego skrzydła. Potem wszedł na zagrywkę zawodnik, który serwuje floaty i mamy z tym problem – dodawał.

Bednaruk analizował dalej: – Przed każdym setem mówiłem zawodnikom, aby zagrywali w jedno miejsce i skakali do bloku w jedno miejsce. Prosta gra, jak się sprawdzało to to nam się udawało. My zaczęliśmy kombinować, w czwartym secie na pięć zagrywek popsuliśmy cztery. Są mecze, gdzie zagrywką trzeba ryzykować, a są takie jak ten, gdzie trzeba grać umiejętnie. Lubin rozegrał nas prostą grą – pierwsze tempo, pipe, lewe skrzydło bez prawego, mieliśmy ogromny problem z przyjęciem zagrywki float. Boli nas ta porażka.

Szkoleniowiec Chemika przyznawał, że mecz z Cuprum był dla jego zespołu meczem stycznia. – Mieliśmy wszystko pod kontrolą i wszystko schrzaniliśmy. Musimy teraz się odbudować. W pewnym momencie przestaliśmy grać swoją siatkówkę. Nasze błędy na zagrywce to tylko i wyłącznie głupota. Powód porażki jest taki, że w pewnym momencie zespół uwierzył w to, że jest mocny jak Skra dziesięć lat temu, że na 60% możliwości wygra się mecz. Zostaliśmy skarceni, zamiast docisnąć przeciwnika, ale zrobiliśmy w grze głupoty. Bardzo dobrze, że dostaliśmy po głowie, bo nie jesteśmy wielkim zespołem – zakończył Jakub Bednaruk.


Powiązane treści