Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Polonia Bydgoszcz kontra Stal Rzeszów. 30 lat temu zadecydował ostatni wyścig

Dodano: 16.08.2026 | 11:48

Na zdjęciu: Czerwcowy mecz Stali Rzeszów z Polonią Bydgoszcz w 1996 roku.

Fot. https://www.youtube.com/watch?v=o0CY8831sQk

Polonia Bydgoszcz i Stal Rzeszów mierzyły się w lidze wiele razy, ale mało które spotkanie w Bydgoszczy miało tak wyrównany przebieg jak mecz sprzed niemal równo 30 lat. Wówczas losy spotkania pozostawały nierozstrzygnięte do ostatniego wyścigu.

Sezon 1996 nie zapisał się szczególnie w historii żadnego z tych klubów. Polonia – niejako w przededniu największych sukcesów – spędziła ten rok w środku tabeli. Stal broniła się przed spadkiem, ostatecznie zachowując ligowy byt z identycznym dorobkiem punktowym jak zdegradowany GKM Grudziądz. Zanim to się stało, dzielnie walczyła na torze przy Sportowej.

Andy Smith w nowych barwach

Rzeszowianie przyjechali do Bydgoszczy bez Briana Andersena i Craiga Boyce’a, ale mieli tajną broń. W ich składzie znalazł się Andy Smith, który poprzednie cztery sezony spędził w Polonii. Później jeszcze dwa razy wracał do Bydgoszczy, ale w sezonie 1996 był akurat zawodnikiem Stali.

Oprócz Smitha w składzie Stali znaleźli się też Grzegorz Rempała, Janusz Ślączka, Marek Kępa, Rafał Wilk, Piotr Winiarz i Maciej Kuciapa.

Polonia w tamtym sezonie polegała przede wszystkim na trzech liderach: braciach Gollobach oraz Henriku Gustafssonie. Wystarczy powiedzieć, że trzeci w drużynie według średniej Jacek Gollob miał wyraźnie powyżej 2 punktów na bieg, a czwarty Jacek Gomólski nie uzbierał 1,4. W składzie na mecz ze Stalą znaleźli się też Eugeniusz Tudzież, Marcin Ryczek, Wojciech Malak oraz Mirosław Duda.

Kontuzja na początek

Mecz zaczął się fatalnie dla Polonii, ponieważ już w pierwszym biegu Jacek Gomólski upadł na tor i zakończył swój udział w spotkaniu. Pojechał do szpitala, a zawody zostały na dłuższą chwilę przerwane w oczekiwaniu na przyjazd drugiej karetki.

Później Polonia systematycznie budowała przewagę – liderzy zwyciężali, druga linia dokładała po cennym punkcie i po 6 biegach mieliśmy 22:14 dla gospodarzy. W wyścigu juniorskim młodzieżowcy Stali pokonali jednak juniorów Polonii 5:1 i przewaga zmalała do dwóch punktów.

0:5 zamiast 5:1

Potem mieliśmy trzy remisy, a w dwunastym biegu… 5:0 dla przyjezdnych. Jak do tego doszło?

Zaczęło się świetnie. Jacek Gollob prowadził przed Eugeniuszem Tudzieżem. Zanosiło się więc na podwójną wygraną Bydgoszczan. Wtedy jednak Tudzież stracił kontrolę nad motocyklem i upadł na tor. Podobnie jak Gomólski pojechał do szpitala. W powtórce motocykl Jacka Golloba zdefektował i w rezultacie Stal prowadziła 36:35.

Tomasz Gollob i Henrik Gustafsson nie zawiedli

Co więcej, prowadzenie Rzeszowian utrzymało się do ostatniego biegu. W 13 wyścigu wygrał Gustafsson, w 14 Jacek Gollob, ale pozostałe punktowane pozycje zajmowali przyjezdni.

O wszystkim miał rozstrzygnąć wyścig 15. Po stronie Polonii: niepokonany Henrik Gustafsson i Tomasz Gollob, który uległ tylko raz młodemu Maciejowi Kuciapie. I właśnie obecny szkoleniowiec Motoru Lublin oraz Grzegorz Rempała jechali w ostatnim biegu w barwach Stali. Na szczęście tym razem niespodzianki nie było. Wygrał Gollob przed Gustafssonem. 5:1 i 46:43 dla Polonii.

Rok później Polonia świętowała pierwsze z serii Drużynowych Mistrzostw Polski (1997, 1998, 2000, 2002). Dla Rzeszowian także zbliżał się lepszy czas. W 1998 roku zajęli trzecie miejsce w rozgrywkach, świętując ostatni do tej pory medal DMP. W półfinale wyeliminowała ich wtedy Polonia.

Sebastian Torzewski