Pościg za ciężarówką na S10. Staranowane radiowozy, kierowca złapany w sąsiednim województwie [ZDJĘCIA, WIDEO]
Zdjęcia: mat. Kujawsko-Pomorski Oddział Krajowej Administracji Skarbowej
Jest tymczasowy, trzymiesięczny areszt dla 24-latka, który uciekał ciężarówką przed kontrolą służb na drodze S10. W trakcie pogoni, staranował dwa radiowozy, a kierowcę zatrzymano kilkanaście godzin później na terenie województwa wielkopolskiego.
Sceny rodem z filmu sensacyjnego rozegrały się na drodze S10 na wysokości miejscowości Czerniewice. To tam funkcjonariusze Kujawsko-Pomorskiego oddziału Urzędu Celno-Skarbowego w Toruniu postanowili zatrzymać do rutynowej kontroli samochód ciężarowy, a jego kierowcę poprosili o to, aby przestawił pojazd. Wówczas jednak mężczyzna rozpoczął ucieczkę.
Staranowany radiowóz
Funkcjonariusze „skarbówki” podjęli pościg za kierowcą. – W rejonie węzła Ciechocinek wyprzedzili uciekającą ciężarówkę, włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe oraz wyświetlili polecenie „Zjedź na parking” – mówi Katarzyna Orlikowska-Maszewska z zespołu prasowego kujawsko-pomorskiego oddziału Krajowej Administracji Skarbowej. Jednak kierujący ciężarowym MAN-em ani myślał zareagować na działania mundurowych.
Wręcz przeciwnie – dwukrotnie uderzył w radiowóz funkcjonariusze ze służby skarbowej. – Uderzenie było najpierw w tył pojazdu, a następnie z dużą siłą w jego bok i próbował zepchnąć auto z autostrady – relacjonują oficerowie z KAS, którzy na miejsce wezwali policyjne patrole. Jednak i to nie przyniosło spodziewanego efektu, bo kierowca ciężarówki sforsował blokadę i uderzył w radiowóz, a jeden z policjantów w ostatniej chwili odskoczył przed nadjeżdżającym MAN-em. Pościg zakończył się w lesie, gdzie ujawniono ciężarówkę. – Pojazd został odnaleziony na skraju lasu, po uderzeniu w drzewo – dodaje Orlikowska-Maszewska.
Ani śladu nie było jednak po kierowcy, który uciekł. Jednak służby w trakcie kontroli pojazdu ujawnili na jego naczepie co najmniej dwanaście pojemników typu mauzer z cieczą. – Wstępne badania, wykonane przez wezwany na miejsce zdarzenia patrol chemiczny Państwowej Straży Pożarnej z Torunia, wykazały, że w pojemnikach znajdują się żrące substancje zasadowe – wodorotlenki, prawdopodobnie stanowiące niebezpieczne odpady – precyzuje rzecznik prasowa Kujawsko-Pomorskiego Oddziału KAS. Ale też w kabinie ciężarowego auta, służby znalazły całkiem sporo dowodów. – To m.in. dokumenty tożsamości wystawione na różne nazwiska, prawo jazdy, znaczna ilość gotówki, ustaliliśmy, że kierowca prowadził pojazd bez karty kierowcy w tachografie – słyszymy od urzędników ze skarbówki.
Wpadł w Wielkopolsce
24-latek nie nacieszył się długo wolnością. W sobotę, 18 lipca, o zatrzymaniu mężczyzny poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy. Jak przekazali oficerowie z KWP, kierowcę MAN-a ujęto kilkadziesiąt godzin wcześniej na terenie Wielkopolski, a następnie przewieziono go do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. – To zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej, czynnej napaści na funkcjonariuszy policji i Krajowej Administracji Skarbowej, kierowania pomimo sądowego zakazu i decyzji o cofnięciu uprawnień, dodatkowo odpowie za posiadanie narkotyków 4-CMC – słyszymy od śledczych, którzy pracują nad sprawą.
W niedzielę, 19.07., w trakcie posiedzenia aresztowego, sąd w Aleksandrowie Kujawskim zastosował wobec podejrzanego mężczyzny tymczasowy areszt na najbliższe trzy miesiące.









