Bydgoszcz
13C
Przelotne opady
100% wilgotność
Wiatr: 4km/h WSW
H 13 • L 12
14C
Nd
13C
Pon
11C
Wt
11C
Sr
11C
Czw
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaPrezydent rozliczony z finansów miasta. „Nie byłbym aż tak zadowolony z tego opakowanego cukierka”
rada miasta - ST
22.06.2017 | 13:03

Prezydent rozliczony z finansów miasta. „Nie byłbym aż tak zadowolony z tego opakowanego cukierka”

W środę radni dyskutowali o wykonaniu budżetu za 2016 rok.

Na zdjęciu: Radni udzielili absolutorium prezydentowi.

Fot. ST/archiwum

Prezydent Rafał Bruski uzyskał w środę absolutorium. Zapewniał, że finanse miasta są w bardzo dobrej kondycji, choć jego przeciwnicy wskazywali błędy popełnione w ostatnich miesiącach.

Przyszedł czerwiec, czyli czas ocen. Uczniów, ale także pana prezydenta, skarbnika i nas samych – zaczął swoje wystąpienie poświęcone budżetowi wiceprzewodniczący rady miasta Jan Szopiński. Wcześniej podsumowanie wykonania planu finansowego na 2016 rok przedstawił skarbnik Piotr Tomaszewski.  Miniony rok zakończył się wypracowaniem nadwyżki operacyjnej w kwocie 183 mln zł, co jest najlepszym wynikiem w historii miasta i umożliwia spłatę zadłużenia z wyniku operacyjnego w ciągu sześciu lat.

Pierwszą potrzebę mieszkańców, czyli pracę, już zapewniliśmy. Teraz zaczynamy myśleć o utrzymaniu liczby mieszkańców, zapewniając im także inne potrzeby, jak transport, infrastruktura, oświata czy gospodarka mieszkaniowa – mówił Tomaszewski. Najwięcej środków trafia obecnie na oświatę, która stanowi 37% wydatków. Mniej kosztują pomoc społeczna (23%) oraz transport i łączność (13%)

Skarbnik zwrócił też uwagę, że w ostatnich miesiącach zakończono ważne inwestycje rozpoczęte w latach ubiegłych – linię tramwajową do Fordonu, modernizację ul. Chodkiewicza czy wzbudzającą dyskusję wśród radnych scenę przy Operze Nova. – Kwota wydana na budowę pomostu starczyłaby na 80 lat podpływania barki, która nadawała wydarzeniom klimat – mówiła radna Grażyna Szabelska, która podczas sesji kilka razy zarzucała prezydentowi nieumiejętne gospodarowanie środkami. Bruski odpowiadał. – Zbudowaliśmy obiekt, dzięki któremu jesteśmy niezależni od tego, czy ktoś wypożyczy nam barkę. My organizujemy tam wydarzenia, opera także, nawet kibice często wspominanego tu klubu świętowali na tym pomoście – argumentował prezydent.

Tomaszewski poświęcił też kilka zdań inwestycjom, których realizację rozpoczęto w 2016 roku – budowie szkoły w Fordonie i lodowiska przy Toruńskiej, a także przygotowaniom do rozbudowy ul. Grunwaldzkiej, Kujawskiej i trasy Uniwersyteckiej. – Finanse to wsparcie dla rozwoju miasta, a nie ograniczenie czy blokada – mówił skarbnik. Zdaniem opozycji niektóre inwestycje postępują jednak za wolno. – Czy w roku wyborczym cała Bydgoszcz będzie nieprzejezdna? – pytał przewodniczący klubu PiS, Mirosław Jamroży.

Występowanie opóźnień potwierdził nawet prezydent. Uważa on jednak, że niewiele w tej kwestii może zrobić. – Nie jestem zadowolony ze stopnia realizacji niektórych inwestycji. Nie mamy jednak wpływu na większość działań w procesie inwestycyjnym. Jeśli wykonawca zawodzi, to możemy ciągnąć to dalej z opóźnieniem lub dążyć do zerwania umowy, co jeszcze wydłuży realizację – argumentował Bruski. Krytykującemu go Jamrożemu wręczył teczkę z listą opóźnień w inwestycjach krajowych.

Na tempo realizacji inwestycji, a także znaczną liczbę korekt wprowadzonych do przyjętego budżetu zwracał uwagę wiceprzewodniczący Szopiński. – Zaprezentował pan dobry towar, ale nie wymagał on aż takiej propagandy sukcesu. Ja bym z tego opakowanego cukierka aż tak zadowolony nie był – mówił polityk SLD. Zadowolony na pewno nie był także Bogdan Dzakanowski. Jak zaznaczał, prezydent zaplanował w budżecie 17 milionów złotych na budowę ulic, z czego ponad 8 milionów na drogi osiedlowe. – Muszę postawić pytanie, ile ulic z zakładanych szesnastu wybudowaliśmy. Zero! Po prostu rewelacja! – mówił Dzakanowski, który powoływał się też na wyniki kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej, która stwierdziła różnicę sald w księgach rachunkowych między 1 stycznia 2016 a 31 grudnia 2015 w wysokości 132 milionów złotych. – Jak więc można poważnie traktować dane zawarte w licznych tabelach sprawozdania z wykonania budżetu za rok 2016? – pytał Dzakanowski. Z upływem czasu dyskusja zaczęła odchodzić od tematyki i  ostatecznie przerwał ją przewodniczący Sobociński, mówiąc, że radni przestają mówić o absolutorium, a zaczynają politykować.

Udzielenie absolutorium oznaczałoby, że los mieszkańców jest nam obojętny – mówił Mirosław Jamroży. Politycy PiS-u rzeczywiście zagłosowali przeciw, choć drobną wpadkę zaliczył Tomasz Rega, który początkowo opowiedział się za zatwierdzeniem sprawozdanie finansowego. – Nacisnąłem zły przycisk – szybko poinformował radny. Głosowanie powtórzono i ostatecznie 17 głosami za sprawozdanie i absolutorium zostały przyjęte.


Powiązane treści