Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Plamy na Starym Rynku. Jarosław Wenderlich nie zgadza się z decyzją prokuratury

Dodano: 11.10.2023 | 13:33

Na zdjęciu: Radni PiS zorganizowali konferencję prasową na Starym Rynku.

Fot. ST

Przewodniczący klubu radnych PiS Jarosław Wenderlich złożył zażalenie na decyzję Prokuratury Okręgowej w Słupsku, która postanowiła umorzyć sprawę nieprawidłowości przy przebudowie płyty Starego Rynku.

Informację o umorzeniu postępowania przekazał w ubiegłym tygodniu Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. Prokuratura uznała, że ani zamawiający, ani wykonawca nie dopuścili się oszustwa oraz nie wyrządzili szkody na rzecz miasta.

– Uznała również, że żaden z nich nie przedłożył nierzetelnych wyników badań ani innych dokumentów. W uzasadnieniu jednoznacznie wskazano, że zastosowane płyty granitowe spełniają wymagania Polskiej Normy, zostały prawidłowo wprowadzone do obrotu na terenie Polski oraz mogły być wykorzystane w rewitalizacji Starego Rynku – czytamy w komunikacie drogowców.

Prokuratura w postanowieniach końcowych wskazała również, że prace wykonane na płycie Starego Rynku są objęte gwarancją, a wykonawca przeprowadził prace naprawcze na swój koszt: zarówno przy wymianie fug, jak i czyszczeniu płyt granitowych.

Radni PiS interweniują

Przypomnijmy, że sprawa ciągnie się już od kilku lat. W 2021 radni PiS skierowali interpelację do prezydenta Rafała Bruskiego, w której domagali się odniesienia do raportu NIK [czytaj więcej o wynikach kontroli]. Prezydent utrzymywał, że wszyscy podlegli mu pracownicy dopełnili swoich obowiązków. Wobec tego opozycyjni radni poinformowali o sprawie Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz prokuraturę.

– Jaki jest Stary Rynek, wszyscy widzą. Plamy, brud, zanieczyszczenia – wymienia radny Krystian Frelichowski, który przypomina także, że wbrew oczekiwaniom wielu osób nie zdecydowano się na odsłonięcie podziemi.

W ubiegłym tygodniu, od razu po publikacji komunikatu o umorzeniu postępowania, szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Wenderlich zapowiedział zażalenie na decyzję. W poniedziałek na specjalnie zwołanej konferencji prasowej potwierdził złożenie odpowiednich dokumentów.

– W naszej ocenie umorzenie jest przedwczesne. Nie przesłuchano świadków: radnych, którzy złożyli pismo i wykazywali określone okoliczności oraz dziennikarzy, którzy pisali o sprawie. Będziemy chcieli zapoznać się ze szczegółowym uzasadnieniem – mówił Wenderlich.

„Ze Słupska tak dokładnie plam nie widać”

– Może to postępowanie przeprowadzono dobrze, ale my, radni tego nie wiemy, bo dostaliśmy tylko lakoniczny komunikat. Trzeba to sprawdzić. Być może prokuratorzy nie wykonali pewnych czynności. Żeby się tego dowiedzieć, konieczna jest kontrola sądu w tym zakresie – wyjaśnia Wenderlich.

Przewodniczący klubu radnych liczy, że jego zażalenie zostanie rozpatrzone. Tak było w sprawie kontroli RIO dotyczącej premii i dodatków. W tym przypadku prokuratura najpierw nie uznała go za stronę postępowania, ale po złożeniu odwołania sąd uznał, że radny ma prawo do wystąpienia w interesie miasta w procesie karnym, zwłaszcza, gdy uprawnionym do jego reprezentacji jest prezydent, który nie ma interesu we wniesienia zażaleń.

– Na Starym Rynku ciągle mamy plamy. Ze Słupska ich tak dokładnie nie widać. Szkoda, że postępowania nie prowadziła prokuratura z naszego rejonu – mówił Wenderlich. – Będziemy chcieli zapoznać się ze szczegółowym uzasadnieniem. Termin na złożenie zażalenia upływał dzisiaj, dlatego je złożyliśmy, aby postępowanie nie zostało prawomocnie zakończone – zakończył radny.

0 0 votes
Article Rating
Plamy na Starym Rynku. Jarosław Wenderlich nie zgadza się z decyzją prokuratury
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bartek
4 miesięcy temu

Całe „szczęście” że ktoś składa te zawiadomienia do Prokuratury, bez tych licznych sygnałów Pana Wenderlicha w prokuraturach nie mieli by co robić ????
Nawet prorządowa prokuratura ma już dość i wyraża odmienne zdanie i nie zgadza się z Ministrem Jarosławem.
Teraz to tylko można się spłakać w rękaw:-)
Z drugiej strony jednak szkoda, że w tak fajnym miejscu jakim jest Bydgoszcz takie zachowanie znajduje poklask i zainteresowanie mediów.