Bydgoszcz
14C
Niebo częściowo zachmurzone
58% wilgotność
Wiatr: 2km/h E
H 16 • L 13
16C
Pon
10C
Wt
13C
Sr
4C
Czw
8C
Pt
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjePożar w firmie, która miała przeprowadzić egzekucję tartaku. Czy to było podpalenie?
pożar kujawsko-pomorskie
22.05.2018 | 08:37

Pożar w firmie, która miała przeprowadzić egzekucję tartaku. Czy to było podpalenie?

Ogień pojawił się w nocy z soboty na niedzielę.

Na zdjęciu: Z ogniem na terenie gdyńskiej firmy Kraz walczyło kilkudziesięciu strażaków.

Fot. Maciej Rejment / zdjęcie ilustracyjne

W nocy z soboty na niedzielę na terenie gdyńskiej firmy Kraz Transport Wykopy, która w najbliższy poniedziałek miała dokonać egzekucji terenu tartaku przy ulicy Ujejskiego, wybuchł pożar. Ogień strawił sprzęt o wartości ponad miliona złotych. Śledczy nie wykluczają podpalenia.

Informację o pożarze przy ulicy Dąbka miejscowi strażacy otrzymali po godzinie drugiej w nocy, a akcja gaśnicza trwała aż do rana. Wzięło w niej udział – jak informuje „Dziennik Bałtycki” – aż dziesięć zastępów strażaków i dwa wozy operacyjne. – Akcja była dosyć skomplikowana, ponieważ strażacy po przybyciu mieli do czynienia z rozwiniętym pożarem. Dodatkowo palił się zestaw acetylenowo-tlenowy służący do spawania – wyjaśnia mł. bryg. Andrzej Bornowski z trójmiejskiej straży pożarnej. Z uwagi na zagrożenie wybuchem konieczne było ewakuowanie kilkunastu osób znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie terenu objętego pożarem.

Po ugaszeniu ognia do pracy przystąpili policjanci ustalający przyczynę pożaru. Jak ustalili reporterzy Radia Gdańsk, śledczy biorą pod uwagę wersję z podpaleniem. Mają na to wskazywać ślady, z których wynika, że zaprószenie ognia nastąpiło poza terenem firmy, a żywioł bardzo szybko rozprzestrzenił się na jej teren, obejmując swoim zasięgiem między innymi pojazdy mechaniczne, w tym samochody dostawcze i koparkę. Przesłuchano już obu właścicieli firmy Kraz Transport Wykopy.

Z jednym z nich udało się również porozmawiać „Expressowi Bydgoskiemu”. Z rozmowy z Tomaszem Stynem wynika, że pożar zniszczył między innymi wspomnianą koparkę marki Liebherr, dwa mercedesy sprintery oraz również dwa volkswageny caddy. Sprzęt miał brać udział w egzekucji tartaku przy ulicy Ujejskiego, który pozostaje jedyną działką nieprzekazaną wykonawcy przedłużenia trasy Uniwersyteckiej – firmie Kobylarnia. Jak zaznacza Styn, w obliczu pożaru wykonanie egzekucji jest w zasadzie niemożliwe.

Firma Kraz Transport Wykopy z Gdyni była jedyną, która zdecydowała się na egzekucję terenu na Wzgórzu Wolności. Dwa przetargi ogłoszone przez wojewodę Mikołaja Bogdanowicza nie przyniosły rezultatu, dlatego urząd wojewódzki zdecydował się na podpisanie umowy w trybie z „wolnej ręki”. Za realizację zlecenia gdyńska firma miała otrzymać 200 tysięcy złotych brutto.

Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, w urzędzie również trwała mobilizacja przed zaplanowaną, a obecnie stojącą pod znakiem zapytania, egzekucją. Poszukiwane były osoby do wykonywania dokumentacji, także fotograficznej, z jej przebiegu.

Do tematu wrócimy.


Powiązane treści