Bydgoszcz
4C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 2km/h SE
H 4 • L 4
10C
Nd
8C
Pon
9C
Wt
12C
Sr
11C
Czw
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjeNowa rola radnego Dzakanowskiego. Ma pomóc prezydentowi w sporze o trasę Uniwersytecką
Bogdan Dzakanowski Bydgoszcz
27.09.2018 | 19:00

Nowa rola radnego Dzakanowskiego. Ma pomóc prezydentowi w sporze o trasę Uniwersytecką

Eryk Dominiczak | e.dominiczak@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Bogdan Dzakanowski, niezrzeszony radny, w nadchodzących wyborach samorządowych będzie startował z list PiS.

Fot. archiwum

Choć radny Bogdan Dzakanowski w nadchodzących wyborach wystartuje z list Prawa i Sprawiedliwości, to krótko przed nimi zawiązał niespodziewany alians z prezydentem Rafałem Bruskim. Właśnie został jego pełnomocnikiem na potrzeby przygotowania porozumienia z właścicielem tartaku Krzysztofem Pietrzakiem.

CZYTAJ TAKŻE: Bogdan Dzakanowski popiera kandydaturę Tomasza Latosa. „Gwarantuje rozwój Bydgoszczy”

Znawcy lokalnej polityki mogą przecierać oczy ze zdumienia, ale w czwartek osobliwy mariaż radnego blisko związanego przez lata z Konstantym Dombrowiczem, a obecnie popierającego aspirującego do fotela prezydenta posła PiS Tomasza Latosa z Bruskim stał się faktem. Dzakanowski odebrał pismo, w którym prezydent upoważnia go do wystąpienia z projektem ugody do wojewody Mikołaja Bogdanowicza oraz Regionalnej Izby Obrachunkowej. Oba organy miałyby zbadać, czy porozumienie z Pietrzakiem spełnia kryteria celowości, rzetelności, gospodarności oraz zgodności z prawem.

Dzakanowski od dłuższego czasu podziela bowiem stanowisko, na którym opiera się też wspomniany Krzysztof Pietrzak. Chodzi o możliwość zawarcia ugody na każdym etapie postępowania związanego ze specustawą drogową, na podstawie której wywłaszczeni zostali współwłaściciele działek przy ulicy Ujejskiego. Miasto wypłaciło im odszkodowania w wysokości 2 milionów złotych, z czego Pietrzakowi przypadło – za należące do niego trzy ósme terenu – blisko 770 tysięcy złotych. Właściciel tartaku powtarza, że wycena będąca podstawą odszkodowań jest nierzetelna, a za otrzymane pieniądze nie jest w stanie przenieść zakładu w inne miejsce. I dlatego działek na Wzgórzu Wolności opuścić nie zamierza. Dwa tygodnie temu na spotkaniu z prezydentem zadeklarował, że zrobi to, jeśli otrzyma dodatkowo trzy miliony złotych netto.

W środę na sesji rady miasta Rafał Bruski zaprezentował radnym informację dotyczącą procedury ZRID (zezwolenie na realizację inwestycji drogowej), która jest rdzeniem specustawy drogowej. Przekonywał ich, że dzięki niej miastu udało się uniknąć wielu potencjalnych procedur odwoławczych i utrudnień, na które napotykają inwestorzy korzystający wprost z prawa budowlanego. Wskazywał atuty specustawy – oprócz pozwolenia na budowę decyzja na jej podstawie oznacza z automatu podział działek pod inwestycję, nabycie nieruchomości czy zezwolenie na wycinkę drzew. – Zamiast siedmiu decyzji, siedmiu potencjalnych ścieżek odwoławczych mamy jedną decyzję i jedną ścieżkę odwoławczą, która w naszym wypadku nastąpiła – sprawa trafiła do ministerstwa. Dalsze możliwości to wystąpienie do sądów administracyjnych – podkreślał prezydent.

Bruski podczas prezentacji wskazywał też na pisma, które wysyłał do różnych organów w związku ze sprawą trasy Uniwersyteckiej. W ostatnim czasie – między innymi zapytanie do RIO o wskazanie, czy wypłata większej kwoty niż wynikająca z wyceny rzeczoznawcy może naruszać dyscyplinę finansów publicznych. W odpowiedzi izba odpowiedziała, że co prawda „wypłacenie przez właściwy podmiot odszkodowania w kwocie wyższej od ustalonego w decyzji wydanej na podstawie art. 12 ust. 4a Ustawy (…) mogłoby co do zasady zostać uznane za pozbawione podstaw prawnych”, ale jednocześnie wskazała, że w piśmie Bruskiego brak wszystkich okoliczności faktycznych, które pozwoliłyby ocenić ten konkretny przypadek. „Rozpatrywany wniosek próbuje przerzucić na organ nadzoru finansowego obowiązek poszukiwania norm prawnych w niedookreślonym stanie faktycznym” – piszą przedstawiciele RIO. Do wojewody Mikołaja Bogdanowicza skierował z kolei petycję, w której pyta między innymi o podstawy prawne do wypłaty większych środków niż w wycenie oraz kiedy urząd wojewódzki przekaże działki przy ulicy Ujejskiego. – Nie liczę jednak na odpowiedź – dodawał Bruski.

Bogdana Dzakanowskiego prezydent nie przekonał, dlatego też w pewnym momencie zaproponował na środowej sesji, aby radny niezrzeszony został jego… pełnomocnikiem. – Będzie pan odpowiadał za przygotowanie zgodnej z prawem ugody z panem Pietrzakiem (przebywał w tym momencie na sali sesyjnej – dod. red.) – wskazał Rafał Bruski. Zaskoczony początkowo radny przystał na tę propozycję. Przewodniczący rady Zbigniew Sobociński chciał nawet, aby Dzakanowski w tej kwestii reprezentował także radnych, ale zdaniem Bruskiego byłoby to prawnie nieskuteczne.

Budowa trasy Uniwersyteckiej notuje już kilkumiesięczne opóźnienie spowodowane nie tylko niedostępnością działek przy ul. Ujejskiego, ale również między innymi problemami z infrastrukturą podziemną na ul. Glinki. Aktualny termin jej zakończenia przypada na 30 września, ale wiadomo, że między Zarządem Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej a wykonawcą – firmą Kobylarnia toczą się rozmowy na temat zmiany tej daty. Tylko w części niezwiązanej z tartakiem ma być to początek przyszłego roku (szerzej o tej sprawie napiszemy w piątek). Wojewoda Bogdanowicz zgodnie z ustawą powinien przekazać teren tartaku pod koniec listopada ubiegłego roku. Od tego momentu minęło ponad 300 dni, a kolejne przetargi mające wyłonić firmę odpowiedzialną za egzekucję kończyły się niepowodzeniem.

Powiązane treści