Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczFotorelacjePod wpływem i na zakazie wsiadł do Volkswagena. Na Glinkach zderzył się z innym autem [ZDJĘCIA]
04.03.2026 | 13:08

Pod wpływem i na zakazie wsiadł do Volkswagena. Na Glinkach zderzył się z innym autem [ZDJĘCIA]

Zdjęcia: KMP Bydgoszcz

Dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i wpłata zadośćuczynienia – taki wyrok usłyszał 54-letni Bydgoszczanin, który wsiadł za kierownicę Volkswagena, mając dwa promile alkoholu w organizmie i spowodował zderzenie z innym samochodem.

W poniedziałkowy, 2 marca wieczór, dyżurny bydgoskiej komendy przyjął zgłoszenie o zderzeniu z udziałem dwóch samochodów osobowych, do jakiego doszło w rejonie ul. Glinki w Bydgoszczy. – Kierowca Volkswagena Golfa, wyjeżdżając z ul. Boya-Żeleńskiego w ul. Glinki, nieprawidłowo wykonał manewr skrętu i doprowadził do zderzenia z kierującym Toyotą – mówi nadkom. Lidia Kowalska z zespołu prasowego bydgoskiej policji.

Za kierownicą Volkswagena siedział 54-letni Bydgoszczanin i – jak zdradzają funkcjonariusze – zrobił to, wcześniej spożywając alkohol. – Przeprowadzone wstępne badanie wykazało w jego organizmie ponad dwa promile alkoholu – dodaje Kowalska i precyzuje, że od 54-latka pobrano w szpitalu krew do dalszych badań.

Mundurowi z Wyżyn zdradzają, że spożycie alkoholu było dopiero początkiem problemów 54-letniego mężczyzny. – Po sprawdzeniu danych personalnych Bydgoszczanina okazało się, że ma on orzeczony sądowy dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych – mówią. Okazało się też, że mężczyzna w poniedziałek wpadł już po raz czwarty, gdy prowadził pojazd, będąc pod wpływem alkoholu. Policjanci nie ukrywają: – W tej sprawie wdrożyliśmy tryb przyspieszony i 54-latek stanął przed sądem w ciągu 48 godzin.

W trakcie wtorkowego, 3 marca posiedzenia, sąd skazał Bydgoszczanina na dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności, ma także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, musi też zapłacić 10 tysięcy złotych na konto fundacji „Nadzieja” Osób Poszkodowanych w Wypadkach Drogowych oraz 5 tys. zł kary jako równowartość pojazdu, który służył do popełnienia przestępstwa.

Szymon Fiałkowski