Na wyrok jeszcze trzeba poczekać. Odroczona sprawa zabójstwa w pobliżu dworca PKP
Dodano: 07.01.2019 | 16:39Na zdjęciu: Tomasz B. usłyszał dwa zarzuty: zabójstwa oraz znieważenia funkcjonariusza Służby Więziennej.
Fot. Szymon Fiałkowski / archiwum
Miały być mowy stron i wyrok, tymczasem sprawa zabójstwa 24-letniego pracownika Pesy w pobliżu dworca kolejowego Bydgoszcz Główna zakończy się dopiero na początku przyszłego miesiąca.
Bydgoski Sąd Okręgowy musiał odroczyć wydanie wyroku w sprawie Tomasza B. Zdaniem sporządzających akt oskarżenia śledczych z prokuratury Bydgoszcz – Północ, to właśnie on miał w lipcu 2017 r. zabić 24-letniego Dawida, pracownika Pesy. To nie koniec, bo mężczyźnie postawiono jeszcze jeden zarzut dotyczący znieważenia funkcjonariusza Służby Więziennej. 28-latek konsekwentnie nie przyznaje się do winy.
Powodem decyzji o odroczeniu wyroku jest fakt, że Tomasz B. kilkanaście tygodni temu został przeniesiony do innego aresztu. Jak udało nam się ustalić, B. obecnie przebywa w zakładzie karnym w Goleniowie (woj. zachodniopomorskie), z którego był przewożony na wcześniejsze rozprawy. W poniedziałek, mężczyzny nie było obecnego na sali rozpraw, a jak zapewniał jego obrońca adw. Edmund Dobecki, miał zamiar uczestniczyć w tym posiedzeniu sądu.
Tomaszowi B. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. O wysokości wyroku, sąd zadecyduje 6 lutego, bo to właśnie wtedy ma odbyć się rozprawa, na której wygłoszone zostaną mowy stron i – wiele na to wskazuje – wydany zostanie wyrok.
- Huckenbeck znów pojedzie w Grand Prix. Niemiec nie pomoże Abramczyk Polonii w lidze - 27 lipca 2026
- Juniorzy Abramczyk Polonii poznali rywali w półfinale DMPJ. Znamy terminarz - 27 lipca 2026
- Seniorka ofiarą wypadku na drodze wojewódzkiej. Policjanci mówią o przyczynach tragedii [ZDJĘCIA] - 27 lipca 2026







