Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Monika Jagła. Libero Pałacu skazana na siatkarski sukces

Dodano: 25.01.2019 | 10:19
Monika Jagła

Szymon Fiałkowski | s.fialkowski@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Monika Jagła od dwóch sezonów jest podstawową libero bydgoskiego Pałacu. Radzi sobie coraz lepiej.

Fot. Dariusz Stoński

Kiedyś Dominika Leśniewicz, Marta Kuehn-Jarek, Katarzyna Wysocka. Od dwóch sezonów pieczę nad przyjęciem zagrywek rywalek w drużynie Pałacu Bydgoszcz na swoje barki bierze Monika Jagła. 

Raptem 19-letnia libero jest w kadrze Pałacu od dwóch sezonów, ale śmiało można powiedzieć, że młoda zawodniczka zawojowała parkiety Ligi Siatkówki Kobiet.

Na początku młoda zawodniczka wcale nie była zakochana w siatkówce. – W Szkole Podstawowej nr 4 w Fordonie, do której uczęszczałam, brałam udział w różnych zawodach sportowych: w piłce nożnej, koszykówce czy biegach. W czasach gimnazjum trenowałam lekką atletykę – rozpoczyna skromnie Jagła. Przyznaje, że dopiero w gimnazjum podjęła decyzję o pójściu w stronę siatkarską. – Postanowiłam wówczas iść do klasy sportowej o profilu siatkarskim. Tak zaczęłam trenować tę dyscyplinę sportu i wyjeżdżać na zawody z rówieśnikami – dodaje. Dla niej to właśnie sporty zespołowe są inspiracją. – Lepiej się w tym czuję. W siatkówce samemu nie wygra się meczu, musi na to zapracować ciężko cały zespół – mówi.
Jej początki w siatkówce to wbrew pozorom wcale nie pozycja libero, na której gra obecnie. – Grę rozpoczynałam jako przyjmująca. Tak było przez cały okres szkoły. Po turnieju Młodej Ligi U-23 uznaliśmy z trenerem, że większe możliwości na rozwój będę miała na pozycji libero i tak zaczęłam treningi z pierwszą drużyną – przyznaje Monika Jagła. Podczas zmagań zespołów Młodej Ligi (Pałac je wtedy wygrał), Jagłę uznano najlepszą zawodniczką całego turnieju.

19-latka została włączona do składu pierwszego zespołu Pałacu w minionym sezonie. W tym jest podstawową zawodniczką drużyny prowadzonej przez Piotra Matelę, lecz przed jego rozpoczęciem do Pałacu zakontraktowano Słowenkę Maję Pahor, która miała być główną rywalką Jagły w walce o wyjściową szóstkę. – Myślę, że Maja jest doświadczoną i ograną zawodniczką. Rywalizowałyśmy ze sobą, a podczas turniejów grałyśmy na zmianę – podkreśla młoda siatkarka. Trening i walka o miejsce w składzie napędzały Jagłę. – Trenując i rywalizując z Mają dużo się podszkoliłam i wyciągnęłam parę wskazówek z jej gry – ocenia 19-latka. Ligowi obserwatorzy doceniają talent i grę młodej zawodniczki. Po jednym ze spotkań Pałacu (przegranym 1:3 na wyjeździe z Developresem SkyRes Rzeszów), komisarz zawodów Marek Kwieciński to właśnie ją wyróżnił jako najlepszą zawodniczkę z pokonanego zespołu.

Młoda zawodniczka Pałacu ma już za sobą debiut w młodzieżowej reprezentacji Polski. W kadrze kadetek prowadzonej przez Rafała Gąsiora (który na co dzień pracuje z grupami młodzieżowymi bydgoskiego Pałacu), zagrała na mistrzostwach świata kadetek, gdzie Polki uplasowały się na szesnastej pozycji. W meczu z Włoszkami zagrała jako libero, a we wcześniejszych spotkaniach wchodziła zadaniowo na zagrywkę. Mimo młodego wieku, Jagła może się już pochwalić sukcesami. W 2017 roku wraz z koleżankami z Pałacu sięgnęła po srebrne medale mistrzostw Polski juniorek i kadetek. Ale oprócz zmagań halowych, Jagła sporo gra także na plaży. Przed trzema laty zagrała wraz z Magdaleną Orlicką w mistrzostwach Europy U-18, gdzie odpadły w walce o ćwierćfinał. W ubiegłym roku, wraz z Natalią Ciesielską stawały na podiach młodzieżowych zawodów w tej dyscyplinie. – Wraz z Natalią pokazałyśmy kawał siatkówki plażowej na wysokim poziomie – mówi nam libero Pałacu. W finale bydgoszczanki uległy zawodniczkom ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Dla Jagły koniec turnieju nie oznaczał odpoczynku, bo prosto z turniejów na Śląsku pojechała do Szczyrku, gdzie wraz z młodzieżową reprezentacją Polski przygotowywała się do mistrzostw Europy U-19, które odbyły się w Albanii. Tam Polki sięgnęły po brązowy medal. – Tylko przed pierwszym meczem tego turnieju się stresowałam, potem do każdego spotkania podchodziłam normalnie – przyznaje. Najmocniej chyba zabolała porażka w półfinałowym meczu z Rosjankami. – Sama dobrych kilka godzin chodziłam w kółko i nie byłam w stanie się z tym pogodzić. Prowadziłyśmy w tie-breaku 10:5, 13:10 i przegrałyśmy – wspomina. Polki musiały jednak szybko dojść do pełni formy, bo trzeba było stoczyć bój o brązowy medal. Ten biało-czerwone wygrały, ale również stoczyły w nim pięć setów. Jakie to uczucie być medalistką mistrzostw Europy U-19 w biało-czerwonych barwach? – Byłam niesamowicie dumna, kiedy stałam na podium, że to zrobiłyśmy. Udowodniłyśmy, że stać nas na wiele – zaznacza Monika Jagła i zaznacza: – To nasze spore osiągnięcie. Dużo osób mówiło nam na tym turnieju, że dawno nie widzieli tak zgranego teamu jako całości, która tak dobrze ze sobą współpracuje.
Przed młodą libero spore sportowe wyzwania. Po zakończonym sezonie halowym, wraz z Natalią Ciesielską uda się do Włoch na mistrzostwa świata liceów w siatkówce plażowej. Jakie plany stawia sobie na przyszłość? – Chciałabym mocno popracować na tej pozycji, a także zadebiutować w seniorskiej reprezentacji Polski. Gra w Lidze Siatkówki Kobiet sporo mi daje, mogę się ogrywać ze starszymi przeciwniczkami. Nabrałam w grze nieco pewności siebie. Marzeniem w dalekiej przyszłości jest zdobycie złotego medalu olimpijskiego – kończy Monika Jagła.

Na razie, młoda zawodniczka wydatnie pomaga swojemu zespołowi w kolejnych zwycięstwach w Lidze Siatkówki Kobiet. Pałac już dzisiaj wieczorem u siebie podejmie beniaminka ligowych rozgrywek, Energę MKS Kalisz (piątek, 20:30 – HSW Łuczniczka).

BIOGRAM
Monika Jagła (ur. 4 stycznia 2000 r.) – siatkarka Pałacu Bydgoszcz, grająca na pozycji libero, od dwóch sezonów w składzie pierwszego zespołu. Na swoim koncie ma medale mistrzostw Polski kadetek, juniorek i tytuł najlepszej zawodniczki turnieju finałowego Młodej Ligi.
Jagła wraz z reprezentacją Polski do lat 19 sięgnęła także po brązowy medal mistrzostw Europy w Albanii.

Szymon Fiałkowski